Dla czterdziestu dorodnych klonów i dwóch nie mniej okazałych lip, pomarańczowe numery naniesione na ich pnie za pomocą fluorescencyjnego znacznika mogą oznaczać wyrok. - Zamierzamy zaktywizować organizacje pozarządowe, żeby nie dopuścić do wycinki, która jest naszym zdaniem pozbawiona sensu - nie ukrywa Szymon Nowaczyk - mieszkaniec Biskupina.
Projekt ścieżki rowerowej, biegnącej wzdłuż drogi powiatowej, która połączy Gąsawę z Biskupinem, jest już ukończony. Z informacji przekazanych gazecie przez zastępcę dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie Łukasza Jułgę wynika, że dokumentację wartą 80.000 zł brutto wykonała firma FRT Sławomira Witka z Mogilna. Szacowany koszt zadania, które ma zostać zrealizowane w niedalekiej, ale niesprecyzowanej w tej chwili datami przyszłości, wyniesie 2.700.000 zł. Zostanie sfinansowany głównie ze środków zewnętrznych, o które będzie wnioskować Powiat Żniński.

Pierwsze z 42 drzew zaplanowanych do wycinki fot. Justyna Kulpińska
Ścieżka o długości ok. 2.217 km powstanie z wygodnej dla podróżujących jednośladami nawierzchni bitumicznej. - W sąsiedztwie wykopalisk mamy zaprojektowany ciąg pieszo-rowerowy, aby turyści, którzy znajdują się w pobliżu Muzeum Archeologicznego w Biskupinie mogli też bezpiecznie z niego korzystać - tłumaczył Łukasz Jułga. Projekt obejmuje także oznakowanie pionowe, poziome, rozwiązania dotyczące odprowadzenia wody opadowej zarówno z jezdni, jak i ze ścieżki czy przebudowę przepustu wodnego przy rezerwacie. Zawiera także ekspertyzę dotyczącą planowanej wycinki drzew, która trafiła już do Urzędu Miasta i Gminy w Gąsawie. Następstwem tego było skierowanie przez pracownika ratusza docelowego wniosku o uzgodnienie decyzji zezwalającej na wycinkę klonów i lip do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. W ramach rekompensaty za ewentualne straty w drzewostanie planowane są nasadzenia zastępcze.
Zaznaczmy ponadto, że dwa tygodnie temu przedstawiciel ZDP wspólnie z przedstawicielem gminy, dokonywali wizji terenowej w miejscu planowanej inwestycji, czego efektem było naniesienie pomarańczowych numerów na 42 przydrożnych drzewach. Łukasz Jułga określił, że prawie 100% z nich rośnie wzdłuż drogi powiatowej od wsi Biskupin do restauracji położonej w pobliżu Muzeum Archeologicznego.
Nie umknęło to uwadze mieszkańców, którzy nie zamierzają dopuścić do wycinki zdrowych klonów i lip, będących w kwiecie wieku. W ocenie Szymona Nowaczyka oraz Mariusza Woźniaka, z którymi rozmawialiśmy miejsca na poboczu jest wystarczająco dużo, aby ścieżka powstała bez ingerencji w drzewostan. - Co jest moim zdaniem najbardziej kuriozalne w tej całej sytuacji? Drzewa były sadzone zaraz po wojnie i zrobiono to w ten sposób, żeby było miejsce na tą ścieżkę. Odległość szpaleru drzew po prawej stronie od ulicy (jadąc od Biskupina w stronę Gąsawy - przyp. red.) jest znacznie szersza niż po lewej stronie. Nasi przodkowie musieli brać już pod uwagę budowę tego typu traktu komunikacyjnego, a teraz jedną nieprzemyślaną decyzją może to zastać zniweczone - mówił nam Szymon Nowaczyk, wskazując, że odległość od niektórych drzew do jezdni wynosi nawet 3 m.

Widoczne po prawej stronie drogi powiatowej (relacji Biskupin-Gąsawa) drzewa już niedługo mogą zostać wycięte fot. Justyna Kulpińska
Łukasz Jułga przyznaje, że szerokość ścieżki został dopasowana do najnowszych obowiązujących wytycznych, dotyczących projektowania dróg dla rowerów. Ścieżka będzie miała 2,5 m szerokości, zaś ciąg pieszo-rowerowy przy rezerwacie ok. 3.5 m. Z jednej strony obramowana będzie krawężnikiem, a z drugiej obrzeżem. - Tylko na jednym odcinku pas drogowy pozwala na umieszczenie ścieżki za linią drzew, za poboczem. Jadąc od Gąsawy mamy przejazd wąskotorówki i miejsce, gdzie kiedyś produkowane były latawce. To właśnie od tego miejsca w kierunku wykopalisk ścieżka będzie przebiegała za linią drzew. Nie będziemy tam ingerować w drzewostan - wyjaśnił zastępca dyrektora ZDP. Dodał, że przy projektowaniu ścieżki pod uwagę brane były warianty najmniej inwazyjne, ale oprócz tego należało zachować parametry techniczne ścieżki i zmieścić się w granicach działek administrowanych przez Zarząd i należących do Powiatu Żnińskiego. Pozwoliło to uniknąć wchodzenia w teren prywatny, co wiązałoby się z koniecznością wykupu gruntów.
- Projekt powinien zostać zmodyfikowany w ten sposób, żeby oszczędzić drzewa. Nie widzimy innej możliwości. W zasadzie tylko jedno drzewo, które stoi na zakręcie przeszkadza w budowie ścieżki - zauważa Szymon Nowaczyk, który w najbliższym czasie zamierza zaktywizować do działania proekologiczne organizacje pozarządowe z terenu powiatu żnińskiego. - Liczymy, że staną w obronie zdrowego rozsądku - mówił.
Decyzja RDOŚ w sprawie uzgodnienia wycinki powinna zapaść w przeciągu miesiąca od daty złożenia wniosku.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze