Reklama

Zdzisław Pilarski: 2+2=5

Radny Zdzisław Pilarski pytał, dlaczego wzrosła suma przeznaczana na wynagrodzenie rady nadzorczej spółki KPWiK   fot. Remigiusz Konieczka

Szubin, opłata, woda, ścieki, podwyżka
    Zdzisław Pilarski: 2+2=5
     Dziś (1 sierpnia 2013 r.) Rada Miejska w Szubinie będzie głosować nad nowymi taryfami za wodę i ścieki. Bez względu na to, jaką decyzję podejmie, podwyżki i tak zaczną obowiązywać.

Prezes Krzysztof Badura mówił, że tylko w Szubinie radni nie przyjmują uchwał z nowymi taryfami fot. Remigiusz Konieczka

     Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie (KPWiK) 20 czerwca wystąpiło do Rady Miejskiej o zatwierdzenie nowych taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. We wtorek o nowych taryfach rozmawiali członkowie komisji komunalnej Rady Miejskiej w Szubinie.
     TARYFY
     Spółka proponuje, aby cena za metr sześcienny wody wzrosła o 14 groszy (o 4,52%), a ścieków o 26 groszy za metr sześcienny (4,48%).
     Za dostarczenie wody do gospodarstw domowych, do odbiorców przemysłowych i pozostałych cena ma wynosić 3,24 zł/m3 netto, a po doliczeniu podatku VAT 3,50 zł/m3. Opłata abonamentowa za utrzymanie w gotowości urządzeń wodociągowych ma wynieść 3,39 zł na miesiąc netto (z VAT 3,66 zł). Z kolei opłata abonamentowa za rozliczenie punktu poboru wyniesie 3,93 zł netto (z VAT 4,24 zł) od punktu poboru wody.
Gmina za wodę pobieraną na cele przeciwpożarowe będzie płacić 3,24 zł netto i 3,50 zł brutto za metr sześcienny.
     Za odprowadzenie metra sześciennego ścieków z gospodarstw domowych odbiorców przemysłowych i pozostałych mieszkańcy zapłacą 6,07 zł netto i 6,56 zł z VAT. Stawka opłaty abonamentowej za utrzymanie w gotowości urządzeń kanalizacyjnych ma wynieść 5,77 zł netto, a z VAT 6,23 zł na miesiąc.
Nowe taryfy mają obowiązywać od 1 września 2013 roku do 31 sierpnia 2014 r.

Wykres pokazuje, jak w ostatnich trzech sezonach wzrastała taryfa za dostarczenie wody, od 2,96 zł za metr sześcienny w 2010 roku do 3,50 zł/m3 w tym sezonie Wykres obrazuje, jak rosły taryfy za odprowadzanie ścieków, od 5,31 zł/m3 w 2010 roku do 6,56 zł/m3 w sezonie 2013/2014

     KOSZTY ROSNĄ
     - W innych gminach radni przyjmują uchwały. W Kcyni, Nakle i Sadkach, a w Szubinie są przeciwko. Nie wiem, dlaczego. Czy na złość? - zastanawiał się prezes KPWiK Krzysztof Badura.
     Podczas posiedzenia komisji stwierdził też, że bardzo chciałby nie podnosić taryf i chciałby móc na kolejny rok przedłużyć dotychczas obowiązujące, ale niestety nie może tak zrobić.
     - Ja panu odpowiem dlaczego - stwierdził Andrzej Wrona, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
     - Dlatego, że wokół w innych gminach są niższe stawki. Wszyscy się do tego odnoszą i obawiam się, że te taryfy na sesji również nie przejdą.
     - Pytał mnie prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Szubinie Remigiusz Kasprzak, czy możliwe byłoby wprowadzenie nowych taryf i rozliczania z początkiem kwartału [teraz nowe ceny za wodę i ścieki wprowadzane są od 1 września, czyli w środku trzeciego kwartału - przyp. rk]. Można, ale wtedy kiedy taryfy się nie zmienią. Ale taryfy się zmienią, bo warunki ekonomiczne, z jakimi się zderzamy, są takie, a nie inne - mówił Krzysztof Badura. - Gmina przekazuje nam infrastrukturę. Koszty jej utrzymania rosną. Dodatkowo płacimy za nią coraz wyższe podatki. Gdybyśmy koszty mogli wyrównać przychodami, to nie byłoby problemu. Sprzedaż nie wyrównuje kosztów, jakie ponosimy. Zużycie wody spada.
     Prezes powiedział, że zazwyczaj po połowie roku zużycie wynosiło ponad 50% rocznego zużycia, teraz jest to 47%.
     RÓWNA SIĘ PIĘĆ
     Zdzisław Pilarski, radny Rady Miejskiej w Szubinie, powiedział, że uczył się w szkole ekonomiki rolnictwa i  wie, że na 20-hektarowym gospodarstwie zatrudnia się jednego pracownika, natomiast na 100-hektarowym trzech pracowników.
     - I koszty są większe, ale po przeliczeniu okazuje się, że są mniejsze, bo się uśrednia - mówił Zdzisław Pilarski. - U mnie zawsze dwa plus dwa to wyjdzie cztery, a z tego co nam pan tu przedstawia wychodzi pięć. Według pana obliczeń dwa plus dwa równa się pięć, a powinno być cztery. Wychodzi pięć i dlatego te podwyżki.
     Dalej Zdzisław Pilarski zapytał, dlaczego na wynagrodzenia dla członków rady nadzorczej w 2013 roku przeznaczono więcej pieniędzy niż w 2012 roku. Wtedy było 66.600 zł, teraz jest ok. 80.000 zł.
     - Żeby chociaż przyczynili się do utrzymania cen wody, bo o obniżeniu, to nie mówię. Nic takiego nie ma miejsca. Niech pan się nie obraża czasem na mnie, że o tym mówię i nie mści się, bo osobiście do pana nic nie mam. Tam typuje ludzi burmistrz z układu socjalistycznego. Tak mówi miasto. Mówią, że Badura i burmistrz są z jednego socjalistycznego układu. Niech się pan nie gniewa, ale powtarzam, co ludzie mówią - tłumaczył Zdzisław Pilarski.
     - Nie jestem w żadnym układzie - odpowiedział prezes KPWiK.
     - Miałem kiedyś propozycje udziału w wyborach na burmistrza. Wiem, na czym się znam. Zacząłem pracę w tej spółce. Jestem tu 21 lat i wyboru swojego nie żałuję. Nikt nie kazał mi nikogo do pracy przyjmować. Skład rady nadzorczej leży w kompetencji udziałowców. Wzrost kosztów rady nadzorczej wziął się nie z tego, że otrzymała podwyżkę, ale z tego, że jej skład zwiększył się z trzech do pięciu osób. Zdecydowali o tym udziałowcy, a nie ja.
     Radę Nadzorczą tworzyli: Rafał Heftowicz, Michał Madaj, Juliusz Młodecki. W ubiegłym roku dodatkowym członkiem rady została Małgorzata Gliwa-Sokorska, a w tym roku piątym członkiem został Piotr Milik, który jest teraz przewodniczącym rady nadzorczej.
     BIJE PO KIESZENI
     Radna Maria Pianko pytała, czy wszyscy mieszkańcy płacą regularnie. Dodała, że podwyżka w wysokości 14 groszy jest wysoka i odbije się na kieszeni każdej rodziny. A przy segregacji śmieci wyjdzie więcej, bo część odpadów trzeba myć.
     Prezes powiedział, że zaległości są na poziomie około 10%, ale spółka podejmuje kroki, by zaległości ściągać. Dodał, że podwyżka musiała być na takim poziomie m.in. dlatego, że spółka poniosła koszty budowy sieci wodociągowej w trakcie rewitalizacji szubińskiej starówki. - Gdybyśmy tego nie zrobili wtedy, dziś musielibyśmy skuwać nowy asfalt i bruk - wyjaśnił Krzysztof Badura.
     Zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski powiedział, że każda nowo wybudowana sieć wodociągowa lub kanalizacyjna przekazana przez gminę spółce KPWiK będzie źródłem kosztów dla tego podmiotu, bo zwiększą się koszty jej utrzymania. - Ale gdyby nie było nic nowego, to też byłoby źle - zauważył wiceburmistrz Szubina. - Trzeba pamiętać, że koszty się zwiększą, bo mamy do przekazania do KPWiK kolejną infrastrukturę.
     WIĘCEJ NIŻ INFLACJA
     Andrzej Wrona, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, powiedział, że podwyżki wody i ścieków oscylują wokół 4-5%, a stopa inflacji na ten rok to niecały 1%.
     - Ludzi bulwersuje to, że podwyżka jest wyższa niż poziom inflacji. Emeryci, z którymi rozmawiam, mówią, że po rewaloryzacji dostaną 12-13 zł więcej albo wcale nie dostaną. U mnie przy dwóch osobach i zużyciu 20 m3 kwartalnie będę płacił 8 zł więcej, a co dopiero w rodzinach wielodzietnych - argumentował Andrzej Wrona.
     Wiceprzewodniczący mówił, że wyższe taryfy spowodują, że coraz mniej ludzi będzie płacić, do spółki trafi mniej pieniędzy, których trzeba będzie potem i tak poszukać, a to spowoduje kolejną zwyżkę kosztów nad przychodami, kolejne podwyżki itd. - Ludzie wpadną w błędne koło. Tym bardziej, że na ich barki zrzuca się kolejne obciążenia. Na przykład te związane z nową ustawą śmieciową.
     GORSZE ŚCIEKI
     Na zmniejszenie kosztów w spółce KPWiK mogłaby mieć wpływ większa ilość klientów, a więc nowi odbiorcy wody z sieci wodociągowej i dostawcy ścieków. Nie wszyscy mieszkańcy wyrażają chęć włączeni się do obu sieci, a gmina nie może nikogo zmusić, mimo że jest obowiązek przyłączenia się do kanalizacji. Mieszkańcy bowiem korzystają z szamb. Andrzej Wrona powiedział, że w danych przedstawionych przez spółkę istnieje duża rozbieżność między dostarczoną wodą a odebranymi ściekami. Tej pierwszej jest dużo, a drugich rażąco mniej. - Co się dzieje z tą dostarczoną wodą? - pytał radny.
     - Te wszystkie szamba budowane 40 lat temu są skorodowane i wszystko idzie w ziemię - zauważył radny Pilarski.
     Andrzej Wrona sugerował, by cena za wywożenie na oczyszczalnię ścieków wozami asenizacyjnymi była wyższa.
     - Rozważaliśmy to, by podnieść firmom przywożącym ścieki stawkę za wwóz, ale wtedy przestaliby w ogóle do nas przyjeżdżać - wyjaśnił prezes.
     - A co gmina robi, by egzekwować od mieszkańców podłączenie się do kanalizacji? - pytała radna Beata Woźniak, która dodała, że ścieki dostarczane na oczyszczalnię z sieci kanalizacyjnej łatwiej i taniej poddać oczyszczaniu niż te przywożone przez wozy asenizacyjne z szamb. Rodzaj ścieków na oczyszczalni również ma wpływ na koszty, a tym samym na taryfę.
     - To mieszkańców kosztuje - wyjaśnił Mariusz Piotrkowski. - Z tym, że aż tak źle to nie wygląda.
     RADNI TO NIE IDIOCI
     Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Wrona powiedział, podsumowując dyskusję nad nowymi taryfami za wodę i ścieki, że burmistrz powinien zaskarżyć ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, ponieważ ustawa ta robi z radnych idiotów. Dodał, że sprowadza ona samorządność do poziomu zerowego. Daje radnym dwie możliwości: przyjąć uchwałę o nowych taryfach lub ją odrzucić, ale nawet jeśli radni ją odrzucą, to i tak podwyżka wejdzie w życie, bo Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji przedłożyło presupozycje w terminie. - Tu trzeba wyraźnie powiedzieć, że radni nie mają na to wpływu, bo potem spotykamy ludzi, którzy mówią, że oni siedzą, nic nie robią za nasze pieniądze i jeszcze podwyżki uchwalają - powiedział Andrzej Wrona.
     Radni nad projektem uchwały będą głosować dziś (1 sierpnia 2013 r.).

Reklama

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 1120 (31/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości