Reklama

Zamiana gruntów w Podgórzynie

Radny: - droga jest już jedna, mieszkańcy: - jest nam potrzebna
    Zamiana gruntów w Podgórzynie
    Komisja rewizyjna bada sprawę zamiany gruntów między gminą Żnina a mieszkańcem Podgórzyna Teofilem Dudziakiem. Zamiana miała miejsce w 2002 roku. Pytania, na które musi odpowiedzieć komisja, dotyczą wyceny gruntów i zasadności zamiany.

    Sprawę dotyczącą zamiany ziemi poruszył na ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Dariusz Kaźmierczak. Nie była to pierwsza sesja, na której radny zgłaszał temat.
    Zaczęło się kilka miesięcy temu od tego, że burmistrz Żnina Leszek Jakubowski w swoim sprawozdaniu mówił o wykupie gruntów pod drogę w Podgórzynie.

Rolnik z Podgórzyna Alfred Kokocha powiedział, że mieszkańcy są zadowoleni z tego, że bez przeszkód mogą korzystać z drogi, która łączy bezpośrednio tzw. „huby” z drogą Żnin - Gąsawa fot. Remigiusz Konieczka

     Dariusz Kaźmierczak zwrócił burmistrzowi uwagę, że jeszcze nie wszystkie kwestie dotyczące wykupu gruntów zostały uregulowane. Powiedział, że komisja rewizyjna winna wyjaśnić kulisy związane z zamianą gruntów między gminą Żnina a mieszkańcem Podgórzyna Teofilem Dudziakiem.                
    Także na ostatniej sesji 3 grudnia Dariusz Kaźmierczak poruszył tę kwestię, choć przewodniczący Rady Lucjan Adamus niechętnie udzielił mu głosu.
    DROGA DO SZKOŁY
    Sprawa zamiany ziemi w Podgórzynie nie sięga - jak twierdził radny Dariusz Kaźmierczak - 2002 roku, ale stycznia 1998 r. Otóż wtedy ówczesna Rada Sołecka Podgórzyna oraz kilku mieszkańców wsi wystosowali do komisji do spraw wsi Rady Miejskiej pismo, w którym prosili o przejęcie przez gminę działki numer 116 stanowiącej drogę, która jest własnością Teofila Dudziaka.
Służy ona do przejazdu po mleko, jest dojazdem do gospodarstw, służy do dojścia do domu dla młodzieży dojeżdżającej do szkół oraz do dojazdu pogotowia ratunkowego do chorych. W okresie zimowym jest to jedyna przejezdna droga do trasy Żnin-Gąsawa, gdyż inne drogi są zasypane - czytamy w piśmie mieszkańców Podgórzyna do komisji wsi.
    - Dawniej były tu PGR-y. Droga biegła wtedy trochę inaczej, bo wzdłuż stawów. Jak ziemia przeszła do Agencji [wówczas Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa - przyp. rk], to się okazało, że na planach nie było drogi. Ale ona praktycznie była, bo wszyscy nią jeździliśmy. Całą działkę kupił Teofil Dudziak. Powiedzieliśmy, że droga powinna być, bo dzieci chodziły nią zimą na autobus, bo śnieg jej nie zasypywał. Druga droga biegnie wąwozem i w czasie śnieżyc zawsze jest zasypana. Tu jest równo i można nawet odśnieżyć. My sami tę drogę remontowaliśmy. Gmina zapłaciła za żużel, a my sami dowieźliśmy i rozłożyliśmy - mówi Alfred Kokocha, mieszkaniec Podgórzyna.
     DLA PSZCZÓŁ
    Sprawa ta pozostała bez odzewu aż do kwietnia 2002 roku. Wtedy to właściciel gruntu, na którym znajduje się droga, czyli Teofil Dudziak, zwrócił się do ówczesnego Zarządu Miejskiego w Żninie z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii wykupu gruntu pod drogę znajdującą się na terenie jego gospodarstwa
    Nadmieniam, że droga ta jest wydzielona geodezyjnie na mój koszt. Jest to działka o numerze geodezyjnym 116/3 o powierzchni 0.60,47 ha - pisał Teofil Dudziak.
    Droga ta była nawet zagrodzona przez właściciela przez co rolnicy nie mogli dojechać do swoich pól. Jak się dowiedzieliśmy, ziemia została wysypana po to, aby wywrzeć presję na gminie do podjęcia bardziej stanowczych działań związanych z przejęciem tej drogi.
Zarząd zdecydował, że temat trzeba rozpatrzyć, ale w oparciu o zamianę, a nie kupno działki.
    - To pan Dudziak zaproponował nam zamianę. Pokazał mi ten teren.  Tam jest staw. Działka porośnięta jest trawą i krzakami. Pan Dudziak powiedział, że jest pszczelarzem i że ten teren przyda się dla pszczół - tłumaczy Leszek Jakubowski.
    Zarząd w sierpniu 2002 roku podjął uchwałę o zamianie gruntów. W praktyce wyglądało to tak, że gmina przejmuje drogę, czyli działkę 116/3 od Teofila Dudziaka, a w zamian ofiaruje mu działkę 118 ze stawem i zaroślami. Warto jeszcze dodać, że działka 118 była dużo większa - jej powierzchnia wynosi 3,5 ha.
    Dla potrzeb zamiany zarząd zlecił operat szacunkowy dla tych działek, który został wykonany w październiku 2002 r. Rzeczoznawca wycenił działkę 118 (staw i krzaki) na 8.696 zł. Natomiast działkę 116/3 (droga) na 3.457 zł. Różnicę w wartości miał uiścić Teofil Dudziak z racji tego, że otrzymywał od gminy działkę o większej wartości. Wynika z tego, że winien zapłacić 5.239 zł. Jednak kwota jaką zapłacił była mniejsza.
    ZAPIS W NOTATCE
    Radny Dariusz Kaźmierczak na sesji 3 grudnia powiedział, że różnica jaką zapłacił mieszkaniec Podgórzyna, wynosiła 3.500 zł. Z dokumentów, a w szczególności z protokołu uzgodnień, a także z aktu notarialnego wynika, iż wartość działki, na której znajduje się droga, została podwyższona do 5.196 zł. Radny dodał, że z notatki sporządzonej przez jednego z pracowników Urzędu wynika, że o zwiększeniu wartości wiedział burmistrz. Notatka została spisana ręcznie, jej fragment brzmi: Własne grunty (droga) ozn. nr 116/3 o pow. 0.60,47 ha wycenione zostały na 3.457 zł, przeznaczone na cele rolne. Obok znajduje się dopisek: 5.196 zł - uzgodnione z p. burmistrzem Jakubowskim.
    - Dlaczego wartość wzrosła o blisko dwa i pół tysiąca złotych? - pytał na sesji  Dariusz Kaźmierczak. - Kto podniósł wartość i gdzie są te pieniądze? Burmistrz powiedział mi, że ktoś się pomylił w rachunkach. W materiałach powinien być zamieszczony protokół lub pismo wyjaśniające, dlaczego została podwyższona wartość działki pana Dudziaka. I dlaczego burmistrz podjął decyzję jedoosobowo ze szkodą dla gminy?
    Faktycznie w teczce z materiałami nie ma dokumentu mówiącego, dlaczego została podwyższona wartość tej działki.
    Zapytaliśmy burmistrza, skąd się wzięła kwota pięciu tysięcy zamiast trzech i pół. Leszek Jakubowski wyjaśnił, że z wyceną był problem, ponieważ rzeczoznawca tego typu działek, jak w Podgórzynie nie wyceniał, a wartość działki zawyżył. Burmistrz przyznał, że wartość jest zbyt duża, ale zapytany, skąd się wziął zapis w notatce odpowiedział, że nie wie, ale po chwili dodał, iż jest to prawdopodobnie suma wartości dwóch działek, jakie wtedy były przedmiotem zamiany z gminą. W dokumentach, jakimi dysponował autor, nie ma mowy o dwóch działkach, które miałaby przejąć gmina, tylko o jednej.
    Ówczesny członek zarządu i wiceburmistrz Żnina Czesław Kośmicki powiedział, że Zarząd Miejski zajmował się tą sprawą i wszyscy zgodzili się na zamianę w wartościach ostatecznie ustalonych i zamieszczonych w protokole uzgodnień.
    - Nie było wtedy sprawy, którą można by uznać za korupcyjną - mówił Czesław Kośmicki.
Udało nam się również skontaktować z innym byłym członkiem zarządu, który także potwierdził, że temat zamiany gruntów w Podgórzynie był omawiany na zarządzie.
    W trakcie sesji Dariusz Kaźmierczak podawał w wątpliwość celowość zamiany gruntów. Po pierwsze dlatego, że nie ma już na tym terenie gminnych działek, a po drugie dlatego, że na tzw. huby w Podgórzynie prowadzi już jedna droga. Innego zdania są mieszkańcy, którzy są zadowoleni z tego, że droga na działce numer 116/3 znalazła się w rękach gminy.
    - Ze służebnością jest różnie. Dziś jest, a jutro może jej nie być [chociaż droga 116/3 jej nie miała - przyp. rk]. Droga była w użytkowaniu przez cały czas i jest nam potrzebna. Teraz droga jest i z tego jesteśmy zadowoleni. Podziękowania należą się burmistrzowi i ludziom ze wsi, że poparli nasz wniosek - mówił Alfred Kokocha.
    Z Teofilem Dudziakiem nie udało nam się porozmawiać, gdyż do 20 grudnia przebywa poza Żninem.
     BRAK PRZESŁANEK
    Radca prawny Bogusław Szymczak w ubiegłym roku (na polecenie  ówczesnego wiceburmistrza Dariusza Kaźmierczaka) wydał opinię prawną dotyczącą zamiany gruntów. Stwierdził w niej, że ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego wartość rynkowa nieruchomości jest wartością najniższą, którą strony mogą podwyższać. Jednak odnosząc się do konkretnego przypadku, jakim była zamiana gruntów w Podgórzynie, Bogusław Szymczak zaznaczył, że w dokumentach (protokół i uchwała Zarządu) brak jest przesłanek decydujących o konieczności zmiany wartości gruntu i dlatego w tej sprawie nie może zająć stanowiska.
    Na sesji radni, przy jednym głosie wstrzymującym się, oddali sprawę w ręce komisji rewizyjnej. W poniedziałek 10 grudnia tematem zamiany gruntów zajęła się komisja rewizyjna. Swoje działania na razie ograniczyła do przestudiowania materiałów i wysłuchania wyjaśnień burmistrza. Kolejne posiedzenie komisji odbędzie się po 20 grudnia. Szczegółowy termin nie jest jeszcze znany. Jak się dowiedzieliśmy, gmina chce przejąć od Teofila Dudziaka jeszcze jedną drogę przy stawie, ale do konkretnych uzgodnień między stronami jeszcze nie doszło. Chodzi o teren przy stawku, który umożliwia rolnikom z Podgórzyna dojazd do swoich pól. Jest to o tyle ważne, że brak dojazdu wymuszałby na mieszkańcach Podgórzyna wybór drogi okrężnej na swoje pola przez Wenecję. Burmistrz wyjaśnił, że działka ma być przekazana w ramach rozliczenia zamiany z 2002 r., a Teofil Dudziak nic za ten teren nie chce. Do szczegółowych uzgodnień dojdzie w późniejszym terminie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 826 (50/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości