24 stycznia zmarł Jerzy Patalas, były wieloletni zawodnik oraz trener bramkarzy Pałuczanki Żnin, szczególnie znany starszym pałuckim kibicom piłkarskim pod pseudonimem Potrykus. Pogrzeb odbył się 28 stycznia. Żył 86 lat.
W ostatnich latach kariery sportowej występował początkowo jako obrońca, potem jako bramkarz, była to dla Niego ulubiona pozycja. Swoją grą wprowadzał ład i spokój w drużynie. Należał do nielicznych piłkarzy, którym obce były wahania formy. Jego grę cechował zawsze spokój i rozwaga. Był najbardziej wysportowanym zawodnikiem. Nie było mu obce chodzenie na rękach lub wykonywanie salta w przód i w tył, co zawsze wywoływało wśród zawodników i kibiców podziw. Jurek nie wchodził w konflikt z arbitrami, nie pokrzykiwał na młodszych kolegów, którzy wchodzili do pierwszego zespołu. Lubił sport, a szczególnie piłkę nożną, choć zawsze powtarzał: - Aby być dobrym piłkarzem, trzeba pracować nad przygotowaniem fizycznym, by móc wybiegać cały mecz. Cechowała go wysoka kultura osobista, tak na boisku, jak i poza nim. Do końca kariery pozostał wierny swojemu klubowi, pomimo kilku propozycji gry w innych zespołach, między innymi po rozegraniu spotkania o Puchar Polski w Poznaniu z Wartą. Zawodnicy za to bardzo go lubili, a dla młodszych adeptów piłkarskich był jak ojciec. Odszedł wspaniały sportowiec. Mile wspominam Jurka, gdyż byłem bardzo blisko Niego,.szczególnie na boisku, kiedy to wystąpiłem w kilku spotkaniach grając na prawej pomocy, zaczynając karierę piłkarską w seniorskim zespole Pałuczanki.
Jerzy Patalas położył duże zasługi dla rozwoju sportu w Żninie. Spoczął przy asyście sztandaru klubowego na cmentarzu w Żninie, gdzie żegnała go rodzina, koledzy z drużyny, kibice oraz licznie przybyli na pogrzeb przyjaciele.
Cześć Jego pamięci!
Grzegorz Berdysz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze