Kcyński samorząd zamierza nieodpłatnie przejąć nieruchomość gruntową od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, na której położone jest unikane grodzisko, mogące powstać w Grocholinie nawet kilkanaście wieków temu. Działkę, będącą historycznie ważnym punktem na mapie gminy, wykorzysta na cele rekreacyjno-edukacyjno-turystyczne.
Obiekt wpisany do rejestru zabytków (przez wielu nazywany szańcami szwedzkimi), datowany jest na okres wczesnego średniowiecza (VIII-X wiek). - Pojawił się pomysł, który wyszedł też z referatu promocji, żeby nabyć działkę, będącą we władaniu KOWR-u i zrobić z niej punkt turystyczny. Rozwija się w naszej gminie chodzenie z kijkami itd., więc może pojawić się zainteresowanie tym terenem - tłumaczyła w czasie wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Kcyni Ewa Pawlak - inspektor ds. inwestycji komunalnych. W związku z planami wznowienie granic zlecono geodecie, który ma je wskazać również dzierżawiącemu i uprawiającemu ziemię wokół grodziska.
Urzędniczka wystąpiła do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z pismem o zaopiniowanie wstępnego projektu zagospodarowania zabytkowej przestrzeni i jej najbliżej okolicy, jednak konserwator odrzucił część propozycji. Wyraził zgodę na ustawienie tablicy informacyjnej, zaznaczenie granic głazami czy też ustawienie ławeczek na utwardzonej drodze dojazdowej. W budżecie zabezpieczono na ten cel 4.000 zł. Odpowiadając na pytanie Anny Pawlak poinformował też, że KOWR nie otrzymywał wcześniej środków z WUOZ, których przeznaczeniem byłby zabytkowy obiekt. Oznacza to, że w przyszłości będzie mogła o nie wystąpić gmina.
Skontaktowaliśmy się główną specjalistką ds. ochrony zabytków archeologicznych w WUOZ w Toruniu (delegatura w Bydgoszczy) - Tamarą Zajączkowską, dopytując o historię tego miejsca. Wyjaśniła nam, że pierwotnie był to gród zamieszkiwany przez ludność w średniowieczu, a pozostałości po zaprzestaniu jego użytkowania w nomenklaturze archeologicznej określane są mianem grodziska. Dodała ponadto, że stosowane powszechnie nazewnictwo szańce szwedzkie jest błędne, ponieważ funkcjonuje ono od czasów niemieckich. - Niemcy najczęściej grodziska, czyli charakterystyczne formy, które identyfikowali sporządzając dokumenty mapowe, określali ogólnie rzecz biorąc jako "schwedenschanze". To funkcjonowało przez lata i widzę, że nadal jest tak w tradycji lokalnej. To nie ma jednak nic wspólnego z szańcami szwedzkimi - wskazała Tamara Zajączkowska, przybliżając następnie charakterystykę zabytku w Grocholinie.
Grodzisko powstało na terenie nizinnym i jest pierścieniowate - ma bardzo regularną formę. W związku z tym, że położone jest na płaskim terenie, stanowi dominantę w krajobrazie - jest wyniesione i otoczone wałem obronnym. - Ludzie, którzy osiedlali się w okresach historycznych grodzili się, żeby zabezpieczyć się na przykład przed najeźdźcą. W przypadku Grocholina mamy do czynienia z tego typu osadnictwem - kontynuowała główna specjalistka ds. ochrony zabytków archeologicznych. Wał dookolny jest bardzo dobrze zachowany i czytelny, gdyż nie jest zniszczony. Ma szerokość około 5 m, a grodzisko średnicę około 30 m. Wewnątrz (na środku) znajduje się wypłaszczenie, nazywane fachowo majdanem. Były tam wznoszone chaty z zapleczem gospodarczym.
W Grocholinie nie przeprowadzono do tej pory szeroko płaszczyznowych badań archeologicznych. W przeciwieństwie do badań weryfikacyjnych, które odbyły się z ramienia Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika pod kierownictwem merytorycznym profesora Wojciecha Chudziaka. Miały na celu ocenę chronologii tego obiektu. Wszystkie pozostałe odkrycia były głównie przypadkowe i dokonano ich w czasach powojennych.
- Znamy plany miasta i zależy nam na tym, żeby do grodziska nie wdarła się nowoczesność, żeby było ono utrzymane w krajobrazie naturalnym i niezwykle malowniczym. Absolutnie zanegowaliśmy tworzenie tam asfaltowych dróg dojazdowych i parkingu - mówiła gazecie Tamara Zajączkowska.
Justyna Kulpińska, 24 I 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze