Żnin, Festyn Europejski, LPR, partia, wykluczenie
Wyrzut za festyn
Festyn Europejski w Żninie nie przyniósł szczęścia radnemu gminy Żnin z ramienia Ligi Polskich Rodzin Andrzejowi Kujawie. Za udział, co więcej, za prowadzenie tego festynu może zostać wykluczony z partii, mimo iż zaprzecza jakoby całował byłego premiera Józefa Oleksego.
Festyn Europejski w Żninie nie został wykorzystany dla pokazania poparcia wszystkich partii, które są za wejściem do Unii, ale za to prowadził go członek Ligi Polskich Rodzin. Na trybunie prezentowali się: starosta Zbigniew Jaszczuk (SLD), poseł Józef Oleksy (SLD), przewodniczący Rady Gminy Dariusz Kaźmierczak (SLD), przewodniczący Rady Powiatu Bolesław Cieniawa (SLD), poseł Grzegorz Gruszka (SLD), wicestarosta Michał Pęziak (SLD), poseł Grażyna Ciemniak (SLD). Po ich prawej stronie (poza kadrem) stali jeszcze: wojewoda Romuald Kosieniak (SLD) oraz burmistrz Andrzej Rosiak i wiceburmistrz Jarosław Jaworski – obaj z Forum Samorządowego Pałuki. fot. Arkadiusz Majszak 27 kwietnia radny LPR Andrzej Kujawa prowadził na żnińskim rynku Festyn Europejski, którego gościem był Józef Oleksy. 7 maja Zarząd Powiatowy LPR podjął decyzję o złożeniu wniosku do Zarządu Głównego LPR w Warszawie o skreśleniu Andrzeja Kujawy z członkostwa w ugrupowaniu.
- Powodem było nie stosowanie się do deklaracji ideowej i założeń programowych dotyczących sprzeciwu przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej. Andrzej Kujawa już po wyborach samorządowych w numerze 46 z 2002 r. tygodnika "Pałuki" wypowiadał się niejednoznacznie w wyżej wymienionej kwestii, a aktywne uczestnictwo w Festynie Europejskim spowodowało podjęcie tak zdecydowanego stanowiska. Każda z osób podpisujących deklarację była poinformowana, że stanowisko LPR jest za "Nie", a członkowie, którzy myślą inaczej będą wykluczani - wyjaśnia prezes Zarządu Powiatowego LPR Ryszard Wiechetek.
Andrzej Kujawa uważa, iż wykluczenie go z LPR jest rzeczą niezrozumiałą.
- Chciano mi założyć kaganiec na buzię i smycz na szyję - twierdzi Andrzej Kujawa.
Radny dodaje, że jeśli ktoś mu zarzuca, że 11 lat komentuje zawody biegowe w Żninie, które splotły się z Festynem Europejskim, to jest to niepoważne. W tym roku jednak Andrzej Kujawa nie komentował biegu żnińskiego.
POCAŁUNEK WYKLUCZENIA
Andrzej Kujawa uważa, że głównym zarzutem Ryszarda Wiechetka wobec niego jest fakt, że publicznie całował się z byłym premierem Józefem Oleksym.
- Wiechetek mi to zarzucił w miniony piątek o 8:15, gdy się z nim spotkałem. Zapytałem go, kto to widział. A przecież Wiechetka na festynie nie było. Nawet gdybym chciał się przywitać z Oleksym, to mi na to nie pozwolono. Ponadto, jeśli Wiechetek mówi mi, że z góry mam żywić nienawiść wobec Unii Europejskiej, to coś jest nie tak. Ja nie żywię nienawiści, gdyż jestem chrześcijaninem, a chrześcijanin to nawet wrogowi wybacza - mówi Andrzej Kujawa.
Ryszard Wiechetek: - Nie byłem na festynie, w żadnym razie. Skąd wzięły się pocałunki, nie wiem. Spłycanie problemu do rzekomych pocałunków Oleksego na festynie to usprawiedliwianie się wyborcom pana Kujawy, którzy widzieli w nim w czasie kampanii wyborczej zdecydowanego przeciwnika integracji Polski z Unią. Życie zweryfikowało stanowisko wobec pana Kujawy.
OPUSZCZAŁ ZEBRANIA
Andrzej Kujawa ma żal do członków LPR, że wysłali pismo do Romana Giertycha, w którym zarzucili mu, iż - jak twierdzi - prowadził imprezę proeuropejską i namawiał ludzi, by głosowali na Tak.
- Ja zostałem radnym nie do partykularnych interesów partii, a dla partykularnych interesów mieszkańców. Jeśli mnie wykluczą, będę radnym niezależnym i będę działać dla dobra mieszkańców - twierdzi Andrzej Kujawa.
Ryszard Wiechetek wyjaśnia, iż decyzja o wykluczeniu Andrzeja Kujawy z LPR nie wynika z tej jednej sytuacji. Dodaje, iż Andrzej Kujawa nie uczestniczył w ogóle w zebraniach LPR.
- Jemu LPR potrzebna była tylko w wyborach samorządowych. Posłużył się LPR jako etykietą wejścia do Rady Miasta. Pan Kujawa jest przyzwyczajony do pracy w komitetach obywatelskich, w partiach federacyjnych, gdzie mogą być członkowie z lewa do prawa. LPR jest partią prawicową, która ma swój program. I będę się upierał przy wypełnianiu założeń programowych i statutowych - dodaje lider żnińskiej LPR.
ANDRZEJU PRZEPRASZAMY, WCHODZIMY Z GOŚĆMI
Andrzej Kujawa twierdzi ponadto, iż poczuł się bardzo urażony stwierdzeniem burmistrza Andrzeja Rosiaka, który kazał mu opuścić scenę.
- Gdy do sceny zbliżali się były premier [Józef Oleksy], senator, poseł i nasze władze zostałem w bardzo niemiły sposób wyproszony. Burmistrz miasta powiedział mi, żebym spieprzał ze sceny. Bali się, że będę jakieś okrzyki wszczynał - wyjaśnia Andrzej Kujawa. Po chwili rozmowy nie jest już pewien co do stwierdzenia burmistrza. - Burmistrz był bardzo zdenerwowany i powiedział "spieprzaj stąd" lub "zjeżdżaj stąd" - dodaje radny tłumacząc się, że był hałas, a oba sformułowania brzmią podobnie.
Burmistrz Andrzej Rosiak: - Ja takich wyrazów nie używam. Zupełnie innym językiem się posługuję. Powiedziałem wówczas "Andrzeju, przepraszam wchodzimy tutaj z gośćmi" i na tym się zakończyło. Nie mam w zwyczaju tak rozmawiać z ludźmi, a tym bardziej z radnymi. Na pewno to było na zasadzie "Andrzeju wchodzimy tutaj z gośćmi".
O tym, czy Liga Polskich Rodzin zdecydowała się na wyrzucenie Andrzeja Kujawy z partii, napiszemy wkrótce.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 586 (19/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze