Andrzej Kujawa ma 42 lata, mieszka w Żninie; ma żonę i 2 synów. Przez 19 lat pracował w szkolnictwie, od 6 jest urzędnikiem państwowym (w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy). Od 2002 r. jest radnym Rady Miejskiej w Żninie. Od 20 lat związany z NSZZ "Solidarność".
fot. Remigiusz Konieczka
- "Ludzie nie chcą podpisywać"
Zero polityki
Andrzeja Kujawę do wyborów zamierza wystawić Żnińskie Porozumienie Obywatelskie. Hasło Andrzeja Kujawy brzmi: "Żadnej polityki, a praca dla małej ojczyzny".
Andrzej Kujawa podkreśla, że jest jeszcze w trakcie zbierania podpisów popierających jego osobę. Do wtorku udało mu się zebrać około 1.000 podpisów.
Do swoich sukcesów Andrzej Kujawa zaliczył organizację cyklicznych imprez takich jak Bieg Żniński, organizowany wspólnie ze Stanisławem Goclikiem.
Jako porażkę Andrzej Kujawa uznał to, że w Żninie jest za dużo polityki, a mało pracy dla społeczeństwa.
Do najważniejszych celów, które mają pomóc w rozwoju Żnina kandydat zaliczył pozyskanie inwestorów. - "Firmy zachodnie w wielu regionach dokonują penetracji terenów, gdzie mogą inwestować. Można uzyskać informacje o tym gdzie i kto chce inwestować. Młodzież myśli o przyszłości poza granicami miasta. Czy Żnin ma być miejscowością emerytów i rencistów?" - pyta kandydat.
Chybionym pomysłem jest tworzenie kolejnych marketów, które tworzą - zdaniem kandydata - zastępcze miejsca pracy. Andrzej Kujawa jest przeciwnikiem tego, aby supermarkety były otwarte w niedziele.
Startujący w wyborach Andrzej Kujawa chciałby zagospodarować tereny wokół jezior żnińskich. Chodzi o organizację zaplecza na plażach przy Małym i Dużym Jeziorze Żnińskim, pobudowanie punktów małej gastronomii itp. - "W Żninie nie ma tzw. atrakcji weekendowych. Na czas wakacji powinny być w budżecie zagospodarowane środki na organizowanie koncertów nad jeziorem" - twierdzi radny.
Kandydat jest zwolennikiem małych szkół. Jednocześnie jest zdania, iż budżet nie powinien być za bardzo obciążony koniecznością wydawania środków na oświatę. Dlatego jednym z rozwiązań byłoby utworzenie szkół niepublicznych na prawach szkół publicznych, które otrzymują dotacje z budżetu państwa, np. szkoła w Nowym Dąbiu.
W sprawie Zakładu Energetyki Cieplnej kandydat na stanowisko burmistrza uważa, że chybionym pomysłem było sprowadzenie kotła fluidalnego do Żnina. Lepszym rozwiązaniem byłaby modernizacja starych kotłów ciepłowniczych, która kosztowałaby około 1 mln zł (koszt uruchomienia kotła fluidalnego, to ok. 6 mln zł). ZEC zamiast pozyskiwać odbiorców, traci ich.
Radny uważa, że je żeli wygra wybory, to zastępca burmistrza będzie mu potrzebny. - "Nie ukrywam, że prowadziłem rozmowy z kilkoma osobami. Jeśli zbiorę 1.500 podpisów i przystąpię do kampanii, to ujawnię nazwisko zastępcy" - stwierdził Andrzej Kujawa.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 646 (27/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze