Reklama

ZIT nadal problemowy

Porozumienie, Łabiszyn, problem, ZIT
     ZIT nadal problemowy
    - Po spotkaniu mam większy nieład i większą świadomość, że podróż do zawiązania ZIT-u jest dłuższa, niż zakładałem na początku - przyznał burmistrz Łabiszyna i dodał, że problem z utworzeniem ZIT dla obszaru bydgosko-toruńskiego nie wynika ze stanowiska Łabiszyna, ale jest skutkiem braku porozumienia między miastami wiodącymi.

     Kolejne spotkania w sprawie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych nie przynoszą porozumienia. Pomysły się mnożą, ale konflikt nie gaśnie. Burmistrz Łabiszyna nadal uznaje, że dla jego gminy nie ma w nim miejsca. Poza tym istnieje obawa, że ci, którzy przystąpią do ZIT, stracą możliwości ubiegania się o dofinansowanie z PROW, a dla Łabiszyna to od lat potężne źródło finansowania. Przypomnijmy, w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych do obszaru bydgosko-toruńskiego może trafić przeszło 150 mln euro.
     W miniony piątek odbyło się spotkanie w sprawie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w Dąbrowie Chełmińskiej z udziałem między innymi burmistrza Łabiszyna Jacka Idziego Kaczmarka i kilkudziesięciu innych osób. Burmistrz Łabiszyna przyznaje, że wiele mówiono w kuluarach, nie każdy natomiast miał okazję wypowiedzieć się na forum. O wyrażenie stanowiska został jednak poproszony burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek jako ten, który pierwszy wyraził swój sprzeciw co do projektu.
     - Podzieliłem się niepokojem, który dostrzegam - powiedział Jacek Idzi Kaczmarek. - Powiedziałem, że zamiast rozmawiać o programie, o tym, że mamy zabezpieczone środki dla poszczególnych jednostek, i zamiast myśleć o tym, żeby stworzyć zadania, które by korelowały ściśle z funkcjonalnością miasta przodującego, to my jesteśmy u progu problemu, bo nie możemy znaleźć konsensusu w podstawach kształtu porozumienia.
     Na spotkaniu burmistrz Łabiszyna dowiedział się, że najprawdopodobniej gminy, które będą tworzyły ZIT-y, będą miały albo ograniczone możliwości, albo w ogóle nie będą miały możliwości podjęcia środków w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dla gminy Łabiszyn byłoby to bardzo dotkliwe, ponieważ korzysta ona od lat ze środków w ramach PROW. Były one wykorzystane między innymi przy realizacji wodociągu we Władysławowie, rewitalizacji wyspy, a obecnie także przy budowie kładki przez Kanał Notecki.
     - Nie mamy jeszcze jasnego potwierdzenia, czy to nas wykluczy, czy nie - przyznał burmistrz Łabiszyna. - Ale jak my już będziemy w ZIT-ie, to będziemy tacy metropolitarni, miejscy i bez względu na to, czy z ZIT-u do Łabiszyna trafią jakieś pieniądze czy nie, to może się okazać, że z PROW się nic nie należy. Gdyby to się potwierdziło, to dla nas jest to bardzo niekorzystna sytuacja.
     Burmistrz Łabiszyna przyznał, że środki z PROW można było w miarę łatwo pozyskać, ponieważ była spora pula tych pieniędzy i czytelne działania, jakie trzeba było podjąć. W gminie Łabiszyn to się przez lata dobrze sprawdzało.
     W kuluarach zrodziła się myśl utworzenia nowego kształtu porozumienia. Mail z informacją o tym, jak ono miałoby wyglądać, trafił już do Urzędu Miejskiego w Bydgoszczy. Nowe porozumienie zakłada, że oprócz udziału zakładanych od początku jednostek, udział wezmą także powiat bydgoski, powiat toruński, ale także gmina Nakło, miasto i gmina Chełmża i gmina Czernikowo. Za tym nie idą jednak dodatkowe pieniądze. Nowe porozumienie nie rozwiązuje także konfliktu między Bydgoszczą a Toruniem.
     - Po tym spotkaniu wyjechałem z refleksją, że to wcale nie Łabiszyn jest problemem ZIT-u, ale tym problemem jest brak dobrej relacji między Bydgoszczą a Toruniem, i to się na spotkaniu jeszcze bardziej uwidoczniło - stwierdził burmistrz Łabiszyna. - Brakuje także uwzględnienia w tym projekcie powiatu bydgoskiego i toruńskiego, o co zabiegają starostowie. Z tego spotkania nie wyszedł żaden logiczny konsensus.
     Przewodnicząca sejmiku wojewódzkiego ma podjąć próbę mediacji między władzami Bydgoszczy i Torunia, ponieważ jeżeli nie dojdzie do porozumienia, to powstanie ZIT-u dla obszaru bydgosko-toruńskiego stanie pod znakiem zapytania.
     Okazało się także, że uchwała podjęta przez Bydgoszcz została podjęta niezgodnie z wytycznymi Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, ponieważ oczekuje ono utworzenia jednego obszaru miejskiego Bydgoszcz i Toruń, natomiast Bydgoszcz podjęła uchwałę, z której można wnioskować, że są to dwa niezależne obszary.
     Bez względu na wszystko porozumienie do marca powinno być zawarte i trafić do marszałka. W marcu sejmik wojewódzki powinien zaakceptować to porozumienie i przedłożyć instytucji zarządzającej RPO. 19 lutego odbędzie się sesja Rady Miejskiej w Łabiszynie, na której radnym przedłożony zostanie projekt uchwały o upoważnieniu burmistrza do podpisania porozumienia.
     Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek nadal nie jest jednak skłonny do podpisania porozumienia, nawet w nowym kształcie.
     - Większość sygnatariuszy to są i tak członkowie powiatów bydgoskiego i toruńskiego, i oni w sposób naturalny, administracyjny są przywiązani do tego - stwierdził burmistrz Łabiszyna. - Ja jestem jednak lekko z boku i cały czas pozostaje we mnie obawa, czy kiedy dojdzie już do zatwierdzania projektu, to w pierwszym uderzeniu będą zatwierdzane te projekty, które będą zaspokajały potrzeby miast wiodących, powiatów i gmin stanowiących powiaty. Oni tam wszyscy mają wspólny interes, a my jesteśmy gminą lekko przyklejoną do tego.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1148 (7/2014)

Reklama

 

 

 

Więcej na ten temat:

W ciemno w ZIT nie wejdę

Łabiszyn zagwarantował sobie kawałek tortu

Jest deklaracja, nie ma porozumienia

Przegrane rozdanie ZIT-owskie

ZIT powiatowy bez Łabiszyna

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości