Reklama

Wyrokowy radny

Przez półtora roku nieprawnie pobierał pieniądze
     Wyrokowy radny
     28 grudnia 2007 r. uprawomocnił się wyrok sądu skazujący  radnego Barcina Alfreda L. na karę grzywny. Już wtedy powinien był on stracić mandat w Radzie Miejskiej oraz stanowisko dyrektora i nauczyciela w ZSP w Piechcinie. Sam jednak o wyroku przeciwko sobie milczał i pobierał przez kolejne 18 miesięcy pensje i diety, które mu się nie należały.

Alfred L. stracił stanowisko dyrektora i nauczyciela
                    fot. Karol Gapiński

     Alfred L., wobec którego od połowy maja toczy się postępowanie prokuratorskie w sprawie korupcji, fałszowania świadectw szkolnych i wydawania podrobionych zaświadczeń, to radny Barcina i były już dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie oraz tamtejszej filii Centrum Kształcenia Ustawicznego w Żninie.
      Jak informowaliśmy w styczniu 2007 r., w Tygodniku Barcińskim Pałuki, Alfredowi L. w ciągu kilku miesięcy kradziono dwa razy samochody. Nawet na parkingu przed szkołą w Piechcinie, podczas gdy on prowadził wywiadówkę z rodzicami. Wówczas dyrektor i radny miał problemy z uzyskaniem odszkodowania od jednego z towarzystw ubezpieczeniowych. Jednocześnie towarzystwo to poddawało w wątpliwość sugerowaną przez Alfreda L. na podstawie umowy kupna-sprzedaży wartość jednego z jego skradzionych aut, za które żądał odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu. Okazało się, że Alfred L. sfałszował umowę kupna samochodu z drugiej ręki powiększając jego wartość na tym dokumencie. Sąd wydał wyrok skazujący Alfreda L. za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem. Orzeczono karę grzywny i 28 grudnia 2007 r. wyrok uprawomocnił się.
   W tamtym czasie już od ponad roku Alfred L. sprawował mandat radnego Barcina w bieżącej kadencji. Ponieważ ciążył na nim wyrok skazujący za przestępstwo umyślne, powinien był stracić mandat rajcy. O swoich problemach z prawem jednak nie powiadomił przewodniczącego Rady Miejskiej Barcina Włodzimierza Wełnowskiego. Nie poinformował również o nich organ nadzorujący szkolnictwo ponadgimnazjalne, czyli Starostwo Powiatowe w Żninie. Dzięki temu przez kolejne półtora roku spokojnie pobierał comiesięczne diety rajcy (ostatnia za kwiecień 2009 r., bo w maju przestał chodzić na sesje i komisje rady, gdyż usłyszał zarzuty korupcyjne i woli do dzisiaj nie występować przed opinią publiczną, a do czerwca br., pensje dyrektora, choć za ostatni miesiąc obciętą o połowę i bez żadnych dodatków: funkcyjnego, stażowego, motywacyjnego, bo starosta Zbigniew Jaszczuk zawiesił go w obowiązkach).
      Tymczasem nie powinien po uprawomocnieniu się wyroku być radnym i dyrektorem. Zakazują tego przepisy prawa. Wicestarosta Beata Gaik-Mazurek powiedziała nam, że na początku 2007 r. starostwo przy okazji kolejnego konkursu na dyrektora ZSP w Piechcinie weryfikowało niekaralność Alfreda L. w Krajowym Rejestrze Sądowym. Piechcinianin był wtedy czysty. Teraz jednak powoli dobiegał okres zawieszenia Alfreda L., a cały czas przeciwko niemu toczy się postępowanie prokuratorskie (akt oskarżenia powstanie w sierpniu lub wrześniu), więc starostwo wystąpiło do KRS o kolejny wyciąg. Okazało się, że Alfred L. to skazaniec, a ktoś taki przez wiele lat, aż do tzw. zatarcia się wyroku nie może być ani dyrektorem szkoły, ani nawet nauczycielem. Zatem Alfred L. od początku 2008 r. oszukiwał wydział oświaty w starostwie i brał pieniądze, choć powinien był wylecieć z pracy. Wyleciał z niej jednak dopiero teraz.
      Przewodniczący Rady Barcina, Włodzimierz Wełnowski powiedział nam, że 24 lipca skonsultuje się z prawnikiem i wtedy albo sam, albo też poprosi o to burmistrza Barcina, wystąpi do KRS o poświadczenie niekaralności Alfreda L. Jeśli go nie dostanie to przedstawiona zostanie uchwała o wygaśnięciu mandatu piechcinianina i zostaną rozpisane wybory uzupełniające (najwcześniej późną jesienią br) do Rady Miejskiej.  Radny z wyrokiem bowiem nie może pełnić mandatu. Jednocześnie Włodzimierz Wełnowski powiedział, że ma żal do Alfreda L., że wodził on kolegów radnych za nos, nie mówiąc o wyroku, jaki zapadł na jego osobę. Ponadto Włodzimierz Wełnowski dodał, że jako przewodniczący mógłby mieć w drodze uchwały Rady możliwość występowania regularnego do KRS w sprawie weryfikowania niekaralności rajców. Takiej uchwały jednak nigdy w Barcinie nie było, a ponadto przewodniczący jeszcze nie spotkał się z takim przypadkiem w Polsce, by radny był przez wiele miesięcy obciążony wyrokiem, a nikt w samorządzie o tym nie wiedział, bądź nie zwracał na to uwagi.
     Przewodniczący zapewnił, że wszystkie uchwały od 28 grudnia 2007 r., gdzie głos zabierał Alfred L. jako skazaniec są prawomocne, gdyż jego mandat radnego formalnie nie wygasł do dzisiaj.
Alfred L. jako dyrektor i nauczyciel w 2008 r. zarobił brutto 50.096.09 zł i w br. mniej więcej połowę z tej kwoty. A według prawa nie powinien w ogóle pracować. Również niecałe 700 zł miesięcznie diety radnego, którą dostawał od stycznia do kwietnia. W tym od grudnia 2008 otrzymywał ja ryczałtem około 770 zł na miesiąc (w zależności, czy był na każdym spotkaniu), a wcześniej 600 zł na miesiąc diety stałej.

Karol Gapiński, 23 VII 2009

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości