Reklama

Wspomnienie o Ignacym Wysockim - muzyku-samouku, kontrabasiście żnińskiej kapeli "Pałuki"

Grażyna Wysocka wraca pamięcią do wspomnień związanych z Kapelą Pałuki. Córka jednego z jej założycieli, Ignacego Wysockiego, opowiada o początkach zespołu, jego pierwszym składzie, występach w kraju i za granicą oraz o ludziach, którzy tworzyli muzyczny folklor Pałuk w latach 70. i 80. XX wieku.

W rozmowie Grażyna Wysocka wspomina swojego ojca, Ignacego Wysockiego – kontrabasistę i jednego z członków pierwszego składu Kapeli Pałuki. Podkreśla, że choć z wykształcenia był rolnikiem z maturą i pracował m.in. w Wojewódzkim Urzędzie w Bydgoszczy oraz w stacji chemiczno-rolniczej, posiadał wyjątkowy talent muzyczny i słuch absolutny. Był samoukiem, który potrafił grać na wielu instrumentach, m.in. mandolinie, gitarze, akordeonie, skrzypcach i pianinie.

Rozmówczyni przybliża także skład kapeli z pierwszych lat jej działalności. Obok Ignacego Wysockiego tworzyli ją klarnecista Ignacy Borkowski, skrzypek i fryzjer z zawodu Jan Majzlik oraz Mieczysław Tylka z Bożejewiczek. Jak podkreśla, wszyscy byli muzykami samoukami, wywodzącymi się ze środowiska wiejskiego, co nadawało zespołowi autentycznie ludowy charakter. Swoją siedzibę miał początkowo w Cerekwicy, gdzie działalność wspierał miejscowy PGR. Kapela wyjeżdżała także poza granice kraju – jednym z zagranicznych występów tego wczesnego okresu jej działalności był wyjazd do Bułgarii.

Reklama

Grażyna Wysocka wspomina dzieciństwo spędzone w otoczeniu muzyków. Towarzyszyła ojcu podczas prób i występów, chłonąc pałuckie przyśpiewki, wierszyki i gwarę.Rozmówczyni przypomina również działalność sceniczną ojca jako gawędziarza. Ignacy Wysocki opowiadał publiczności historie związane z Pałukami, Wenecją oraz tradycjami dożynkowymi, posługując się gwarą pałucką. Dzięki temu występy kapeli były nie tylko prezentacją muzyki ludowej, ale również lokalnej kultury i obyczajów.

Wśród osób związanych z działalnością zespołu Grażyna Wysocka wymienia także Zenona Kota, pracownika domu kultury w Cerekwicy, który zapowiadał występy kapeli i towarzyszył jej podczas licznych wyjazdów. Ważną postacią był również Jerzy Schmitt, wieloletni konferansjer zespołu, który po śmierci Ignacego Wysockiego wygłosił mowę pożegnalną nad jego grobem.

Reklama

W dalszej części rozmowy wspomniany zostaje akordeonista Wojciech Pełczyński, który dołączył do zespołu w późniejszym okresie jego działalności, a także Janusz Pryka, który po śmierci Ignacego Wysockiego przejął jego miejsce w kapeli. Rozmowa staje się tym samym nie tylko opowieścią o jednym muzyku, ale również o całym środowisku ludzi, którzy przez dziesięciolecia tworzyli i popularyzowali kulturę ludową Pałuk. (y)

#NFRW

 

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2026 10:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości