Reklama

Zabawy przedwojennego Szubina

Szubin, zabawa, Dom Polski

    Zabawy przedwojennego Szubina
    Szubin przed II wojną światową był miłym miasteczkiem powiatowym, w którym wszyscy się znali i o wszystkich najskrytszych tajemnicach innych wiedzieli. Społeczeństwo było podzielone na klasę robotniczą, rolniczą, właścicieli nieruchomości, urzędników, nauczycieli, itd. Każde z tych ugrupowań miało swoje towarzystwo, które się zbierało w swoim gronie.

    Corocznie tak w lecie, jak i w okresie zimowym odbywały się zabawy taneczne w Domu Polskim lub letnie w "Wesółce". Odbywały się także zabawy publiczne za minimalną cenę biletu wstępu, jak i takie, które skupiały śmietankę szubińską i okolicy za specjalnym zaproszeniem. Dużym powodzeniem cieszyły się zabawy taneczne Czerwonego Krzyża za kadencji prezesa mgra Anasiewicza - aptekarza.

    W porze zimowej w okresie karnawału organizowany był tak zwany Bal maskowy. Ostatni taki miał miejsce w sali Hotelu Centralnego u Jędrzejczaka. Dużo było przygotowań do tego balu - dekoracje i różne niespodzianki, kotyliony i konkurs na najładniejszy kostium.
    Uczestniczyłem w balu - jako żółto-czarny Pierrot w kostiumie specjalnie na ten bal szytym. Punktem kulminacyjnym tego wieczoru było o 24.00 zdemaskowanie wszystkich i wybór królowej balu nagradzanej za najefektowniejszy strój. Pierwszą nagrodę otrzymała wtedy moja siostra za strój "Madamme Pompadour", drugą - Anna Warszawska, córka dyrektora Zakładu Wychowawczego za strój baletnicy, trzecią nagrodę p. Kuryłłowa, żona lekarza - za strój panny z magazynu mód.
    Oczywiście, jak to zwykle bywa w takich wypadkach, te które nie otrzymały wyróżnień reklamowały, że był wybór niesprawiedliwy. Na cały tydzień Szubin miał temat: bal maskowy Czerwonego Krzyża. Zabawy taneczne miały nieraz swój "happy end" w postaci bijatyk i tłuczenia butelek, ale to rzadko się zdarzało.
    Szubin się lubił bawić wesoło i każdego tygodnia były jakieś imprezy dla każdego w swoim rodzaju. Obecnie zamarły te przyjemne urozmaicenia. Miejsce ich zajęły dyskoteki młodzieżowe, które nie dają szansy zabawy ludziom dojrzałym i starszych, a szkoda, bo chętnie by się jeszcze zabawili.
 

Edmund Alwin
Pałuki nr 72 (24/1993)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości