Reklama

Wzrok ludu szkolnego...

O najstarszej z istniejących żnińskich gazet
    Wzrok ludu szkolnego...
    Kiedy w 1989 r. Rafał Kaźmierski wpadł na pomysł wydawania gazety w żnińskim Liceum Ogólnokształcącym, nikt z jej twórców nie spodziewał się, że Wzrok Ludu z małej gazetki wydawanej w 10 egzemplarzach przerodzi się w najlepszą gazetę szkolną w Polsce, jej nakład osiągnie 500 egzemplarzy, a pismo - w pierwszych numerach z założenia antyfeministyczne - będą redagować głównie kobiety.

    WZROK OKA
    11 lipca 1989 roku na obozie wędrownym Harcerskiego Klubu Turystycznego Włóczykij w Beskidzie Niskim i Sądeckim grupa uczniów żnińskiego liceum stworzyła Obozowy Klub Opozycyjny (OKO). Założycielami byli: Tomasz Kanarkowski, Jakub Janowski, Artur Zakrzewski, Tomasz Dobies, Rafał Kaźmierski, Aleksander Dobaczewski, Maksymilian Szczekot i Marcin Tafelski. Pierwszy numer Wzroku Ludu, będący organem prasowym tejże organizacji, ukazał się 19 listopada 1989 roku w nakładzie 10 egzemplarzy (jako druk łuźnodajny do użytku wewnętrznego). Pierwsze trzy numery (trzeci ukazał się przed Gwiazdką) redagowane prze?. Rafała Kaźmierskiego, Jakuba Janowskiego, Artura Zakrzewskiego i Maksymiliana Szczekota, przedstawiały działalność OKO i jej cele ideowe (gazetka miała charakter humorystyczno-antyfeministyczny).

    Przełomowym momentem w życiu gazety był czwarty numer, który ukazał się 1 września 1990 r. Od tego wydania Wzrok Ludu stał się regularnie ukazującym się miesięcznikiem. Zmienił się też profil na turystyczno-szkolny, i wydawca, którym został HKT Włóczykij.
    Zdaniem pomysłodawcy wydawania Wzroku Ludu Rafała Kaźmierskiego, pierwsze trzy numery traktowane były jako dobra zabawa grupy kolegów. - Kiedy jednak Tomek zapytał, czy może to dalej ciągnąć, nie sądziłem, że się uda. Najważniejsze, że taka inicjatywa się utrzymała. "Wzrok" stał się kuźnią młodych ludzi, którzy później idą do innych gazet. Fakt takiego jubileuszu świadczy, że inicjatywa wydawania w liceum gazety była potrzebna i nadal jest - usłyszeliśmy od Rafała Kaźmierskiego (dziś nauczyciela w Gimnazjum nr 1 w Żninie).
    W kolejnych latach gazeta podniosła swój nakład ze 150 do 300 egzemplarzy. Zaczęło też ukazywać się coraz więcej informacji, artykułów, ankiet i sond na temat szkoły.
    W roku szkolnym 1992/93 Tomasz Kanarkowski został opiekunem pisma. Od tego czasu gazeta nie była kserowana, a drukowana, a użycie bardziej zaawansowanych programów komputerowych poprawiło szatę graficzną i estetykę pisma.
    Tak organ klubowej opozycji, stał się organem klubu, a niedawno - organem uczniów LO w Żninie, - Kiedy odeszła ze szkoły Jolanta Dobaczewska, inicjatorka powstania HKT Włóczykij, przemianowaliśmy gazetę na organ prasowy uczniów LO Żnin - wyjaśnił Tomasz Kanarkowski.
    Wzrok Ludu stał się miesięcznikiem czytanym przez prawie wszystkich uczniów liceum i ich rodziców, stał się też popularny na terenie miasta. Gazeta, począwszy od roku 1993, zaczęła zdobywać nagrody na konkursach wojewódzkich i ogólnopolskich, zyskując miano najlepszej gazety szkolnej w kraju.
    DYREKCJA POMACA, NIE KONTROLUJE
    Czy Wzrok Ludu wydawany pod okiem nauczyciela LO może być niezależny od nauczycieli i dyrekcji tej szkoły?
    Tomasz Kanarkowski podkreśla, że dyrekcja nie widzi żadnego tekstu przed wydrukowaniem:
    - Gazeta ukazuje szkołę z dobrej strony, lecz zdarzają się niekiedy krytyczne akapity dotyczące pracy dyrekcji. Jeżeli są później reprymendy, to do opiekuna, a nie członków redakcji. Dyrekcji nie zależy, by sprawować nad "Wzrokiem " kontrolę, wręcz przeciwnie - dyrekcja nam pomaga. Dlatego w innych szkołach, jeśli dyrekcja ma kontrolę nad gazetką, to ona upada - poinformował Tomasz Kanarkowski.
    Dyrektor Małgorzata Kurto gazetę czyta dopiero po wydrukowaniu, ponieważ ma zaufanie do redakcji. Pani dyrektor zaznacza, iż wydawnictwo nie jest wydawane z budżetu liceum. Finansuje je Rada Rodziców.
    Maria Rogaczewska uważa, że fenomen Wzroku tkwi w tym, iż nauczyciele i dyrekcja nie mają wpływu na publikacje, które się w nim ukazują: - Nie ma ingerencji z zewnątrz. Sam fakt, że gazeta tak długo istnieje oznacza, że udaje jej się utrzymać niezależność -poinformowała Maria Rogaczewska.
    Nauczycielka Elżbieta Jędrzejewska, uważa, że: - Gazeta zawsze stara się być obiektywna, zawsze też stara się stanąć wobec problemów, tzn. przedstawić stanowisko uczniów, nauczycieli i dyrekcji.
    Redaktor naczelna Agnieszka Wojtaś uważa, że Wzrok jest niezależny, gdyż polemiki ukazują się dopiero po ukazaniu się numeru.
    O CZYM NIE PISZĄ
    Dziennikarze Wzroku Ludu nie podejmujątematów bardzo eksponowanych w gazetach młodzieżowych - nie ma np. Kącika złamanych serc. Gazeta nie porusza również tematów politycznych, ze względu na ogólną dostępność tego zagadnienia we wszelkich mediach. Omijane są również tematy związane z niektórymi konfliktami w szkole, co twórcy gazety określają jako pisanie o tym, co dobre, a nie skupianie się na konfliktach, inni zaś jako autocenzurę.
    Wzrok Ludu stara się być obecny w Żninie i pisać o sprawach związanych ze sprawami młodzieży tego miasta, o kulturze, rozrywce: - Piszemy o sporcie szkolnym, są rubiyki naukowe, artykuły dotyczące problemów młodzieży, felietony. Mamy też stronę muzyczną. Poruszamy ponadto wydarzenia z życia szkoły, piszemy również o tym co będzie, a nie co już było - mówi Tomasz Kanarkowski.
    CZY SIĘ ZMIENIA?
    Opiekun gazety Tomasz Kanarkowski uważa, że Wzrok Ludu - najdłużej w grodzie Śniadeckich wydawana gazeta -może sobie pozwolić na powolne wprowadzanie zmian: - Gazeta ewoluuje, ale powoli. Nie ma tu większej rewolucji. Nadal są stale rubryki. Z biegiem lat zmieniliśmy drukarnię, pojawiły się programy komputerowe, teraz w gazecie pojawił się kolor. Ponadto teksty są bardziej dziennikarskie. Do redakcji "Wzroku " mogą wejść tylko osoby, które mają za sobą warsztaty dziennikarskie. Krok po kroku, przez lata doszliśmy do zmian.
    Były członek redakcji Wzroku Maciej Urbanowski uważa, że gazeta bezwzględnie rozwija się: - Jest przede wszystkim więcej zdjęć. Sądziłem, że rozwój będzie, lecz nie przypuszczałem, że aż tak bardzo.
    Paulina Zgórska (redaktor naczelna w latach 1995-96) oraz Justyna Brylewska (redaktor naczelna w latach 1996-99) uważają, że pozostały stale rubryki i w zasadzie poza kolorowymi stronami w gazecie niewiele się zmieniło.
    - Istotną zmianą jest jednak to, że za naszych czasów co czwartek spotykaliśmy się w redakcji i wpisywaliśmy teksty do komputerów. Podczas tych spotkań często mogliśmy podyskutować, a nawet poplotkować. Teraz jest tak, że redaktorzy "Wzroku" przynoszą teksty na dyskietkach, a ich spotkania mają charakter bardziej informacyjny, a nie jak to było kiedyś - twórczy i integracyjny - powiedziała Justyna Brylewska.
    - Najważniejszym faktem - uważa Artur Zakrzewski, autor winiety Wzroku Ludu, która w niezmienionej formie przetrwała do dziś - który się nie zmienił, co jest zresztą zasługą Tomasza Kanarkowskiego, jest to, że przez "Wzrok" przewijają się ludzie, którzy chcieli robić dobrą gazetę. Tomek potrafił ich zdobyć, zebrać, wykreować i zrobić świetną gazetę.
    Jan Skonieczka, właściciel drukarni z Kruszyna Krajeńskiego, w której drukowany jest Wzrok (drukowano tam kiedyś również Pałuki) poinformował, że zmiany techniczne w gazecie są związane z duchem czasu.
    - Wykonywałem druki wielu gazetek szkolnych, lecz po dwóch lub trzech numerach zawieszały one działalność. Jedynie "Wzrok" trwa - ocenia drukarz. ARKADIUSZ MAJSZAK
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości