Reklama

Zdzisław Kuczma będzie ubiegał się o reelekcję

Gąsawa, wójt, wybory, CBA
    Zdzisław Kuczma będzie ubiegał się o reelekcję
     To namowy mieszkańców i pozytywna kontrola CBA skłoniły wójta Gąsawy Zdzisława Kuczmę do tego, żeby wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wystartować w tegorocznych wyborach w walce o fotel wójta.

     Już od dawna wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma zapowiadał, że o reelekcję ubiegał się już nie będzie. Podkreślał, że kończy swoją karierę na tym stanowisku i przechodzi na emeryturę. W tym tygodniu oficjalnie potwierdził, że w tegorocznych wyborach jednak wystartuje.
     - Zmieniłem zdanie pod naciskiem mieszkańców, którzy bardzo mnie nakłaniali, żebym wystartował i jeszcze jedną kadencję stał na czele gminy - mówi Zdzisław Kuczma. Wyjaśniając przyczyny początkowej decyzji o rezygnacji z walki o władzę tłumaczy, że zniechęciła go kontrola z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które prowadziło postępowanie kontrolne dotyczące wydatkowania pieniędzy przy budowie boiska sportowego ze sztucznej trawy i przebudowy budynku socjalnego na stadionie w Gąsawie.
     - Byłem bardzo wzburzony, że mimo moich olbrzymich starań o pieniądze z zewnątrz, które skończyły się tym, że nie zostały wydane żadne pieniądze gminne, a przyznano nam 125% dofinansowania, ludzie nieprzychylni mi składali donosy - powiedział Zdzisław Kuczma.
     Decyzję o kandydowaniu zmienił, kiedy w lipcu zakończono kontrolę, a do gminy dotarł bardzo szczegółowy protokół z kontroli liczący 223 strony.
     - Ku niezadowoleniu pewnych osób nie dopatrzono się nieprawidłowości - podkreśla wójt Zdzisław Kuczma. - Są dwie uwagi, ale są one nieistotne, bez sankcji, bez zaleceń i bez wniosków. Ta kontrola wyszła dobrze i z tego powodu zmieniłem decyzję o kandydowaniu. Dla mnie to duża satysfakcja, że taka szczegółowa kontrola udowodniła, że mylili się ci, którzy na mnie donos złożyli.
     Te dwa czynniki, czyli pozytywna kontrola z CBA oraz namowy mieszkańców ostatecznie przekonały wójta do tego, żeby startować w jesiennych wyborach. Swoją decyzję ogłosi mieszkańcom oficjalnie podczas dożynek gminnych 30 sierpnia w Szelejewie, a już dziś deklaruje swoją chęć kandydowania na łamach naszego tygodnika.
     Kilka tygodni temu pisaliśmy także o tym, że zadeklarowaną kandydatką na wójta Gąsawy jest Maria Warda, która jest obecnie radną Rady Gminy Gąsawa. W czerwcu przyznała ona, że jej decyzja o kandydowaniu jest spowodowana tym, iż Zdzisław Kuczma kilkakrotnie, oficjalnie i nieoficjalnie, zapewniał, iż nie będzie już kandydował. Zapytana, czy planuje wycofać się z walki o tytuł wójta w związku z tym, że Zdzisław Kuczma jednak wystartuje w jesiennych wyborach, odpowiedziała: - Ja w tej chwili nie będę zmieniała zdania, choć nie wykluczam, że po drodze się coś zmieni - podkreśla Maria Warda i zapewnia, że na dziś jej decyzja jest taka, że kandydować będzie bez względu na decyzję aktualnie panującego wójta. - Rozmowy w cztery oczy między nami prowadzone były po męsku, ale ja reprezentuję swoje ugrupowanie, mam jeszcze rozmawiać z posłem Latosem. Oficjalna informacja na temat mojego kandydowania poszła, więc trzeba iść dalej. W tak małym środowisku jak Gąsawa są trudności, bo ludzi do działania jest mało.
     Maria Warda przyznała, że czuje się reprezentantką nie tylko swojej partii (przypomnijmy, że jest związana z partią Prawo i Sprawiedliwość), ale jest także reprezentantką kobiet.
     - Kobiety muszą się trzymać dzielnie, bo dopatruję się troszeczkę szowinizmu w niektórych działaniach, i nie mam tu na myśli wójta - stwierdziła Maria Warda. - Po prostu mam pomysły i chciałabym zrobić coś fajnego.

Magdalena Kruszka

Reklama

Pałuki nr 1174 (33/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości