Reklama

Zakaz parkowania na janowieckim rynku? Nowa fontanna i pomnik?

Jakie jest Państwa zdanie na temat rynku w Janowcu Wielkopolskim? Co byście państwo w nim zmienili, a czego nie zmieniali? - pytał za pośrednictwem mediów społecznościowych burmistrz Leszek Grzeczka. W dyskusji na temat poprawy estetyki w sercu miasta wzięło udział liczne grono mieszkańców. Zdecydowana większość z nich  zwróciła uwagę na parking znajdujący się w centralnej części płyty rynku, a dokładniej rzecz ujmując - na konieczność jego likwidacji. Pojawiły się też głosy sugerujące zastąpienie mniejszym Pomnika Walki i Męczeństwa, postawionego w 25. rocznicę wyzwolenie miasta spod okupacji hitlerowskiej, wymianę nawierzchni (trylinki) położonej tam ponad 80 lat temu, rewitalizację fontanny, zazielenienie, ukwiecenie i odbetonowienie przestrzeni. Co na to włodarz? Odpowiedź znajduje się poniżej. 

W ubiegłym tygodniu burmistrz Leszek Grzeczka postanowił zasięgnąć opinii mieszkańców na temat całokształtu janowieckiego rynku, dopytując o dostrzeganą przez nich nieuchronność zmian, ale też mocne strony. Odzew był bardzo duży. Mieszkańcy chętnie komentowali post, zamieszczony zarówno na burmistrzowskim, jak i prywatnym koncie facebookowym włodarza. Dzielili się negatywnymi, jak i pozytywnymi spostrzeżeniami, a także koncepcjami aranżacji tego miejsca, nierzadko mając odmienne zdania. Czy pomoże to w podjęciu decyzji o wprowadzeniu ewentualnych zmian? Z tym, jak również kilkoma innymi pytaniami zwróciliśmy się do burmistrza.

Janowiecka fontanna fot. Justyna Kulpińska

Leszek Grzeczka jest przekonany, że zwrócenie się z zapytaniem o rynek do mieszkańców było trafnym pomysłem. - Mimo, że w wyborach mieszkańcy dają burmistrzowi, radzie mandat do podejmowania w ich imieniu decyzji, to należy pamiętać cały czas, że to ludzie są w tym wszystkim najważniejsi. Do tego dochodzi szczególna rola, jaką w każdej miejscowości pełni rynek, będący sercem miasta. Czy pomoże mi to w podjęciu decyzji o wprowadzeniu ewentualnych zmian? Na pewno tak. Choć w pewnym sensie można też powiedzieć, że utrudni, bo te odpowiedzi pokazały różne opinie i oczekiwania chociażby, co do możliwości parkowania aut, czy kwestii pomnika. Ale to utrudnienie, to tak z przymrużeniem oka. Na pewno pomoże, bo pokazuje kierunki w jakich powinniśmy iść i na co mieszkańcy zwracają uwagę. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że jakakolwiek decyzja by nie zapadła, to będą ludzie z niej zadowoleni i niezadowoleni, bo jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził - przyznał nasz rozmówca.

Jakie jeszcze wnioski wyciągnął, czytając wpisy mieszkańców? - Takie, jak to, że warto z ludźmi rozmawiać, pytać ich o opinie, że rynek jest dla ludzi ważny i że ludzie chcą zieleni. Cieszy mnie też to, że w kwestiach rynku, nawet jak ludzie mieli inne zdanie na daną kwestię, np. parkowania, to wymiana zdań była kulturalna - podkreślił włodarz.

Większość wypowiadających się osób stanowczo opowiedziała się za wspomnianą powyżej likwidacją parkingu. Czy mogą się tego spodziewać w przyszłości? Zwłaszcza po udostępnieniu do użytku pond 80 nowych miejsc w tak bliskiej lokalizacji. - Przyznam szczerze, że nie wiem. To najtrudniejszy orzech do zgryzienia w całym rynku. Przyznam też, że osobiście podzielam zdanie, które kilka, może kilkanaście lat temu przeczytałem w Tygodniku Lokalnym "Pałuki", mówiące o tym, że żadne szanujące się miasto nie robi z rynku parkingu. Tu może ktoś zapytać dlaczego nic z tym nie zrobiłem, będąc 4,5 roku burmistrzem, skoro tak uważam. Powodem tego jest po pierwsze obawa o los sklepów przy Placu Wolności i ulicy Szerokiej. Myślę, że zakaz parkowania mógłby być przysłowiowym gwoździem do trumny do tych interesów, a tego nikt by nie chciał. Kolejnym argumentem było zrozumienie kierowców. Aut od lat przybywa, miejsc parkingowych zwłaszcza w centrum niekoniecznie. A nie ma co ukrywać, że staliśmy się jako ludzie wygodni, chcielibyśmy podjechać jak najbliżej kościoła, sklepu itp. Mówię tak ogólnie, nie mówię, że każdy. Pamiętajmy też, że w autach są też ludzie starsi, ludzie ze schorzeniami ruchowymi itp. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że w obrębie centrum mamy parkingi „za lodami”, przy parku/szkole, za chwilę dojdzie jeszcze większy parking przy nowym rondzie. Trudna sprawa. Może uda się znaleźć jakieś kompromisowe rozwiązanie - przekazał Pałukom Leszek Grzeczka.

Dopytywaliśmy także o wstępne plany/wizję modernizacji rynku. Czy takowa już istnieje? Burmistrz przyznał, że gmina nie posiada jeszcze konkretnych planów w tym zakresie. Zamierza jednak zlecić przygotowanie stosownego projektu wyłonionej osobie lub firmie, której przekazane zostaną wszystkie uwagi i opinie mieszkańców (osób spoza gminy również). W ten sposób znane będą oczekiwania społeczeństwa. Zdaniem włodarza kwestia zieleni i fontanny jest bezdyskusyjna, ponieważ w tym przypadku nie ma żadnych kontrowersji.

Trylinka jest widocznie pofałdowana i pełna ubytków fot. Justyna Kulpińska

Zlecenie prac nad projektem powinno nastąpić już w najbliższy miesiącach. Finanse na ten cel zostaną wyodrębnione z budżetu gminy. Jeżeli mowa natomiast o ewentualnych pracach budowlanych i rewitalizacyjnych - samorząd zamierza ubiegać się o środki unijne, mając na uwadze konieczność zabezpieczenia wkładu własnego. - Co do terminu konkretnych prac, to na razie nie można nic powiedzieć. Wszystko zależy od procedur związanych z naborem na te środki oraz od procedur związanych ze sprawami dokumentacyjno-prawnymi. Tak na marginesie paradoksalne jest to, że jakiś czas temu Unia przekazywała pieniądze mieszkańców na betonowanie rynków pod szyldem rewitalizacji (na szczęście Janowiec wtedy w to nie poszedł, ale trochę miast tak), a teraz ta sama Unia popiera odbetonowywanie rynków… - zauważył Leszek Grzeczka.

Pomnik Walki i Męczeństwa fot. Justyna Kulpińska

Jaka będzie przyszłość pomnika? - To jest druga, po parkowaniu, dyskusyjna kwestia wyłaniająca się z opinii mieszkańców. Jedni mówią, że powinien być wyczyszczony i zostać (notabene w kwietniu bieżącego roku został wyczyszczony przez pracowników Urzędu Miejskiego) jako hołd dla ofiar II wojny światowej i jako wyraz pamięci o tym tragicznym w dziejach Polski, Europy i świata wydarzeniu. Inni uważają, że istniejący pomnik powinien zostać zastąpiony mniejszym, bardziej estetycznym, wskazując nawet jego umiejscowienie w narożniku rynku, przy masztach z flagami. Uzasadniają to tym, że aktualny pomnik szpeci rynek, zajmuje jego znaczną część i zamyka przestrzeń z jednej strony. W rozmowach spotkałem się też z krytycznymi opiniami co do jego treści. O ile nikt nie kwestionuje widniejącego z tyłu hasła Nigdy więcej wojny, to pojawiają się głosy, że pomnik upamiętniający II wojnę światową i jej ofiary powinien piętnować nie tylko jeden zbrodniczy totalitaryzm (hasło Nigdy więcej faszyzmu z przodu pomnika), ale także drugi - komunizm. Co ważne, z przekazanych opinii jasno wyłania się potrzeba upamiętnienia tragizmu II wojny światowej, czy wręcz każdej wojny. To jest punkt wspólny i myślę, że jego będzie się trzeba trzymać, jako tego elementu jednoczącego, a nie dzielącego i na jego podstawie szukać kompromisowego rozwiązania - usłyszeliśmy.

Burmistrz nawiązał też do nawierzchni rynku, która wielokrotnie pojawiała się w komentarzach mieszkańców. Zaznaczył, że ma ona wartość historyczną, ponieważ była kładziona na początku lat 40. XX wieku przez angielskich jeńców, z drugiej jednak strony jest już w nienajlepszym stanie. - Jest trochę nierówności i widać z opinii potrzebę jej wymiany. Myślę jednak, że mając na uwadze tą wartość historyczną, warto będzie choć jej fragment zostawić. Może przy pomniku upamiętniającym wojnę?

Rynek Miejski w Janowcu Wielkopolskim na co dzień jest wykorzystywany przez kierowców jako parking fot. Justyna Kulpińska

Justyna Kulpińska

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości