Rogowo, Alicja Koperska, wójt, klub sportowy, LKS Rogowo
Zbulwersowały mnie słowa wójta
- Wójt rzuca nam kłody pod nogi. Jeśli jego zamiarem jest likwidacja LKS Rogowo, to czekamy na oficjalne stanowisko w tej sprawie - mówi Alicja Koperska podkreślając, że od stycznia do maja klub funkcjonował dzięki prywatnym środkom trenerów, zarządu i pozyskanych sponsorów.
Dwa tygodnie temu publikowaliśmy opinie wójta Józefa Sosnowskiego oraz radnych w kwestii pomniejszenia dotacji dla LKS Rogowo o 28.000 zł. Z 80.000 zł, o jakie zabiegał klub, komisja konkursowa przyznała - tak jak w ubiegłym roku - 78.000 zł. Ostateczna decyzja należała do wójta, a ten przyznał klubowi 50.000 zł, tłumacząc, że z uwagi na konieczność dokonywania korekt przez klub we wniosku wydłużył się termin przyznania środków i w związku z tym po kalkulacji uznał, że pomniejszona kwota jest wystarczająca na działalność klubu od maja do końca roku. Z taką opinią nie zgadzała się część radnych tłumacząc to koniecznością zapłacenia przez klub rachunków chociażby za przepracowaną zimę, kiedy prowadzona była działalność klubu, odbywały się treningi i zajęcia halowe oraz rozgrywki sportowe.
- Zbulwersowały mnie bardzo słowa wójta zawarte w artykule. Nie wiem, co on i w jaki sposób przeanalizował, że zdecydował się pomniejszyć dotację na klub o 28.000 zł. Przecież to 78.000 zł, to jest zbyt mała kwota na funkcjonowanie klubu, dlatego pozyskujemy sponsorów, dokładamy z własnej kieszeni, pracujemy za darmo. Dla mnie, dla trenera, który przez 10 lat nie wziął z klubu ani złotówki, a dokłada cały czas z własnych środków, takie słowa są bulwersujące. Treningami zajęte mam całe popołudnia, dziś zaczynam o 1600 i kończę o 2100, każdy weekend to wyjazd na rozgrywki, wszystko to za darmo, a raczej z własnym wkładem. Od stycznia do maja żadnych pieniędzy z gminy nie było, więc diety dla zawodniczek, transport, buty, sprzęt, gdzie jeden hokej kosztuje 800 zł, wszystko finansowałam z własnej kieszeni, a dziś słyszę o analizach wójta - mówi Alicja Koperska.
Trenerka zapewnia, że dokładając przez te wszystkie lata do klubu nigdy oficjalnie o tym nie mówiła. Kiedy widziała zdolną dziewczynę, dążyła do jej rozwoju, by mogła awansować i otworzyć sobie okno na świat. Podkreśla też, że kontuzje zawodniczek, spowodowane głównie bardzo złym stanem nawierzchni rogowskiego boiska, na którym trenują, leczy w klinice sportowej w Poznaniu, gdzie dziewczęta mają zapewnioną opiekę na wysokim poziomie, tak samo jak chociażby zawodnicy Lecha Poznań. Leczenie to jest w pełni przez nią finansowane.
Mówi o wyjazdach w góry i nad morze z zawodniczkami w nagrodę za osiągnięcia, które finansowane były przez nią i pozyskanych sponsorów.
15 rogowskich hokeistek obecnie gra w reprezentacji Polski, mają szanse wyjazdu na mistrzostwa Europy. Dziewczęta za swą pracę otrzymały stypendia sportowe z Urzędu Marszałkowskiego. Każdy wyjazd na zawody kończy się powrotem z medalem, w najgorszej wersji brązowym.
- Wójt rzuca nam kłody pod nogi, niech zobaczy, jaki dobry przykład daje gmina Gąsawa, jak dba w rozwój sportu, tam trener ma trenować, a nie martwić się o pieniądze i pozyskiwać sponsorów, by klub mógł istnieć. Od stycznia do maja funkcjonował tylko na naszych pieniądzach i sponsorach. Taka sytuacja nas zniechęca. Jeśli jest to celowe działanie, by zniszczyć LKS Rogowo, to niech Józef Sosnowski nam to oznajmi oficjalnie. Po co mamy walczyć, się męczyć, skoro wolą jest likwidacja klubu? - pyta Alicja Koperska.
Uważa też, że posądzanie klubu o celową pomyłkę w dacie, jako pretekst do sporów, jest niedorzeczne, gdyż spowodowało to opóźnienie i tak późno przyznawanych środków, w sytuacji, kiedy wójt nawet nie wie, ilu zawodników gra, kto gra, że LKS ma najwięcej kategorii wiekowych.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1166 (25/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze