Reklama

Zajęcia za ćwierć miliona

Przedszkole Miejskie nr 2, Żnin, zajęcia, projekt
     Zajęcia za ćwierć miliona
     W czerwcu ubiegłego roku gmina Żnin złożyła wniosek o dofinansowanie projektu Na dobry początek w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, który został pozytywnie oceniony.

     W rezultacie - jak poinformowała Weronika Pochylska z wydziału rozwoju, promocji i spraw społecznych w Urzędzie Miejskim w Żninie - od 1 września dzieci uczestniczą w zajęciach zorganizowanych w ramach projektu.  Projekt ma na celu wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci w wieku od 3 do 5 lat z terenu gminy Żnin. W jego ramach utworzono dodatkowy oddział przedszkolny oraz zaplanowano zajęcia dodatkowe dla dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 2 w Żninie. Udział w projekcie jest całkowicie bezpłatny, ponieważ projekt Na dobry początek współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego przy wkładzie własnym Żnina. Od 2 września w przedszkolu odbywają się dodatkowe zajęcia edukacyjne, którymi objęto ponad 150 przedszkolaków. Oferta zajęć ma pozwalać na rozwijanie umiejętności manualno-percepcyjnych poprzez udział w warsztatach plastycznych, zajęciach z rytmiki i szachowych oraz zajęciach wyrównujących szanse edukacyjne dzieci na tym etapie edukacyjnym. Rozwijanie koordynacji ruchowej dzieci jest możliwe na zajęciach z gimnastyki korekcyjnej. Realizowane są też dodatkowe zajęcia językowe.
     Zajęcia prowadzą nauczyciele posiadający odpowiednie kwalifikacje w zakresie edukacji wczesnoszkolnej, logopedii, pedagogizacji. W formie wolontariatu odbywają się też spotkania z dziećmi, na których najmłodsi słuchają literatury dziecięcej czytanej przez prowadzących.
     Dzieci objęte są pomocą pedagogiczno-logopedyczną, a rodzice mogą korzystać z porad i konsultacji w tym zakresie.  Integracja zespołów przedszkolnych, poznawanie najbliższego otoczenia, podnoszenie sprawności ruchowej i fizycznej odbywa się poprzez wyjazdy na basen do Mogilna, wycieczki do Biskupina, Parku Dinozaurów w Rogowie oraz Torunia. Plan działań podejmowanych w ramach projektu został przedstawiony rodzicom dzieci na zebraniu, a 20 września przedszkolaki i rodzice zostali zaproszeni na piknik, który jest jednym z wielu spotkań zaplanowanych w projekcie i finansowanych w ramach tego zadania.
     Ażeby była możliwość prowadzenia dodatkowych zajęć, w okresie wakacyjnym zaadaptowano pomieszczenie na salę dydaktyczno-wychowawczą, przeprowadzając remont i dostosowując pomieszczenie do wymagań BHP. W sierpniu zakupiono meble, pomoce dydaktyczne, zabawki itp. Pomoce dydaktyczne mają być dalej sukcesywnie uzupełniane.
     Koszt całego projektu wynosi 255 031,00 zł.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1129 (40/2013)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Złe priorytety

     Niezależnie od tego, co gmina MUSI w sprawie dowozu dzieci do szkoły, jest także możliwość, że MOŻE robić coś więcej, niż tylko nakazane. Tłumaczenia pracownika żnińskiej oświaty nie przekonują mnie.
     Tak to wygląda, jakby się karało szkołę za to, że chce dzieciom zapewnić więcej zajęć.
     Nie trzeba przecież od razu podstawiać autobusu na 40 miejsc. Z tych zajęć wraca przecież kilka osób. Jest w Żninie sporo przedsiębiorstw mających licencje przewozowe. Przetargi na duże dowozy rozstrzygnęły się, ale czy to coś zmienia? Wg mnie - nic.
     Po rozpoczęciu roku szkolnego okazuje się, że życie jest nieco inne niż założenia i trzeba załatać nieco dziur? Stąd - tam, a stamtąd - tam. Rozpisuje się mały przetarg, dodaje się godziny dla opiekunów. Czy to niemożliwe? Możliwe, tylko trzeba mieć wyobraźnię, cechować się elastycznością, zaplanować parę groszy w zanadrzu na takie wypadki.
     Jak likwidowane były szkoły - dużymi literami mówiło się o tym, że wszyscy będą mieli zapewnione dowozy. Teraz te słowa popadły w zapomnienie. Autobusów szkolnych powinno być więcej. Nie powinny jeździć ogromnymi trasami (z licznymi zakrętami) - tak, aby dalej mieszkające dzieci musiały pół godziny jechać 8 kilometrów. I to wszystko powinno być organizowane nie tak, by jak najmniej kosztowało, tylko tak, aby uczniom jak najwygodniej się dojeżdżało. Przecież budżet miasta zaoszczędził na likwidacji szkół? Nie mylę się?
     Umywanie rąk i opowieści: „nie musimy” - to oznaka arogancji władzy. Priorytet dla tej władzy powinien być inny.

Reklama

Dominik Księski
Pałuki nr 1129 (40/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości