Żnin, Rada Miejska, posiedzenie, komisja budżetu, pretensje
Wulgarne pretensje do burmistrza
Niecodzienny przebieg miało posiedzenie komisji budżetu Rady Miejskiej w Żninie. W pewnym momencie obrad na aulę, w której obradowała komisja i burmistrz Leszek Jakubowski, wszedł właściciel biura projektowego ze Żnina i zgłosił swoje zastrzeżenia wobec zatrudniania w Urzędzie właścicieli prywatnych biur.
W miniony piątek obradowała komisja budżetu Rady Miejskiej w Żninie. W trakcie obrad na auli zjawił się właściciel firmy zajmującej się m.in. projektowaniem domów i zapytał bez ogródek: - Kto wam daje k...a mać prawo do płacenia właścicielom prywatnych biur pensji? Zarzucił również burmistrzowi Leszkowi Jakubowskiemu, iż zna jego krętactwa i kombinatorstwo. Zapowiedział, że zjawi się u burmistrza. Leszek Jakubowski stwierdził podczas komisji, iż projektant, który zjawił się na posiedzeniu, twierdzi, iż inny projektant, który pracuje w Urzędzie Miejskim, odbiera mu klientelę.
Projektant, który zawitał na posiedzenie komisji, w rozmowie z Pałukami nie chciał sprawy szerzej komentować. Uważa, że gazeta nie powinna nagłaśniać piątkowego incydentu. Prosił również, by nie podawać jego nazwiska.
Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, projektant ma zastrzeżenia do burmistrza, że ten zatrudnia w Urzędzie Miejskim osoby, które prowadzą prywatne biura projektowe, prowadząc działalność w tej samej branży, co ich zakres obowiązków w Urzędzie. Chodzi też o to, że daje się zarabiać tym, którzy czerpią zyski z prowadzenia prywatnej działalności.
Bolesław Cieniawa w rozmowie z Pałukami stwierdził, że nie wie, o co chodziło podczas zajścia na komisji. - Wtargnął na komisję człowiek, którego nie znałem, i w nieparlamentarnych słowach zaczął się zwracać do burmistrza - wyjaśnia Bolesław Cieniawa, członek komisji budżetu Rady Miejskiej.
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział nam, że czeka na opinię prawników dotyczącą zastrzeżeń żnińskiego projektanta w kwestii zatrudniania w Urzędzie właścicieli prywatnych biur projektowych. Jak będzie dysponował opinią, to się szerzej na ten temat wypowie.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1126 (37/2013)
Komentarz
Forma naganna, pytanie zasadne
Wtargnięcie projektanta na posiedzenie komisji budżetu żnińskiej Rady Miejskiej i publiczne obrzucanie wulgaryzmami burmistrza Leszka Jakubowskiego należy ze wszech miar potępić. W obliczu narastającego zdziczenia obyczajów, tak w życiu publicznym, jak i społecznym, gdzie od wszelkiego rodzaju nieparlamentarnych słów, łatwo płynących zwłaszcza z ust młodych ludzi, aż włos się na głowie jeży, nie można tego rodzaju zachowań tolerować.
Inną sprawą natomiast pozostaje kwestia, którą, zdaje się zdesperowany, projektant poruszył, atakując poczynania burmistrza w sferze zatrudniania w Urzędzie Miejskim właścicieli prywatnych biur projektowych. Jeśli rzeczywiście tak jest, jak ów projektant mówi, burmistrz Jakubowski powinien jak najszybciej tę sprawę wyjaśnić, gdyż wydaje się ona pachnieć poważnym konfliktem interesów.
Osoby posiadające własne biura projektowe nie powinny jednocześnie pełnić funkcji urzędniczych, a już na pewno nie w zakresie związanym bezpośrednio bądź pośrednio z prowadzoną przez siebie prywatnie działalnością gospodarczą. Rodzić to bowiem może w oczywisty sposób, nawet wobec najuczciwszego człowieka, zarzut wykorzystywania stanowiska publicznego do czerpania osobistych korzyści. Zwykła przyzwoitość nakazuje z czegoś zrezygnować. Albo prywatne interesy albo służba publiczna. Nie wspominam już o tym, że ludzie ci, jeśli takowi projektanci w podwójnej roli rzeczywiście w żnińskim Urzędzie są (a chyba tak, skoro burmistrz zlecił dokonanie ekspertyzy prawnej w tej sprawie), pracując w dwóch miejscach, blokują innym możliwość znalezienia pracy bądź utrzymania się na trudnym przecież w obliczu kryzysu rynku pracy.
W tym przypadku, jeśli burmistrz zatrudnił projektantów posiadających własne biura i powierzył im obowiązki urzędnicze związane z ich prywatną działalnością, czekanie przez niego na ekspertyzy prawne mające rozwiać wątpliwości w tym zakresie jest stratą czasu, gdyż osoby te w ogóle już nie powinny w Urzędzie pracować. Mało tego, jeśli wcześniej nie zawiesiły swojej prywatnej działalności, nie powinny się tam nigdy znaleźć.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1126 (37/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze