W Nadleśnictwie Gołąbki i w Nadleśnictwie Miradz
Zakaz wstępu do lasu
Od 30 kwietnia Nadleśnictwo Gołąbki i Nadleśnictwo Miradz ogłasza zakaz wstępu do lasu. Z pewnością nie bez znaczenia dla tego zakazu jest wydarzenie z 28 kwietnia w Chomiąży Szlacheckiej, w której spłonęła ściółka na powierzchni około 1 hektara.
Do strażaków zgłoszenie o pożarze dotarło 28 kwietnia o 14:19. Jako
pierwsza na miejcu zdarzenia zjawiła się jednostka OSP Nowawieś
Pałucka, która miała około 4 km, czyli najbliżej do miejsca pożaru.
- W akcji gaszenia pożaru brało udział 12 jednostek straży pożarnej i
jeden samolot gaśniczy. Spłonął 1 hektar ściółki w
sześćdziesięcioletnim lesie. Akcja trwała do godziny 20:00 -
poinformował Marek Krygier, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej
Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Policja i pracownicy leśni prowadzą w tej sprawie dochodzenie.
W związku z suszą, jaka panuje na naszym terenie i zagrożeniem
pożarami, Nadleśnictwo Gołąbki i Nadleśnictwo Miradz ogłosiło zakaz
wstępu do lasu.
Jak zapowiedział Marek Malak, Nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki, zakaz
obowiązywał będzie od 30 kwietnia i w trakcie długiego weekendu, a
jeśli nadal nie będzie deszczu, to także w kolejnych dniach.
- Zakaz na pewno będzie obowiązywał w czasie długiego weekendu, bo to
jest dla nas szczególne zagrożenie, wiadomo, że ludzie będą mieli
więcej czasu, więcej ludzi zechce wchodzić do lasów - powiedział Marek
Malak. - Jeśli w ciągu tych dni pogoda się nie zmieni, to zakaz
zostanie przedłużony, choć ja jestem tego przeciwnikiem, bo to stwarza
reperkusje. Jeśli spotkamy kogoś w lesie, to na ogół będą to tylko
upomnienia, bo przecież nie każdy będzie wiedział o zakazie, natomiast
jeśli zobaczymy, że ktoś pali w lesie ognisko lub w inny sposób stwarza
zagrożenie pożarem, to wówczas będziemy musieli takie osoby ukarać.
Magdalena Kruszka, 29 IV 2009
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze