Praca wicestarosty Roberta Luchowskiego w roli tłumacza przysięgłego na umowę o dzieło zlecone przez firmę własnej żony nie może być zakwalifikowana jako łamanie ustawy antykorupcyjnej. Starosta wyjaśnił tę sprawę po otrzymaniu anonimu, zawierającego... sfałszowany dokument.
3 marca tego roku zostaje zawarta umowa kupna-sprzedaży jednośladu, motoroweru o pojemności 49 cm3, między mieszkańcem Berlina a mieszkańcem Bożejewic. Zgodnie z prawem umowa sporządzona w dwóch językach musi być potwierdzona przez tłumacza przysięgłego. Umowę tłumaczy i potwierdza to swoją pieczątką Robert Luchowski, tłumacz przysięgły języka niemieckiego przy Ministerstwie Sprawiedliwości w Warszawie.
Kopia tej umowy jako załącznik trafia do starosty Zbigniewa Jaszczuka, Urzędu Kontroli Skarbowej i prokuratury w Bydgoszczy, a także do naszej redakcji. Towarzyszył jej pełen troski tekst, niepodpisany jednak imieniem i nazwiskiem:
Jestem pracownikiem wydziału komunikacji i dróg w Żninie. Przez przypadek natknąłem się na dokument, który potwierdza, że mój przełożony, wicestarosta Robert Luchowski, dokonuje czynności związanych z tłumaczeniem dokumentów dotyczących rejestracji pojazdów, a których jako przełożony i wicestarosta nie powinien robić. Na dokumentach przystawia swoje pieczątki - jako tłumacz przysięgły - oraz dokumenty te podpisuje. Proszę starostę o interwencję, gdyż może potwierdzić się brak nadzoru sprawowanego przez pana, czym prasa się chętnie zajmie.
Starosta Zbigniew Jaszczuk sprawdził sprawę i powiedział, że co prawda radca prawny ma dopiero sporządzić opinię prawną w tej sprawie na piśmie, ale ze wstępnych oględzin wynika, że do naruszenia przepisów ustawy antykorupcyjnej nie doszło. Starosta dodał, że rozmawiał z Robertem Luchowskim na ten temat, bo wątpliwości były, ale wicestarosta przed objęciem funkcji zaprzestał działalności gospodarczej.
Wicestarosta wyjaśnił, iż działalności gospodarczej nie prowadzi od 1 grudnia 2010 roku, kiedy został członkiem zarządu powiatu i wicestarostą. - Praca na umowę o dzieło nie jest zabroniona - powiedział nam Robert Luchowski i dodał, że oświadczenie o tym, że zaprzestał działalność gospodarczą złożył na piśmie. Skąd zatem wzięła się jego pieczątka na umowie? Nie jest to pieczątka firmy wykonującej tłumaczenie, a pieczątka poświadczająca posiadanie uprawnień.
Zbigniew Jaszczuk wyjaśnił nam, że oryginał umowy zawiera dwie dodatkowe pieczątki, których nie ma w anonimie - przede wszystkim pieczątkę firmy, która zleciła tłumaczowi przysięgłemu pracę. Tym podmiotem jest firma żony wicestarosty. Zbigniew Jaszczuk stwierdził, że nie ma przeciwwskazań prawnych, aby Robert Luchowski jako tłumacz przysięgły pracował dla firmy swojej żony.
Wicestarosta dodaje z kolei, iż świadczy usługi w ramach umowy o dzieło i zlecają mu pracę różne instytucje: biura tłumaczeń, biura notarialne, sądy. Wykonuje zlecenia po godzinach pracy, nie przyjmuje swoich klientów w starostwie, nie pośredniczy w przekazywaniu dokumentów do wydziału komunikacji i nigdy nie interweniował w wydziale o to, by przyspieszyć załatwienie jakiejś sprawy.
Mimo zaprzestania działalności gospodarczej Robert Luchowski nadal widnieje na liście tłumaczy przysięgłych, jaka jest na stronie internetowej ministerstwa sprawiedliwości. Widnieje, bo z listy tłumaczy nie został wykreślony. Więcej - jako tłumacz przysięgły musi być czynny zawodowo właśnie po to, aby nie zostać wykreślonym. Wykreślenie takie następuje wskutek śmierci tłumacza, dobrowolnego zrzeczenia lub niewykonywania działalności. Gdyby ministerstwo stwierdziło, że Robert Luchowski nie udziela się już jako tłumacz przysięgły, mogłoby go wykreślić. - Nie każdy germanista może zostać tłumaczem przysięgłym. Wymaga to większej niż przeciętnej wiedzy. Zbyt wiele wysiłku kosztowało mnie uzyskanie uprawnień żebym teraz rezygnował - uważa wicestarosta.
Zdaniem ministerstwa sprawiedliwości czym innym jest status tłumacza przysięgłego, a czym innym fakt prowadzenia działalności gospodarczej: - Ocena, czy wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego jest prowadzeniem działalności gospodarczej powinna być dokonywana w oparciu o regulację zawartą w ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447, z późn. zm.). Zgodnie z art. 2 ustawy, działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. W świetle cytowanego przepisu, wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego może wiązać się z prowadzeniem działalności gospodarczej, o ile spełniona jest przesłanka wykonywania działalności zawodowej w sposób zorganizowany i ciągły. Wydaje się również, że okazjonalne sporządzanie i poświadczanie tłumaczeń na zlecenie sądów czy innych uprawnionych organów nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu powołanej normy - odpowiada Joanna Dębek, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Stwierdza również, iż wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego nie musi oznaczać prowadzenia działalności gospodarczej: Fakt prowadzenia albo zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej jest okolicznością obojętną z punktu widzenia nabycia i utraty uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, a także zawieszenia tłumacza przysięgłego w wykonywaniu czynności. - dodaje Joanna Dębek.
Pozostaje kwestia umowy dołączonej do anonimu, która - jak powiedział Zbigniew Jaszczuk - została podrobiona. Chodzi o kwestię wymazania pieczątek z nazwiskiem firmy i żony wicestarosty, która była zleceniodawcą wykonania potwierdzenia. Zdaniem starosty pieczątki zostały usunięte po to, by wskazać jednoznacznie, że wicestarosta łamie prawo. Dlatego nie wyklucza zgłoszenia tego faktu prokuraturze.
- Mam wstępny ustalenia co do tego kto mi tę fałszywkę podrzucił - informuje starosta.
Rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego Bartłomiej Michałek, zapytany przez nas czy z punktu widzenia nadzoru doszło w tej sprawie do naruszenia prawa odpowiedział, że przekaże nam wyjaśnienia starosty żnińskiego, do którego zamierza zwrócić się z prośbą o ustosunkowanie się do tego tematu.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1061 (24/2012)
Inne teksty na ten temat:
Nie łamał ustawy antykorupcyjnej
Firszt atakuje, starosta broni
Robert Luchowski złamał ustawę antykorupcyjną
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze