W tym sezonie letnim kąpielisko w Wąsoszu będzie niestrzeżone. Burmistrz Szubina tłumaczy to koniecznością oszczędzania gminnych pieniędzy. - Żeby nikt nie przeżył tego co my przeżyliśmy - powiedział radny Andrzej Wolnik.
Pod koniec kwietnia Rada Miejska w Szubinie przyjęła nowy regulamin kąpieliska nad Jeziorem Wąsoskim. najważniejsza różnica w stosunku do poprzedniego regulaminu to taka, że teraz kąpielisko będzie niestrzeżone. Przypomnijmy, że w poprzednich latach ratownicy WOPR czuwali nad bezpieczeństwem kąpiących się w okresie wakacyjnym.
Burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski tłumaczył to koniecznością cięcia wydatków bieżących. Poparł to danymi liczbowymi. W pierwszym kwartale 2022 roku dochody bieżące gminy wyniosły 39.429.000 zł, natomiast w pierwszym kwartale tego roku - 37.587.000 zł. To około 2 mln zł różnicy i 5% mniej. Z dochodów bieżących trzeba opłacić m.in. oświetlenie uliczne, utrzymać drogi i zapewnić funkcjonowanie gminnym jednostkom. Burmistrz przypomniał, że rachunki za energię elektryczną wzrosły o 100% i to w ramach tarczy antyinflacyjnej, bo biorąc pod uwagę cenny rynkowe, to wzrost wynosił 500%.
- Musimy ograniczać rzeczy, które nie są niezbędne - powiedział Mariusz Piotrkowski. Pierwsza z tych oszczędności, to wyłączenie połowy latarni ulicznych w gminie. Druga, to brak ratowników na kąpielisku w Wąsoszu. Koszt jaki ponosiła gmina na wynagrodzenie i wyposażenie WOPR-owców, to około 100.000 zł. Wdrożone przez gminę oszczędności skutkują tym, że wzrost wydatków bieżących to tylko 2%, co w porównaniu z wysokością inflacji, włodarz uznaje za plus.
Mariusz Piotrkowski przyznał, że dobrze jest mieć bezpiecznik w osobach ratowników, ale jego zdaniem kąpielisko może funkcjonować bez nich. W razie konieczności gmina ma do dyspozycji strażaków z OSP. Zaapelował do mieszkańców o rozsądek i odpowiedzialność nad wodą. Wyraził nadzieję, że w przyszłości, jak finanse gminne na to pozwolą, ratownicy do Wąsosza wrócą.
- Ja rozumiem sytuację ekonomiczną gminy. Nie chcę dużo tutaj mówić, że 100.000 zł brakuje. Dużo, niedużo, ale życia za 100.000 zł nikt nikomu nie odkupi. To jest sprawa dla mnie wysokiej rangi. Trudno. Ja tylko krótko chcę powiedzieć żeby nikt nie przeżył tego co my przeżyliśmy - powiedział radny Andrzej Wolnik, odnosząc się do osobistej tragedii rodzinnej sprzed kilku lat. Przypomnijmy, że w 2018 na akwenie w Wąsoszu radny stracił syna.
Przeciw pozbawianiu kąpieliska ratowników wypowiedział się radny Tomasz Kaszewski. Jego zdaniem nie powinno się szukać oszczędności na ratownikach, ani w ogóle na sporcie. Ostatecznie uchwała została podjęcia. Za głosowało 15 radnych, piątka była przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Kąpielisko w Wąsoszu podczas akcji poszukiwawczej w 2018 roku fot. Remigiusz Konieczka