Reklama

Wciągnięty przez wałek odbioru mocy

Tragedia w Januszkowie
      Wciągnięty przez wałek odbioru mocy
      Gdyby 38-letni mieszkaniec Wilczkowa nie pracował akurat sam przy wykopkach buraków, to przeżyłby wypadek, który 4 listopada zdarzył się podczas pracy na polu w Januszkowie.

      Roman W., 38-letni mieszkaniec Wilczkowa (gm. Żnin) pracował w niedalekim Januszkowie na polu należącym do innego rolnika. Był sam. W pewnym momencie wysiadł z ciągnika, ale nie wyłączył maszyny. Za ciągnikiem pracowała maszyna do wykopu buraków. Mężczyzna niebezpiecznie zbliżył się do wałka odbioru mocy i na wysokości ramienia gruba odzież wierzchnia dostała się w ów wałek.

     Mężczyzna został wciągnięty. Według komisarza Krzysztofa Jaźwińskiego, oficera prasowego w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, bardzo prawdopodobne jest, że gdyby przy maszynie był ktoś jeszcze, to wyłączyłby ją. Wiele wskazuje na to, że mężczyzna był duszony przez zaciskającą się na jego szyi odzież, a jednocześnie nie mógł się wyzwolić.
     Dopiero po jakimś czasie ktoś zauważył ten dramat. Wezwano pogotowie. Przybyły na miejsce lekarz od razu stwierdził zgon. Dopiero wówczas do działania mogli przystąpić strażacy z 1. zastępu JRG ze Żnina. - Użyliśmy rurochwyt i przy jego pomocy, kręcąc wałek odbioru mocy w przeciwną stronę, wydostaliśmy ciało z maszyny - powiedział uczestniczący w tej akcji aspirant Marek Krygier z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.
     Ciało Romana W. zostało zabrane w celu wykonania sekcji zwłok. Dopiero wówczas będzie można powiedzieć, czy przyczyną śmierci było uduszenie, czy też jednak obrażenia w wyniku działania siły ściskającej.

Reklama

Karol Gapiński, 5 XI 2009

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości