26 listopada przed 9.00 doszło do zderzenia 3 samochodów osobowych na DW 251 w Krotoszynie. Służby wciąż są na miejscu, właśnie do działań obok strażaków i policjantów przystąpiła Inspekcja Transportu Drogowego. Droga Barcin - Inowrocław na tym odcinku jest nieprzejezdna.
Wypadek miał miejsce na wysokości skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 251 z drogą wiodącą od pałacu w Krotoszynie. Jak informuje st. kpt. Łukasz Adamowski, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie, na ten moment wiadomo, że zderzyły się 3 samochody osobowe, którymi podróżowali wyłącznie kierowcy, bez pasażerów.
Jako pierwsi na pomoc ruszyli świadkowie. Kierowcy dwóch rozbitych samochodów wyszli z nich o własnych siłach, natomiast świadkowie właśnie wyciągnęli poszkodowanego kierowcę jednego z aut i zaczęli udzielać mu pomocy jeszcze przed przybyciem strażaków i ratowników medycznych.
Teraz droga DW 251 w Krotoszynie jest nieprzejezdna. Policjanci i strażacy kierują na objazdy. W akcji ratunkowej biorą udział strażacy z JRG w Żninie i OSP w Barcinie. Na miejsce dojechała też Inspekcja Transportu Drogowego. Z Barcina do Inowrocławia można się dostać drogą powiatową przez Złotowo lub przez las krotoszyński i Sadłogoszcz.
Jak przekazał nam podinspektor Krzysztof Jaźwiński, zastępca naczelnika wydziału prewencji i ruchu drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, droga będzie zablokowana jeszcze przez przynajmniej godzinę. Jeszcze przed południem ruch powinien zostać wznowiony
Ze wstępnych ustaleń wynika, że wypadek spowodował najprawdopodobniej kierujący fiatem 59-letni mieszkaniec Inowrocławia, który jadąc w kierunku Barcina nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go opla zafiry, którym kierowała 44-letnia mieszkanka Inowrocławia. Doszło do uderzenia w opla, w wyniku którego ten drugi samochód został zepchnięty na przeciwległy pas drogi. Tam doszło do zderzenia z jadącym od strony Barcina samochodem peugeot partner, którym kierował 48-letni mężczyzna z Bydgoszczy. W wyniku tego zderzenia bydgoszczanin został poszkodowany. Podinspektor Krzysztof Jaźwiński nie miał póki co informacji, jakiego rodzaju i jak poważne są to obrażenia.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze