Reklama

Zasypiają i nagle się budzą

Na parkingu Zygmunta Szóstaka codziennie wiele razy słychać huk silników ciężkich samochodów. To przeszkadza części mieszkańców pobliskiego bloku. fot. Karol Gapiński

Parking ciężarówek
     Zasypiają i nagle się budzą
     Przed blokiem na ul. Lotników 15 w Barcinie, na terenie byłych Polskich Zakładów Zbożowych, dzierżawca garaży samochodowych założył w kwietniu parking dla samochodów ciężarowych. Kilkudziesięciotonowe samochody wyjeżdżają z parkingu między 23.00 a 5.00, co nie pozwala spać mieszkańcom bloku. Dlatego napisali protest do gminy Barcin.

     Jak informuje Stanisław Makowski, jeden z mieszkańców klatki schodowej od wschodniej strony bloku (budynek ma 105 mieszkań), 19 lokatorów skierowało do Urzędu Miejskiego w Barcinie petycję, w której napisali: My mieszkańcy bloku nr 15 przy ul. Lotników wyrażamy swój sprzeciw wobec powstałego w niewielkiej odległości od naszych okien parkingu dla samochodów ciężarowych. Uruchamianie tych samochodów wieczorami, czy we wczesnych godzinach rannych, powoduje hałas, który uniemożliwia wypoczynek oraz sen, a dodatkowo wydzielające się spaliny nie pozwalają na otwarcie okien. Zastanawiamy się, kto podjął taką decyzję, żeby w odległości 50 m usytuować tak uciążliwy dla mieszkańców osiedla parking. Funkcjonujący wcześniej przy naszym bloku parking ze względu na hałas i spaliny został przeniesiony w okolice ul. Dworcowej i Artylerzystów 2, gdzie jest w dalszej odległości od wyżej wymienionego bloku. W zamian władze naszego miasta zafundowały nam bez żadnych konsultacji parking, który jeszcze bardziej utrudnia nam normalne życie. Mamy nadzieję, że nasz głos zostanie wysłuchany, a władze po pozytywnym rozpatrzeniu naszego pisma znajdą inne miejsce, ku zadowoleniu mieszkańców bloku.
     Stanisław Makowski oraz jego sąsiad Alojzy Mikulski dodają: - Nie mielibyśmy pretensji, gdyby parking ten funkcjonował dla samochodów osobowych, a nie dla beczkowozów. Boimy się myśleć, co będzie zimą, gdy ci kierowcy będą przez kilkadziesiąt minut rozgrzewać silniki. To będzie dla nas oznaczało dodatkowy stres i nieprzespane noce. Ponadto fakt, że na 105 mieszkań petycję podpisało 19 osób, wcale nie oznacza, że problem dotyczy tylko ich. Frekwencja na liście o niczym nie świadczy.
     Maria Pawlak, inna mieszkanka bloku przy ul. Lotników dojeżdża do pracy w Inowrocławiu na trzy zmiany. Czasami ma możliwość wyspania się, kiedy właśnie wyjeżdżają samochody z parkingu przed blokiem albo kiedy zaczynają akurat zjeżdżać do swej bazy parkingowej. W zasadzie spokój, jak mówi Maria Pawlak, jest tylko od 17.00 do 23.00. - Na dodatek, ja nie mam możliwości, jak niektórzy inni lokatorzy, pójść spać od drugiej strony bloku, ponieważ wszystkie pomieszczenia mojego mieszkania wychodzą oknami właśnie na ten hałaśliwy parking. Ja dostaję przez to rozstroju nerwowego, nie wiem, ile wytrzymam jeszcze, żyjąc w ten sposób we własnym mieszkaniu - żali się pani Maria.
     Dzierżawcą parkingu jest Zygmunt Szóstak. Na pretensje mieszkańców bloku odpowiedział: - Niech ten trumniarz (Stanisław Makowski jest założycielem zakładu pogrzebowego, który obecnie jednak prowadzi jego syn - przypis kg) zajmie się swoim interesem, a nie wtrąca się w mój biznes.
     - To i tak poczytuję za komplement, że nazwał mnie trumniarzem, a nie kopidołkiem, bo ludzie mnie tak określają, a ja nie jestem grabarzem, a tylko sprzedaję trumny - ripostuje Stanisław Makowski.
     Do pisma skierowanego przez mieszkańców ul. Lotników 15 ustosunkował się zastępca burmistrza Barcina Sławomir Różański: - Po otrzymaniu wniosku grupy mieszkańców bloku nr 15 przy ul. Lotników w Barcinie burmistrz podjął działania w dwóch kierunkach. Po pierwsze zgodnie z właściwością przekazał go do rozpatrzenia przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Żninie. 18 sierpnia ratusz otrzymał decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żninie umarzającą postępowanie administracyjne w sprawie uciążliwości powodowanych przez samochody ciężarowe parkowane na działce przy ul. Dworcowej.
     Chcieliśmy zapytać Zbigniewa Napierałę, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Żninie, dlaczego wydał decyzję nieuwzględniającą wniosku 19 mieszkańców bloku, ale nie udało się nam z nim porozmawiać.
     Udało nam się jednak dowiedzieć, że Zygmunt Szóstak na wezwanie nadzoru budowlanego złożył oświadczenie właściciela, z którego wynika, że część działki  nr 140 o powierzchni 650 m2 wyrównał grysem wapiennym dla stworzenia czasowego - na 1 rok - postoju ciężarówek. To zaś oznacza według prawa budowlanego, że nie musiał, jak rzeczywiście było przy tej okazji, starać się o pozwolenie na budowę, ani nawet informować o  tej budowie gminę, albo nadzór budowlany. - I co z tego, że czasowy postój? To znaczy dla mnie ni mniej, ni więcej, że po roku na 2 tygodnie zamknie ten postój i znów go otworzy, tłumacząc inspektorowi nadzoru, że to tylko czasowo, na rok? Przecież tak mogłoby to trwać bez końca. A poza wszystkim, nie wiem, jak można zaliczać ten plac do kategorii postoju? Postój to może być taksówek, albo autobusów w zatoczce przy drodze, a to jest plac z bramą, kilka metrów od drogi, gdzie bynajmniej nie staje się po to, żeby poprawić lusterko boczne, albo napić się wody, a po prostu wraca się z kursu, zostawia ciężarówkę i idzie się spędzać czas w domu do następnego kursu. Dla mnie to oczywisty parking, a nie jakiś postój - uważa Stanisław Makowski.
     Z ustawy o prawie budowlanym wynika, że do budowli, które wymagają pozwolenia na budowę zaliczyć można parking dla samochodów ciężarowych, ale musi to być taki parking, który posiada instalacje i urządzenia, jak np. toaleta, czy stoliki do konsumpcji dla podróżujących. Jednak dla mieszkańców bloku przy ul. Lotników takie rozróżnienie parkingu i postoju nie ma żadnego znaczenia. Twierdzą, że hałas czyniony przez ciężarówki jest tak samo dokuczliwy, gdy startują one z placu zaopatrzonego w sanitariaty, czy też bez sanitariatów.
     - Otrzymaliśmy za pośrednictwem Urzędu Miejskiego w Barcinie pismo z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w którym stwierdzono, że na tę działalność nie potrzeba specjalnych pozwoleń. I takie stanowisko podtrzymał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Jednak ze swojej strony będziemy pilotować tę sytuację. Jeśli będzie trzeba, to zarządzimy badania natężenia hałasu w tym miejscu, a kosztami obciążony zostanie właściciel parkingu - powiedziała nam Beata Gaik, wicestarosta żniński.
     Informację o negatywnym rozpatrzeniu petycji 19 mieszkańców otrzymał już ich przedstawiciel, Stanisław Makowski. Zmartwił się odpowiedzią nadzoru budowlanego. - Jeśli nie będzie można tutaj wytrzymać, to napiszemy jeszcze jedną petycję, żeby pomierzyli natężenie hałasu. Zwłaszcza, że zimą te silniki samochodów będą pracowały na parkingu o wiele dłużej - powiedział.
     Miesięczna opłata za możliwość parkowania ciężarówki na parkingu Zygmunta Szóstaka to według nieoficjalnych danych 200 zł. Właściciel parkingu tej informacji jednak nie potwierdził. Parkuje zaś u niego około 20 beczkowozów.

Karol Gapiński
Pałuki 864 (36/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości