Gdzie uczniowie czekają na autobus
Wieś chce świetlicy
W Gorzycach świetlica wiejska funkcjonowała przez dwa miesiące. Została zorganizowana w byłej świetlicy szkolnej. Rodzice uczniów szkoły wystosowali do burmistrza petycję, w której domagali się przywrócenia pierwotnej funkcji tym pomieszczeniom. I wieś znowu nie ma świetlicy.
Wczoraj w Gorzycach odbyło się zebranie wiejskie w sprawie świetlicy
wiejskiej. Rozpoczęło się o 1900, a więc już po zamknięciu tego numeru
Pałuk. Dziś przybliżamy temat. Relację z zebrania zamieścimy za tydzień.
Jak nam powiedział sołtys Gorzyc Paweł Felcyn, we wrześniu ubiegłego
roku sprawa pomieszczenia przeznaczonego na świetlicę wiejską była
poruszana na zebraniu z burmistrzem.
- Rozmawialiśmy o wykorzystaniu pomieszczeń w środkowym budynku
szkolnym. Część miało przejąć stowarzyszenie. Jedno chcieliśmy na
świetlicę wiejską. Burmistrz powiedział, że musimy dojść do
porozumienia z dyrektorem. Dogadaliśmy się i pod koniec zeszłego roku
wystąpiliśmy do burmistrza z pismem o przekazanie nam pomieszczenia w
budynku szkoły - mówi sołtys Gorzyc.
Świetlica szkolna została przeniesiona do budynku, w którym znajduje
się sala gimnastyczna, pracownia komputerowa i stołówka, a w
opuszczonych pomieszczeniach zaczęła funkcjonować świetlica wiejska.
- Był stół do ping-ponga, a w ferie były rozgrywki i bal maskowy. W
sumie użytkowaliśmy to przez dwa miesiące. Od początku roku do końca
lutego - powiedział sołtys.
W styczniu na biurku p.o. dyrektora szkoły w Gorzycach Artura Zamiara
znalazło się pismo od rodziców, w którym domagali się przywrócenia
świetlicy szkolnej w najstarszym budynku szkolnym. Obawiali się o
zdrowie i bezpieczeństwo oczekujących na autobus dzieci. Pod petycją
podpisy złożyło 39 osób. Burmistrz nakazał w lutym dyrektorowi powrót
do stanu z 2007 roku i świetlica wiejska przestała funkcjonować.
Zdaniem dyrektora, funkcjonowanie świetlicy w jednym czy drugim budynku
ma swoje plusy i minusy. W najstarszym budynku uczniowie mają do
dyspozycji większe pomieszczenie, a nauczyciel ma podopiecznych na oku.
W najnowszym budynku co prawda są mniejsze pomieszczenia, ale jest do
dyspozycji sala komputerowa i sala gimnastyczna. Dyrektor podkreślił,
że z doczekującymi na autobus uczniami zawsze jest opiekun i nigdy nie
ma zagrożenia bezpieczeństwa. Artur Zamiar dodał, iż właścicielem
budynku jest gmina i tylko burmistrz może zdecydować, kto pomieszczenia
szkolne będzie użytkować.
W kwietniu Rada Sołecka podjęła uchwałę o budowie nowej świetlicy wiejskiej.
- Był to akt desperacji. Chcieliśmy dać do zrozumienia burmistrzowi i
urzędnikom, że nie mamy swojego miejsca. Teraz przygotowujemy plan
odnowy miejscowości, a nie mamy świetlicy. Tak się nie da funkcjonować.
Nie musi być koniecznie to pomieszczenie, chociaż byłoby dla nas
najlepsze, bo na piętrze są mniejsze i jest mieszkanie byłego
dyrektora. Ja myślę, że w tej chwili piłka jest po stronie
stowarzyszenia pani Błońskiej, które przejmie budynki i będzie
prowadzić szkołę. Czy oni nam to udostępnią? Chcę tylko zaznaczyć, że
na pierwszym miejscu jest dobro szkoły i gdy stowarzyszenie stwierdzi,
że pomieszczenia są niezbędne, to my nie będziemy nalegać - powiedział
Paweł Felcyn.
Remigiusz Konieczka, 4 VI 2008
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze