Reklama

Z prawej kołki, z lewej obornik

Z prawej - kołki z drutem, z - lewej sterta obornika, a dalej zakręt, na którym trzeba zachować szczególną ostrożność, by nie zderzyć się z jadącymi z przeciwka. Na samym łuku jest miejsce tylko na jeden pojazd.
            fot. Sylwia Wysocka

Z Gościeszyna do Gościeszynka
     Z prawej kołki, z lewej obornik
     Mieszkańcy Gościeszynka i Gościeszyna żalą się na wąską - ich zdaniem podorywaną - drogę, z jednej strony zagrodzoną kołkami, a z drugiej stertą obornika. Właściciel ziemi przy drodze twierdzi, że droga jest tak szeroka, jak była. Mapy w gminie nie potwierdzają jego słów.

     Mieszkańcy Gościeszyna i Gościeszynka mówią, że droga prowadząca do ich domów staje się coraz węższa: - Jak zjedzie się z drogi powiatowej na drogę gminną w kierunku Gościeszynka, zaraz jak kończą się zabudowania, to po lewej stronie są wbite przy samej drodze kołki z drutem, a po drugiej ciągnie się sterta obornika. Nie sposób się tu minąć w dwa samochody. Kiedyś ta droga miała tu taką szerokość, że w trzy wozy się szło minąć, a teraz musi jeden drugiemu wcześniej zjechać, żeby przepuścić.
     - My do kościoła, do szkoły, do sklepu jedziemy tą drogą, a coraz trudniej się nam jeździ. To jest droga gminna i skoro ktoś zajmuje ją pod uprawy zwiększając sobie tym samym areał pól, to gmina powinna tu odtworzyć granice i oddać nam, użytkownikom drogę - tłumaczą inni.
     Innym aspektem, z którym nie godzą się użytkownicy tej drogi, jest jej wygląd. Wąska droga pomiędzy zabudowaniami gospodarstwa, a betonowym płotem i sterta obornika sprawiają, że wielu jadących w kierunku Gościeszynka, mimo znaku drogowego ma wrażenie, że wjeżdża na prywatny teren gospodarstwa. Mieszkańcy zabudowań w Gościeszynie zapewniają, że dbają o wygląd swych zagród, również w Gościeszynku słyszymy, że mimo problemów finansowych, z jakimi boryka się część mieszkańców, starają się poprawiać stan swych zagród i domów.
     - Wspólnie z mieszkańcami Gościeszyna, którzy mieszkają przy tej drodze, dbamy o jej stan. Kiedy dostaniemy kamień, to uzupełniamy wyboje, staramy się utrzymać ją w należytym porządku, a tu na samym wjeździe droga zawężana coraz bardziej, i do tego te odpady z prowadzonej hodowli świń zaraz na poboczu, a właściwie na drodze, bo ta droga na mapach ma w tym miejscu około 12 metrów szerokości, a w rezultacie może góra z 4 metry teraz - mówią mieszkańcy. Rolnikiem, na którego żalą się użytkownicy drogi z Gościeszyna do Gościeszynka, jest Mieczysław Łojewski, mieszkający przy tym odcinku drogi. Rolnik tłumaczył, że tak zawsze droga stała i on jej nie zaorywał. - Na granicy drogi musiałem postawić kołki i drut naciągnąć, bo jeżdżący samochodami i ciągnikami skracali sobie drogę ścinając narożnik mojej działki. Potrafili prawie w połowie przejechać, nie patrząc na uprawy, na to, że tam coś rośnie. Teraz jest spokój, chociaż słyszałem już uwagi pod tym adresem - mówi Mieczysław Łojewski wskazując którędy przejeżdżali ścinając sobie narożnikową działkę rolnika.
     Właściciel pól po obu stronach drogi zapewnia też, że składany zimą obornik przy samej drodze zostanie niebawem rozwieziony na pola. - Tu go składowałem przy gospodarstwie, bo gdzie miałem z nim jeździć. Teraz mamy wiosnę i jeśli warunki glebowe pozwolą, to zostanie on wywieziony i rozrzucony na polu - zapewnia Mieczysław Łojewski. Rolnik krokami przemierzył drogę i oszacował, że jej szerokość to około 4,5 m i - jak mówi - 12 metrów nie miała nigdy, bo wówczas miałaby szerokość drogi krajowej. Na mapach, które znajdują się w Urzędzie Gminy w Rogowie, droga gminna z Gościeszyna do Gościeszynka ma około 10 metrów szerokości w początkowym odcinku, a w miejscu, na który zwracają uwagę mieszkańcy, sięga od około 8 do 10 metrów szerokości, czyli co najmniej jeszcze raz tyle, co w rzeczywistości.
     Wójt gminy Józef Sosnowski powiedział, że do niego nie wpłynęła petycja mieszkańców w tej sprawie, jednakże temat podejmie. - Zajmiemy się z urzędu tą sprawą, postaramy się wytyczyć granice i odtworzyć tę drogę, tak by zgodna była z mapami i wytyczonymi granicami - powiedział wójt.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 894 (13/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości