Łabiszyn, ZOZ, dyrektor
Wiadomo, jaka będzie przychodnia
Sala posiedzeń łabiszyńskiego ratusza była w ostatni piątek miejscem, gdzie ważyły się przyszłe losy miejscowej służby zdrowia. Rajcy zdecydowali, że ZOZ w ich mieście odłączy się od struktury szubińskiej i stanie się samodzielną placówką medyczną z własnym statutem.
Burmistrz Miasta i Gminy Jacek Kaczmarek tak opiniował projekt usamodzielnienia ZOZ: - Kiedy przejmiemy naszą służbę zdrowia, to nie tak, że nie będziemy mieli problemów. Ale czy teraz ich nie mamy? Brakuje nam sprzętu, bo jesteśmy w strukturach obcego ZOZ-u, który nasz interes ma na samym końcu swych priorytetów. Dlatego, chociaż prawdopodobnie nasz ZOZ byłby jednym z najsłabszych w regionie, to uważam, że lepszy wróbel w garści, niż kanarek na dachu.
Burmistrz wyłuszczył również swoje stanowisko w temacie niepublicznych placówek medycznych. Mówił: - Wydaje mi się, że samorząd jako przedstawicielstwo społeczne, nie powinien zmierzać do niepublicznej opieki zdrowotnej. Nie mniej jednak każdy ma prawo inicjatywy w tym zakresie.
Sceptycy wśród radnych w kwestii słuszności powołania własnej placówki medycznej podkreślali przede wszystkim trudności finansowe za tym idące. Jednak burmistrz odpowiadał, że teraz owe trudności są wcale nie mniejsze. Jako argument dla tej tezy podawał informacje o notorycznych zaległościach podatkowych ZOZ-u szubińskiego wobec gminy Łabiszyn.
Jednego z oponentów pomysłu własnej, gminnej placówki medycznej radnego Jana Bartosa, interesowały procedury ewentualnego przejmowania przez gminę majątku po szubińskim ZOZ. W chwili obecnej Jan Bartos zawodowo pełni funkcję dyrektora łabiszyńskiego oddziału ZOZ w Szubinie. Zapytał on: - Czy istnieje możliwość przejęcia przez gminę majątku bez utworzenia swojego ZOZ-u? Jacek Kaczmarek wyjaśnił, że majątek ten można od starostwa przejąć jako darowiznę pod warunkiem, że utworzony tam będzie ZOZ.
Dodajmy, że wedle przyjętego w piątek przez Radę Miejską statutu zakładu, jego dyrektora będzie powoływał i odwoływał Zarząd Miasta i Gminy Łabiszyn. Jak nam powiedział radny Henryk Buczkowski: - Prawdopodobnie będzie ogłoszony konkurs na dyrektora organizowanego po szubińskim, naszego własnego ZOZ-u. Tak, jak to zresztą zwykle bywa w podobnych przypadkach.
Radna Izabela Bożych poruszyła inną kwestię związaną z założonymi przekształceniami. Zwróciła się mianowicie do burmistrza z takim zapytaniem: - Czy raptowne usamodzielnienie zakładu może grozić zwolnieniami pracowników?
Burmistrz odpowiedział: - Jeśli będą zwolnienia, to przynajmniej nie będą one odgórne. To znaczy płynące od obcych ludzi, z innego ZOZ-u, z innego miasta. My zaś, jako samorząd tej gminy lepiej znamy problemy naszych konkretnych mieszkańców. Dlatego jeśli koniecznością staną się zwolnienia będziemy się zastanawiać i badać wszystkie za i przeciw w każdym indywidualnym przypadku.
Ponadto Jacek Kaczmarek dodał, iż lepiej, że własny łabiszyński ZOZ osadzony będzie w sposób naturalny w odpowiadających mu administracyjnie strukturach powiatu żnińskiego. Nie zaś, tak jak obecnie, wpisany jest w struktury powiatu nakielskiego, w którym Łabiszyn nie leży.
Do kierownictwa Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Szubinie skierowaliśmy zapytania o ich widzenie sprawy usamodzielnienia się placówki łabiszyńskiej. Oto, co powiedział nam Michał Górnowicz, zastępca dyrektora ZOZ w Szubinie: - odłączenie się Łabiszyna nie jest dla nas żadnym problemem. Zresztą jest ustawa o lecznictwie otwartym, która mówi, że placówkami przeznaczonymi właśnie do takiego lecznictwa powinny zarządzać gminy. Dlatego nie tylko Łabiszyn, ale i Kcynia i Szubin powinny mieć własne ZOZ-y o charakterze otwartym, będące w niezależności od szpitala. Co do zarzutów, że nie dbaliśmy o sprzęt dla Łabiszyna, to nie jest tak do końca. Zresztą możemy odpowiedzieć na takie zarzuty, jeśli będą one przekazane nam oficjalnie na piśmie. Natomiast kierownik naszej przychodni w Łabiszynie Jan Bartos, tak jak i wszyscy pracownicy przejdzie pod kuratelę gminną. O dalszych jego losach, jako kierownika tej placówki może decydował Zarząd Miasta Łabiszyna. I tak ogłosić on może konkurs na dyrektora lub przedłużyć umowę z dotychczasowym kierownikiem niesamodzielnej placówki bez organizowania konkursu. Chcę zaznaczyć, że ZOZ usamodzielni się dopiero wtedy, gdy dopełnione zostaną procedury formalne za pośrednictwem terytorialnych organów samorządowych.
Karol Gapiński
Pałuki nr 532 (18/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze