Przychodnia w Barcinie
Winda w przyszłym roku
Do zakończenia kompleksowego remontu pomieszczeń rehabilitacji w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Barcinie brakuje prawie 100.000 zł.
Dyrektor barcińskiego ośrodka Dariusz Drzewiecki obawia się, że jeśli remontu rehabilitacji nie uda się wykonać w bieżącym roku, to w przyszłym ich wygląd może zakwestionować „Sanepid” i Narodowy Fundusz Zdrowia Pierwsze roboty w pomieszczeniach pracowni rehabilitacji rozpoczęto w ubiegłym roku. Dotychczas zakończono etap polegający na demontażu instalacji wentylacyjnej i centrali wentylacyjnej. Do wykonania pozostał jeszcze kompleksowy remont pomieszczeń pracowni rehabilitacji w piwnicy wraz z przeniesieniem pracowni fizykoterapii z wysokiego parteru do piwnicy. Inwestycja przewiduje wymianę wszystkich instalacji i przebudowę pomieszczeń. Po remoncie pracownie rehabilitacji i fizykoterapii będą odnowione i bardziej funkcjonalne. Poza tym nieznacznie zwiększy się ich metraż.
Dyrektor barcińskiego ośrodka zdrowia Dariusz Drzewiecki przy okazji inwestycji nie przewiduje zakupu nowego sprzętu rehabilitacyjnego, ponieważ nie ma takiej potrzeby.
- Sprzęt jest nowy. Dwa lata temu Urząd zakupił sprzęt wartości 14.000 zł. W związku z remontem na pewno poprawi się komfort, gdyż są to pomieszczenia, które nie były w ogóle remontowane. Sprawiają one bardzo przygnębiający widok - podkreśla dyrektor.
Barcińska przychodnia wykonuje 200% zakontraktowanych z Narodowym Funduszem Zdrowia usług na rehabilitację. Za 100% nadlimitów NFZ nie płaci. Wynika to z zapotrzebowania na rehabilitację. Koszty, jakie ośrodek ponosi z tytułu nadwykonań jest niewielki. Kolejki na zabiegi rehabilitacyjne są o połowę krótsze niż w większych miastach. A korzystają z nich nie tylko mieszkańcy gminy Barcin, ale również pacjenci przyjeżdżający z ościennych gmin. Wpływ na to ma dobry sprzęt i wykwalifikowana kadra.
Dariusz Drzewiecki zwraca uwagę, że w kwestii remontu pomieszczeń rehabilitacji i fizykoterapii ośrodek jest całkowicie uzależniony od budżetu gminy.
- Jest to duży koszt. Według posiadanych kosztorysów jest to kwota 263.000 zł. Jesteśmy w przeddzień wystąpienia do starostwa o pozwolenie na budowę. W tej chwili w budżecie gminy mamy zarezerwowane 171.000 zł na to zadanie. Brakuje prawie 100.000 zł. Nie ma możliwości wystąpić o pieniądze z zewnątrz.
Nie ma w tej chwili żadnych programów, które tego typu zadania by obejmowały. O pozostałą kwotę będziemy wnioskować do burmistrza. Mamy zapewnienie, że w ramach oszczędności na innych inwestycjach środki będą przerzucane na to zadanie. Zależy nam na zakończeniu tego remontu, gdyż może mieć do nich zastrzeżenia i fundusz i „Sanepid”. W tych pomieszczeniach nie ma teraz wentylacji - mówi dyrektor.
Dariuszowi Drzewieckiemu marzy się, by remont został wykonany w czasie wakacji. W sezonie urlopowym do pracowni rehabilitacji przychodzi mniej pacjentów. W czasie robót część urządzeń z rehabilitacji zostanie przeniesiona do fizykoterapii. Po zakończeniu prac do pomieszczeń po pracowni fizykoterapii planuje się przeniesienie poradni K z pierwszego piętra.
Dyrektor nie ukrywa, że obawia się sytuacji, kiedy nie zgłosi się żaden wykonawca zainteresowany wykonaniem zadania.
- Albo fachowcy wyjeżdżają za granicę, albo firmy mają tak dużo zleceń, że w ogóle nie odpowiadają na zapytanie o cenę i przetarg. Najpierw jednak musimy zgromadzić pieniądze, a później będzie przetarg - zapowiada dyrektor.
Barciński ośrodek zdrowia czeka jeszcze jedno zadanie. Dariusz Drzewiecki wyjaśnia, że budowa windy jest inwestycją właściciela budynku, czyli Urzędu Miejskiego.
- Z ustawy wynika, że do końca 2008 roku wszystkie placówki lecznictwa otwartego muszą posiadać windę. Mamy już projekt na budowę windy. Realizacja zadania planowana jest w przyszłym roku. Winda ma znajdować się w szczycie ośrodka od ulicy Ludowego Wojska Polskiego. Na pierwszym piętrze ośrodka znajdują się ZOZ-y, dlatego winda musi być - mówi dyrektor.
Burmistrz Michał Pęziak powiedział, że działania związane z przesunięciem pieniędzy w budżecie rozpoczną się po zakończeniu pierwszego półrocza.
- Jak będą wolne środki, to będziemy dokładać. A teraz dyrektor powinien robić to etapami, na ile mu tych pieniędzy wystarczy - dodał burmistrz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze