Reklama

Złote Gody w Barcinie. Zgoda, wyrozumiałość i świetna kuchnia fundamentem ich szczęścia

Natalia i Jan Andlerowie z Barcina co prawda ślub zawarli już 51 lat temu, ale dopiero teraz odebrali Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przynależne parom świętującym Złote Gody.

W sali sesyjnej Urzędu Miejskiego w Barcinie odbyła się 3 listopada uroczystość jubileuszu 50-lecia małżeństwa państwa Natalii i Jana Andlerów. Z tej okazji burmistrz Barcina Michał Pęziak udekorował Jubilatów prezydenckimi Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Takie honorowe medale od prezydenta RP przysługują małżonkom tylko jeden raz w życiu. Właśnie z okazji Złotych Godów. Do medali włodarz i kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Barcinie - Maria Stefańska dołączyli od siebie gratulacje i życzenia. Na ręce Jubilatów został też przez burmistrza skierowany okolicznościowy list gratulacyjny.

 

Reklama
Burmistrz udekorował jubilatów Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie fot. Karol Gapiński

 

Natalia i Jan Andlerowie mieszkają w Barcinie. Ona z domu nazywała się Słotwińska. Pochodzi z okolic Słupska. Zapoznali się w Barcinie na przyjęciu komunijnym u wspólnych znajomych. Po jakimś czasie zostali parą, bo - jak mówi pan Jan - była pomiędzy nimi chemia uczuć. Pani Natalia była zauroczona w szczególny sposób tym, że młody mężczyzna był bardzo ułożony, emanował kulturą osobistą, nie palił, nie pił alkoholu. Pan Jan dodaje, że on w życiu nie palił papierosów, bo pracował zawodowo jako maszynista pociągów. Początkowo to były jeszcze parowozy, w których bywało, że dorzucał do kotła węgiel. Jubilat śmieje się, że dymu to on nawdychał się dosyć i ani myślał o papierosach.

Reklama

 

Państwo Natalia i Jan Andlerowie z burmistrzem Barcina Michałem Pęziakiem i kierowniczką USC Marią Stefańską fot. Karol Gapiński

 

Ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Barcinie oraz drugi - kościelny w parafii pw. św. Jakuba Większego w Barcinie wzięli tego samego dnia. I od tamtego momentu minęło już nawet nie 50, a 51 lat, gdyż uroczystości te miały miejsce 18 września 1971 r. Po ślubie zamieszkali w Barcinie i całe ich wspólne życie związane jest z tym miastem. Pan Jan był maszynistą na różnych liniach kolejowych. Prowadził składy pociągów kursujących w naszej okolicy, np. na linii Inowrocław - Barcin - Żnin - Wągrowiec - Krzyż. Również prowadził pociągi dalekobieżne, np. z Inowrocławia do Katowic, ponadto połączenia do Piły i inne. Natomiast pani Natalia swoje zawodowe życie związała ze żłobkiem, a następnie przedszkolem w Barcinie. Pracowała jako kucharka. Ale raczyła podniebienia nie tylko wielu pokoleń barcinian, którzy uczęszczali do przedszkola, w którym pracowała. Pan Jan pozostaje niezmiennie zachwycony umiejętnościami kulinarnymi swej żony. Na tyle, że nawet nie potrafi wskazać jakiegoś swojego ulubionego dania. Po prostu lubi wszystko, co przygotuje jego żona.

Reklama

Państwo Andlerowie mają dwoje dzieci: Sylwię i Andrzeja. Doczekali się siedmioro wnucząt i jednego prawnuka. Żyć w zgodzie, mieć wyrozumiałość dla partnera - to ich zdaniem decyduje o szczęśliwym małżeństwie.

Karol Gapiński, 3 XI 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości