Zły stan dróg w gminie Barcin
Winne szpitalne długi
Jest szansa na dokończenie drogi wojewódzkiej na odcinku z Młodocina do Barcina i przebudowę drogi wojewódzkiej od Brzozy do Wylatowa. Jeszcze kilka lat temu te inwestycje w planie były określane jako pewne, a teraz pojawiają się znaki zapytania, kiedy zostaną wykonane i w jaki sposób sfinansowane, bo pieniędzy z budżetu państwa brakuje. Nadziei na poprawę stanu dróg powiatowych w gminie Barcin raczej mieć nie można.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Barcina raport o stanie dróg przebiegających przez gminę Barcin złożyli kierownik rejonu inowrocławskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy Jacek Kodzis, szef dróg powiatowych Jacek Mazany oraz kierownik referatu inwestycji, dróg i remontów w ratuszu w Barcinie Teresa Grabowska.
Jedynie remonty oraz przebudowy dróg gminnych, a konkretnie ich zakres, ucieszyły radnych. Ich zdaniem każda złotówka włożona w drogi jest dobrze zainwestowana. To właśnie w związku ze stanem dróg radni otrzymują od mieszkańców najwięcej próśb, uwag, postulatów.
Jacek Mazany przyznał, że stan dróg powiatowych w gminie Barcin nie jest dobry. Widoczne są zwłaszcza po zimie wieloletnie zaniedbania. Drogę powiatową z Mamlicza w kierunku Jordanowa trzeba było zamknąć. W tej chwili nie ma środków na remont dróg powiatowych, ale mają się one pojawić, gdy powiat pozbędzie się długu szpitala - jak zapowiadał Jackowi Mazanemu starosta Zbigniew Jaszczuk.
Radny Henryk Popławski zauważył, że to starosta powinien przyjechać do Barcina i zdać raport o stanie dróg powiatowych. Tymczasem według radnego Barcina, starosta przyjeżdża do tej gminy kiedy jest otwarcie jakiejś inwestycji gminnej, by zaakcentować rolę powiatu w realizacji takiej inwestycji, gdy w praktyce ta rola jest znikoma, albo wręcz żadna. Z drugiej strony starosta nie przyjeżdża, gdy trzeba usłyszeć gorzkie słowa pod adresem powiatu, tylko wysyła dyrektora.
Burmistrz Michał Pęziak podkreślił, że niedoinwestowanie dróg powiatowych najbardziej widoczne jest w gminie Barcin. Burmistrz rozumie, że powiat nie dysponuje wystarczającymi środkami, ale ta bieda, która jest, powinna być dzielona równo, tymczasem środki finansowe na drogi powiatowe, według Michała Pęziaka, płyną bardziej na drogi Rogowa, Gąsawy i Janowca, a Barcin jest na końcu gmin powiatu.
Z tym dyrektor Jacek Mazany się nie zgodził. Przywołał zestawienie inwestycji na drogach powiatowych od początku istnienia tego szczebla samorządu do 2010 roku; i tak, pod względem stosunku długości dróg powiatowych w gminach do wartości przekazanych środków Barcin plasuje się na trzecim miejscu za Rogowem i Janowcem (tworząc ten wykaz wzięto pod uwagę przebudowę dróg, powierzchniowe utrwalenie grysami, przebudowę i budowę chodników oraz cienkie dywaniki).
Szef rejonu dróg wojewódzkich Jacek Kodzis zapewnił, że projektowana jest przebudowa drogi wojewódzkiej nr 254 od Brzozy Bydgoskiej do Wylatowa. Radni Barcina obawiają się jednak, że z powodu niewystarczających środków przebudowa tej drogi będzie odraczana. W związku z tym podjęli uchwałę intencyjną w sprawie jej przebudowy, kierowaną do samorządu województwa. Z kolei burmistrz wystąpił do włodarzy gmin, przez które biegnie droga Brzoza Bydgoska - Wylatowo, aby też przygotowali projekty takich uchwał i przedstawili je tamtejszym Radom Gmin. Ponadto burmistrz apelował do obecnego na sesji radnego sejmiku Zenona Flejtera, ażeby dowiedział się, jakie są możliwości i szanse przebudowy drogi Brzoza Bydgoska - Wylatowo oraz jak ma wyglądać finansowanie tej przebudowy. Według informacji, które dotarły do burmistrza Barcina, firma z Poznania ma zlecone wykonanie projektu, a później być może marszałek ogłosi konkurs na zarządcę drogi przez 30 lat. Wybrany zarządca doprowadziłby drogę do stanu przewidywanego przez nowy projekt, a Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego płaciłby mu wówczas przez 30 lat za zarządzanie drogą.
- Zapewne pamiętacie państwo, jak byliśmy zapewniani, że zostanie dokończona droga wojewódzka. Została ona zrobiona częściowo od Żnina do Młodocina. Kolejna droga wojewódzka się rozpada, za chwilę będzie potrzebny poduszkowiec, by tamtędy przejechać. Amortyzatory naszych samochodów mówią same za siebie, jak ona wygląda. O drogach powiatowych można mówić tylko bezdroża powiatowe. Jakie nakłady, takie efekty. Trudno odnosić się do panów, ponieważ panowie są wykonawcami, a nie decydentami i trudno kierować do was nasze oczekiwania, to się mija z celem. Z tego wychodzi, że najlepsze są drogi gminne, choć one i tak nie są jeszcze w takim stanie, jak byśmy chcieli - ocenił radny Henryk Popławski. Samorządowcy z Barcina obawiają się, że także remonty dróg wojewódzkich będą odkładane. Jacek Kodzis zapewnił, że droga Kaliska - Inowrocław (nr 251) będzie dokończona także na odcinku od Młodocina do Barcina, podobnie Żnin - Damasławek. Dla tego ostatniego odcinka, podobnie jak dla drogi Brzoza - Wylatowo, jest przygotowywany projekt.
Już po sesji w Barcinie Jacek Kodzis powiedział, że projekt drogi Brzoza - Wylatowo zakłada chodnik - ścieżkę rowerową na całej długości. Droga ma być poszerzona. Ponadto w projekcie będą uporządkowane zjazdy na posesje. W czasach PRL zjazdy powstawały często na dziko, a teraz można je usankcjonować. Nakładana jest amnestia na tych, którzy bez stosownych zgód w poprzednich latach zjazdy do swoich posesji zrobili. Teraz poprzez swoich drogomistrzów Zarząd Dróg Wojewódzkich dociera do sołtysów. Rozdawane są wnioski, na których można wpisywać wjazd na danym kilometrze drogi i również przez sołtysa i drogomistrza przekazać to do Zarządu Dróg Wojewódzkich. Dzięki temu udało się uniknąć wysyłania około 5.000 wniosków pocztą, co byłoby kosztowne i pracochłonne. Wszystkie zjazdy w projekcie zostaną dzięki temu zaktualizowane. Jest to istotne, bo np. gdy droga Kaliska - Inowrocław, jak wspomina sołtys Piechcina i Aleksandrowa Aleksander Kabaciński, była kilka lat temu przebudowana na odcinku między Barcinem i Inowrocławiem, to w niektórych miejscach budowano zjazdy w szczere pole, a gdzie indziej nie zrobiono ich, choć były wzdłuż drogi zabudowania. Wszystko dlatego, że wtedy projektanci opierali się na starych mapach geodezyjnych, na których w latach sześćdziesiątych widniały działki zabudowane, a jak się okazywało w praktyce, były niezabudowane lub na odwrót.
Najdłuższy odcinek drogi wojewódzkiej Brzoza - Wylatowo przez gminę Barcin przebiega w sołectwie Kania, Augustowo, Gulczewo. Sołtys Grażyna Hyjek powiedziała, że wnioski faktycznie otrzymała za pośrednictwem drogomistrza i około 10 rozdała zainteresowanym mieszkańcom. Jeszcze ich wszystkich pani sołtys nie odebrała, ale też drogomistrz nie zgłosił się po ich odbiór.
- Trudno to nawet nazwać wnioskami. Pan drogomistrz przywiózł takie imiennie zaadresowane kartki, na których napisano, że na działce takiej i takiej znajduje się zjazd i mieszkaniec to ma potwierdzić, albo zdementować - powiedziała sołtys Barcina Wsi Dorota Kokocha. Przez jej sołectwo też przebiega droga Brzoza - Wylatowo.
Przypomnijmy, że w inwestycję polegającą na przebudowie drogi Brzoza - Wylatowo miała też wejść budowa ronda na Rydzku w Barcinie. Projekt ronda, zresztą na zlecenie gminy, już wykonano i został on przesłany do Zarządu Dróg Wojewódzkich. Nie jest jednak znany termin wykonania przebudowy i sposób finansowania, więc nie wiadomo jeszcze, co będzie z barcińskim rondem. Przewidywano na początku, że budowa ronda będzie wpisana w zadanie przebudowy całej drogi Brzoza - Wylatowo, ale ze względu na to, że nie wiadomo teraz, jak inwestycja ta będzie finansowana, nie wiadomo też w tej chwili, czy przypadkiem przebudowa drogi zostanie wykonana bez ronda w Barcinie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1002 (17/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze