Reklama

Żegnaj Piotrze

Wspomnienie
     Żegnaj Piotrze
     22 stycznia w wieku 59 lat nagle zmarł Piotr Kwasek, ikona szubińskiego tenisa ziemnego, wychowawca młodzieży, społecznik. Pożegnała go najbliższa rodzina, rzesza kolegów i przyjaciół. Nad grobem w imieniu braci sportowej pożegnał go kolega z kortu J. Adamczewski.

śp. Piotr Kwasek

   Piotr od najmłodszych lat garnął się do sportu, posiadał smykałkę do gry w hokeja na lodzie, piłkę nożną, tenisa stołowego i ziemnego. Z hokejem przygodę skończył we wczesnych latach młodzieńczych, natomiast z futbolem rozstał się po kilkuletniej grze w Szubiniance, po czym całkowicie poświęcił się ulubionej dyscyplinie, jaką był tenis ziemny.
   Edukację zawodową rozpoczął w 1966 roku w ZSZ w Szubinie, a praktykę odbywał w GOM w Szubinie. Po ukończeniu szkoły podjął pracę w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Kowalewie Wlkp. (od 1974 roku w Szubinie), w którym łącznie z nauką przepracował 25 lat aż do 1991 roku, kiedy rozwiązano zakład. Następnie krótko pracował w PPW Kaprinż sp. z o.o., budującej szubińską oczyszczalnię, po czym w 1994 roku podjął pracę w ZR Romet w Kowalewie Wlkp. Po czterech latach przeniósł się do Młodzieżowego Ośrodka Adaptacji Społecznej w Szubinie, w którym pracował jako strażnik do końca swojego życia. Zmarł nagle na swoim stanowisku pracy. Pracował z trudną młodzieżą, której przekazywał arkana tenisa ziemnego. Wychowankowie darzyli go szacunkiem, był bardzo lubiany.
   Przygodę z tenisem ziemnym rozpoczął w 1975 roku na korcie w Kołaczkowie. Był to jedyny kort asfaltowy na terenie gminy Szubin. Z utęsknieniem czekał, kiedy powstaną korty w Szubinie. Pragnienie jego ziściło się w 1976 roku, na obiekcie TKKF Piast przy ul. Mostowej (obecnie MOSiR) powstały dwa korty asfaltowe, kilka lat później powstał kort w OWŚ Wąsosz, a w 1998 w Szubinie w miejsce asfaltowych kortów powstały ceglaste. W tym czasie Piotr w pełni rozwinął się sportowo, mimo że był już oldbojem. Sam grając w tenisa, udzielał się społecznie na jego rzecz. Na tym polu dał się poznać jako prawdziwy działacz, organizując szereg turniejów dla młodzieży, seniorów i oldbojów. Uczestniczył w różnego rodzaju turniejach na terenie gminy, powiatu, województwa, a także na szczeblu ogólnopolskim, odnosząc znaczące sukcesy. Przez dwa lata (2003-2004) prowadził społecznie zajęcia dla dzieci i młodzieży z Krainy Uśmiechu, którzy zapamiętali go jako dobrego nauczyciela, człowieka. Był bardzo lubiany wśród tenisistów, poważany i ceniony za fachowość i otwartość. Należał do osób kontaktowych, pozytywnie nastawionych do życia, tryskał energią, wszędzie było go pełno. Chętnie służył radą, przekazując swoją wiedzę zarówno młodszym, jak i starszym od siebie. Tenis był jego drugą miłością, dla której poświęcił dużą część swojego życia. Miał wiele planów na przyszłość, czekał kiedy skończą budować sztuczny kort na terenie MZOSiR w ramach, tzw. Orlika, ale nagła śmierć przerwała wszystko, nie zdążył ich zrealizować. Jest to kolejna strata dla szubińskiego środowiska sportowego. Wcześniej, bo 2 lata temu, odszedł Michał Dolegała, który również był jego serdecznym kolegą i kompanem z boiska.
Odszedł od nas wspaniały człowiek, pozostawiając żonę, dzieci, wnuka, a także grono kolegów
z kortu i przyjaciół.
   Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.

Aleksander Andrzejewski
Pałukinr 886 (5/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości