Warto budować z zapasem
Z bloczków i żelbetowe
Duże firmy budowlane mają pełne ręce roboty przy budowie płyt gnojowych i komplet zamówień na nie już do końca roku. - Jeśli chodzi o wykonawstwo nie widzę zagrożeń. Pod warunkiem oczywiście, że rolnicy nie będą czekać z budową do ostatniego momentu - zaznacza Józefa Błajet.
Edward Kaźmierczak ze Słębowa (z prawej) wraz z żoną Anną gospodaruje na 65 ha, osiąga bardzo dobre wyniki. U Tomasza Adamskiego zamówił zbiornik o poj. 60 m3 i płytę gnojową. Pan Edward chce rozwinąć hodowlę, dlatego zainwestował i wybudował większe obiekty. Ustawa o nawozach i nawożeniu (zgodna z dyrektywami unijnymi dotyczącymi ochrony środowiska) nakłada na rolników obowiązek uregulowania warunków przechowywania nawozów naturalnych do 25 października 2008 r. - To data, do której wszyscy rolnicy zajmujący się chowem i hodowlą, czyli produkcją zwierzęcą, muszą w swoich gospodarstwach pobudować urządzenia do przechowywania nawozów naturalnych. Są to płyty gnojowe do przechowywania obornika i zbiorniki do gnojówki i gnojowicy - wyjaśnia Józefa Błajet z ODR w Minikowie.
Koszt budowy wymaganych urządzeń refundowany jest ze środków UE. Do końca 2006 r. w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich wydzielone jest działanie 6, które ma na celu sfinansowanie dostosowania gospodarstw do standardów unijnych w zakresie ochrony środowiska. Działanie to cieszyło się wśród rolników z naszego regionu dużą popularnością. Było to wynikiem szerokiej kampanii informacyjnej Izby Rolniczej i ODR. W każdej gminie odbyły się szkolenia.
Kiedy pojawiła się możliwość składania wniosków rolnicy wykazali duże zainteresowanie. Gwarancję otrzymania pieniędzy mają ci rolnicy, którzy złożyli wnioski w okresie od 1 lutego 2005 do 13 marca 2005. Płatność jest zryczałtowana. Połowę pieniędzy rolnik otrzymuje przed budową, a drugą po ukończeniu prac.
Rozmiary płyt i zbiorników wylicza się na podstawie wielkości produkcji w gospodarstwie, przy uwzględnieniu okresu przechowywania nawozów. Na naszym terenie obowiązuje okres czteromiesięczny. - Rolnicy powinni jednak założyć dla bezpieczeństwa sześć miesięcy, ponieważ może się zdarzyć długa zima. Warto budować z zapasem. Mając większe zbiorniki rolnik ma mniejsze kłopoty przy rozwijaniu hodowli - mówi Józefa Błajet.
Chociaż rolnicy mają jeszcze dwa i pół roku na wykonanie urządzeń, mogą mieć z tym problem. Zamówień jest tak wiele, że z ich realizacją nie nadążają firmy budowlane.
Duże firmy budowlane takie, jak Karmowski czy Darimex też mają pełne ręce roboty i komplet na tegorocznej liście zamówień. - Jesteśmy w stanie zbudować cztery zbiorniki w miesiącu, oczywiście zależy to od ich wielkości. Mamy co robić do końca roku - mówi Jarosław Karmowski. Darimex może wybudować ok. 35 obiektów w roku. - Ten sezon też mamy już zapełniony - informuje Dariusz Piekarski, właściciel firmy.
- Na ten rok kalendarz mam już zajęty i zapisuję na następny - mówi Tomasz Adamski z firmy Adamski Budownictwo Projektowanie, która specjalizuje się w konstrukcjach żelbetowych.
Józefa Błajet jest spokojna o wydolność naszych firm budowlanych. - Sądzę, że są w stanie to zrobić. Jeśli chodzi o wykonawstwo nie widzę zagrożeń. Pod warunkiem oczywiście, że rolnicy nie będą czekać z budową do ostatniego momentu - zaznacza.
Rolnicy, którzy budują małe zbiorniki do 25 m3 (te nie wymagają zgody nadzoru budowlanego) decydują się czasami na wykonanie prac we własnym zakresie, stawiając obiekt z bloczków. Większość rolników zamawia jednak zbiorniki żelbetowe. - Stosujemy beton towarowy odpowiedniej klasy, którego nasiąkliwość po zagęszczeniu nie przekracza 5%, co przy zastosowaniu odpowiedniej izolacji daje stuprocentową gwarancję szczelności - wyjaśnia Tomasz Adamski. - Ściana murowana nie jest w stanie przenieść naprężeń poziomych, czyli krótko mówiąc naporu gnojówki na ścianę. To z reguły jest rząd wielkości od kilku do kilkunastu ton na ścianę - wylicza budowlaniec. - Nawet przy zastosowaniu izolacji z biegiem czasu woda spowoduje rozszczelnienie w miejscach spoin - dodaje.
Zbiorniki będzie sprawdzać ARiMR. - Na razie przeprowadziliśmy kontrolę u rolników, którzy wnioskowali o dotację w kwocie 40 tys. - mówi Lidia Cieślewicz, kierownik żnińskiego biura ARiMR. - Potem sprawdzimy 5% wnioskujących. Agencja będzie zwracać uwagę głównie na wymiary obiektu, a nie to, z czego jest zbudowany - zapowiada kierownik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze