Maria Pianko (z lewej) mówiła, że zebrania w sprawie przebudowy ul. Strażackiej były w poprzedniej kadencji i wtedy była okazja do zgłaszania uwag, Kazimierz Frelichowski (z prawej) odparowywał, że większość z nich odbyła się przed południem
fot. Remigiusz Konieczka
Rynarzewo, mieszkańcy, prokuratura, droga
Wybudowali zbyt wąską drogę
- Autobus ma szerokość 2,55 m i przy tym układzie zajmuje połowę jezdni. Jak wjadą „many” o szerokości 2,7 m, to w ogóle zaczną się cyrki - tłumaczy Andrzej Rosołowicz. Dwóch mieszkańców Rynarzewa złożyło w Prokuraturze Okręgowej w Bydgoszczy doniesienie w związku z przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Przekroczenie dotyczy modernizacji ul. Strażackiej w Rynarzewie, prowadzącej w kierunku Łabiszyna.
Pod doniesieniem podpisali się sołtys Paweł Wuka i Andrzej Rosołowicz, mieszkaniec Rynarzewa. Jak nam wyjaśnił ten ostatni, doniesienie dotyczyło przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, a funkcjonariuszami publicznymi są zarówno starosta nakielski Tadeusz Sobol, jak i dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Nakle Bartosz Lamprecht. Zdaniem Andrzeja Rosołowicza, na etapie projektowania, wyrażania zgody na budowę i podczas samej budowy drogi powiatowej nr 1950 doszło do nieprawidłowości.
Jeden z zarzutów mieszkańców dotyczy budowy ronda koło świetlicy wiejskiej. Powołuje się na §75 Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. Określa on jakie ronda mogą być zastosowana na poszczególnych klasach dróg i na jakim obszarze: poza terenem zabudowanym, na wlotach do miast, na osiedlach itp.
- Na terenie wsi, w obszarze zabudowanym określanym przez znaki D-42 i D-43, według tego co jest zawarte w tym rozporządzeniu, nie powinno być ronda małego typu najazdowego - wyjaśnia Andrzej Rosołowicz. - W obszarze oddziaływania ronda nie powinno być wjazdów, a jest co najmniej jeden. Do sołtysa.
Kolejne zarzuty mieszkańców Rynarzewa dotyczą tego, co już na naszych łamach poruszaliśmy, a mianowicie szerokości jezdnie. Andrzej Rosołowicz powiedział, że droga powiatowa z Rynarzewa do Łabiszyna w obu powiatach ma klasę Z (droga zbiorcza). W tym samym rozporządzeniu szerokość jednego pasa poza terenem zabudowanym wynosi od 2,75 do 3 metrów. Zatem, jak rozumuje mieszkaniec Rynarzewa, ul. Strażacka powinna mieć co najmniej 5,5 metra (2,75 + 2,75 = 5,5), a przy przebudowie, jeszcze w terenie zabudowanym, tuż za brama szkoły, została zwężona do 5 metrów. Zwężenie już powoduje utrudnienia w ruchu drogowym. Mieszkańcy Rynarzewa mówią, że autobusy mają problem, aby skręcić na teren szkoły. Szerokość ul. Strażackiej od ronda do szkoły wynosi 6 metrów, a od szkoły do granic Rynarzewa - 5 metrów.
- Autobus ma szerokość 2,55 m i przy tym układzie zajmuje połowę jezdni. Jak wjadą „many” o szerokości 2,7 m, to w ogóle zaczną się cyrki - tłumaczy Andrzej Rosołowicz. - Ma też być ograniczenie tonażu. Żeby ograniczyć tonaż pojazdów poruszających się tą drogą, będą musieli wystąpić o zgodę do Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie. Wątpię, czy wystąpią.
Zastrzeżenia budzi odwodnienie w postaci rowu, brak chodnika po jednej stronie, spady na obie strony, podczas gdy rów jest po jednej.
Czarę goryczy u Andrzeja Rosołowicza przelała informacja, do jakiej dotarł, dotycząca pomiarów natężenia ruchu drogowego na ul. Strażackiej. Powiedział, że projektant drogi podpisał umowę z Zarządem Dróg Powiatowych w kwietniu 2010 roku, w sierpniu wpłynął do starostwa projekt, a pomiar ruchu miał datę z października 2010 roku. - Projekt budowlany powinno się robić na podstawie pomiaru natężenia ruchu, ostatniego wykonanego lub nowego. Z tego wynika, że pomiar wykonany był po wykonaniu projektu - mówi mieszkaniec Rynarzewa.
Obecny na zebraniu wiejskim mieszkaniec Rynarzewa Kazimierz Frelichowski powiedział, że zebrania, choć były organizowane, to odbywały się głównie w godzinach pracy. On sam był na jednym popołudniowym. - Tutaj chodzi o to, że byliśmy informowani, że będzie odwodnienie na całej długości. O rowach nikt nie wiedział. Nawet członek Zarządu Powiatu Leszek Gutkowski mi nie wierzył, jak mówiłem, że droga będzie miała 5 metrów. Ja wiedziałem, bo zadzwoniłem do dyrektora ZDP w Nakle. Rzeczywiście bezpieczeństwo się poprawiło, ale niedociągnięcia też są - powiedział Kazimierz Frelichowski.
- Ta droga to bubel. I koniec - stwierdził Mirosław Bejma, który także zauważył, że autobusy będą miały problem z przejazdem.
Podczas wtorkowego zebrania wiejskiego radna Maria Pianko broniła projektu i drogi, jaka jest, bo starania o jej modernizację trwały długo. Powiedziała sołtysowi, że od kiedy pełni swoją funkcję ani razu nie wyszedł z inicjatywą zorganizowania zebrania w sprawie przebudowy ul. Strażackiej, podczas gdy w poprzedniej kadencji zebrań było kilka. - Nie mówię tego złośliwie. Wygrał pan wybory i powiedział, że będzie dostępny 24 godziny na dobę. Myślałam, że zaraz po wyborach zorganizuje pan zebranie. Nie było zebrania. Walczyłam, żeby dzieci miały bezpośredni chodnik do szkoły. Dość mieliśmy wypadków. Dziś słyszę, że droga za wąska. Moje dzieci tu nie chodzą. Nie dla siebie walczę - powiedziała radna.
Andrzej Rosołowicz wytłumaczył, że sprawę zgłosił do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, ponieważ dotyczy nie tylko Starostwa Powiatowego w Nakle i Zarządu Dróg Powiatowych, ale też Urzędu Marszałkowskiego, który inwestycję dofinansował. Dodał, że Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy ma sprawę przekazać Prokuraturze Rejonowej w Nakle, ale tam jeszcze nie dotarły żadne materiały w tej sprawie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1074 (37/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze