Gąsawa, gmina, Sława W., Zenon B., Zdzisław K., prace, remonty
Więcej robót poza umową
Z zeznań pracownicy Urzędu Gminy w Gąsawie Sławy W. wynika, iż Zenon B. wykonał poza umową dodatkowe prace, za które gmina mu nie zapłaciła. Nie krył tego faktu były wójt Zdzisław K. Z relacji świadka wynika również, iż zapobiegła ona sytuacji, w której przedsiębiorca nie otrzymałby też zapłaty za ścinanie poboczy. Umowy na te prace nie sporządzono, dlatego urzędniczka zablokowała roboty.
Sprawa dotyczy 2013 roku, kiedy przedsiębiorca Zenon B. wykonywał remonty cząstkowe dróg gminnych na terenie gminy Gąsawa. W styczniu 2015 r. przedsiębiorca poinformował obecnego wójta Błażeja Łabędzkiego o swoich roszczeniach w związku z nieuregulowaniem należności za roboty w 2013 r. Wójt nie wypłacił przedsiębiorcy pieniędzy, ponieważ w dokumentacji robót nie ma żadnej umowy na dodatkowe roboty, za które zapłaty domaga się teraz Zenon B.
Z informacji przekazanych nam w Urzędzie Gminy w Gąsawie wynika, że przedsiębiorca twierdzi, iż zawarte było porozumienie pomiędzy gminą a wykonawcą na roboty dodatkowe. Dokument taki jednak nie został sporządzony. Niewykluczone, że takie porozumienie zostało zawarte ustnie pomiędzy przedsiębiorcą a poprzednim wójtem. Za dodatkowe prace przedsiębiorca domaga się od gminy 31.000 zł.
Sprawa trafiła do sądu w Żninie. Najpierw odbyła się rozprawa o zawezwanie gminy Gąsawa do próby ugodowej. Do ugody jednak nie doszło, więc temat trafił na rozprawę główną. Tydzień temu odbyła się kolejna rozprawa, podczas której w charakterze świadka na okoliczność ustaleń między stronami dotyczących wykonanych prac została przesłuchana Sława W., pracownica Urzędu Gminy w Gąsawie. Wyjaśniła ona, iż nie uczestniczyła w ustalaniu zakresu wykonywanych robót, ponieważ nie zajmuje się w Urzędzie remontami dróg. Dodała, iż Zenon B. przyszedł do niej z rozliczeniem za wykonane prace i to od niego dowiedziała się, że wykonał dodatkowe roboty remontowe. W opinii świadka poprzedni wójt Zdzisław K. obiecał przedsiębiorcy, że zapłaci mu za dodatkowe prace z budżetu na 2014 rok.
- Wójt przyznał, że wie, iż gmina ma takie zobowiązanie, ale że trzeba jeszcze trochę poczekać - zeznała Sława W. Z dalszych jej zeznań wynika, iż w 2014 roku sporządzała zapytanie ofertowe na ścinanie poboczy przy drogach gminnych. Zapytanie ofertowe wysłała do trzech oferentów. Najkorzystniejszą ofertę złożył Zenon B.
- Było przyzwolenie wójta, żeby robił tę robotę i wyznaczył drogi na ścinanie poboczy. Umowa na te prace nigdy nie została podpisana. Po dwóch dniach wstrzymałam te roboty i zdjęłam pana B., żeby tego nie robił, bo nie miałam gwarancji, że za tę usługę będzie miał zapłacone. To było już po tym, jak pan B. przyszedł ze swoim zobowiązaniem - wyjaśniła Sława W. W dalszej części zeznała, iż były wójt przyznał, iż są zobowiązania powoda, ale nie mówił z czego wynikały. Od koleżanki z pracy dowiedziała się, że zobowiązania powstały podczas remontu drogi z Nowejwsi Pałuckiej do Chomiąży Szlacheckiej. Dowiedziała się również, iż jest to droga, która praktycznie trzy razy w roku wymaga remontu i zakres robót rzeczywiście został poza umową rozszerzony.
- Po powrocie ze zwolnienia lekarskiego Lucyna M. (pracownica Urzędu Gminy, również świadek w tej sprawie - am) powiedziała mi, że roboty były rozszerzone w stosunku do pierwotnej umowy i że ta kwota bodajże 32.000 zł jest słusznie do zapłaty - zeznała Sława W. Świadek dodała, iż może domniemywać, że zakres robót, które wykonywał Zenon B., szacowała Lucyna M. Na przełomie 2013 i 2014 roku Lucyna M. przebywała na zwolnieniu lekarskim, a w tym czasie Sława W. ją zastępowała. Z relacji Sławy W. wynika, iż były wójt powiedział jej, iż dodatkowy zakres robót, który wykonał Zenon B., jest do zapłaty w 2014 roku. Wyjaśniła również, iż na początku 2015 roku uczestniczyła w spotkaniu w Urzędzie, które zwołał w tej sprawie obecny wójt. W spotkaniu tym brała udział również Lucyna M.
- Prawdopodobnie chodziło o ustalenie, czy rzeczywiście te roboty zostały wykonane. Pan wójt wyraził się jasno, że nie widzi możliwości zapłaty zobowiązań z poprzedniej kadencji. Nikt na tym spotkaniu nie zakwestionował, że pan B. wykonał takie prace. Wójt mówił, że nie ma dokumentów, na podstawie których mógłby te zobowiązania zapłacić. Nie miał też takiej kwoty zarezerwowanej w budżecie. Pani Lucyna M. wprost przyznała, że te prace zostały wykonane. Nie wiem, dlaczego nie doszło do zawarcia umowy na te dodatkowe prace - wyjaśniła Sława W.
Na rozprawie w ubiegły czwartek miał też zeznawać Zdzisław K., jednak w sądzie się nie stawił. Sędzia Tomasz Michalak poinformował, iż pomimo że sąd nie otrzymał dowodu doręczenia wezwania, na trzy dni przed terminem rozprawy wpłynęło do sądu pismo od Zdzisława K. z prośbą o usprawiedliwienie nieobecności z uwagi na dalsze leczenie. Jednakże z dołączonej kopii skierowania nie wynikało, że były wójt miał stawić się na leczenie 14 stycznia. Sędzia zobowiąże zatem Zdzisława K., żeby przedstawił zaświadczenie lekarskie, że 14 stycznia przebywał na badaniu i nie mógł się stawić na rozprawę. Poza tym przed kolejną rozprawą sąd prześle wezwanie do stawiennictwa w charakterze świadka obecnemu wójtowi.
Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 16 lutego.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1249 (3/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze