Reklama

Złote, szmaragdowe i diamentowe gody w Szubinie. Być razem na zawsze

26 października w urzędzie Stanu Cywilnego w Szubinie odbyła się uroczystość jubileuszowa czterech par małżeńskich, które obchodziły Diamentowe, Szmaragdowe i Złote Gody.

Przybyłych powitała kierownik USC Danuta Musiał, życząc Jubilatom jak najlepszego zdrowia, pogody ducha na dalsze lata wspólnego życia. - Dzisiejsza obecność na uroczystości 50, 55, i 60-lecia zawarcia małżeństwa jest najlepszym dowodem na to, że przed ponad pół wieku temu dokonaliście właściwego wyboru. Jestem przekonana, że życie nauczyło was wiele. Nauczyło szanować drugiego człowieka, zrozumieć istotę związku małżeńskiego, ugruntowało waszą wzajemną miłość, jedność i przywiązanie, a bogactwo serca pozwoliło rozwijać założoną wówczas rodzinę. Ale życie również doświadczyło. Wzajemna miłość pozwoliła przetrwać dobre i złe chwile, cieszyć się osiągnięciami. Jesteście wzorem do naśladowania dla swojej rodziny, ale także dla wszystkich par, które obecnie chcą zawrzeć związek małżeński – powiedziała Danuta Musiał, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego.

Burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski podkreślił, że pary przeżywające jubileusze małżeńskie są wyjątkowe dla całej społeczności lokalnej. Mówił, że to święto ważne nie tylko dla małżonków, ale dla całych ich rodzin. Podkreślił, że to właśnie pokolenie jubilatów przez wszystkie lata budowało to, z czego mogą korzystać i cieszyć się teraz młodzi mieszkańcy gminy. - Za ten cały wkład, działanie, pracę dziś wam dziękujemy. Jesteście dla nas, małżeństw młodszych stażem, wspaniałym przykładem. Trudno sobie wyobrazić, że można być ze sobą 50 i więcej lat. A wy przecież to zrobiliście, pokazaliście, że można – powiedział burmistrz.

Reklama

Następnie burmistrz Mariusz Piotrkowski wraz ze swoim zastępcą Wiolettą Borys-Stachowiak i przewodniczącą Rady Miejskiej Anną Kijowską w imieniu prezydenta RP, Urzędu Miejskiego i własnym złożył Jubilatom serdeczne życzenia, wręczając medale i stosowne dyplomy uznania. Podczas toastu lampką szampana odśpiewano Sto lat na cześć jubilatów.

JADWIGA I JERZY DULKA

Jadwiga i Jerzy Dulka z Szubina są już razem 60 lat, pobrali się 15 września 1962 roku w Kcyni. Jubilaci pochodzą z Kcyni i też tutaj się poznali, a znają się już od młodych lat. Pani Jadwiga pracowała jako krawcowa w Bydgoszczy i później w Szubinie. Pan Jerzy pracował w PKP Bydgoszcz jako instruktor maszynistów. Państwo Dulka mają czworo dzieci córkę: Marlenę i trzech synów: Waldemara, Tomasza i Pawła. Doczekali się pięciorga wnucząt i dwojga prawnucząt. Obecnie ich recepta na zgodne życie to wspólny czynny udział w organizacjach seniorów i emerytów.

Reklama

 

Jadwiga i Jerzy Dulka fot. Piotr Bembenek

 

Od blisko 10 lat największą pasją pana Jerzego jest taniec towarzyski, który sukcesywnie trenuje biorąc czynny udział w turniejach ogólnopolskich osiągając wysokie miejsca na podium.

IRENA I ZDZISŁAW HAŁASOWIE

 Państwo Irena i Zdzisław Hałasowie z Szubina przeżyli razem 60 lat. Ślub wzięli 10 listopada 1962 roku w Kcyni – z tej też miejscowości pochodzą. Jubilaci poznali się w kinie, oczekując w kolejce po bilet na film: Oni ocalili Londyn i była to miłość od pierwszego wejrzenia. Pani Irena pracowała w księgowości w GS Kcynia, obecnie jest na emeryturze. 20 lat działała społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Diabetyków koło w Szubinie. Jest wzorem społecznika działającego dla dobra ludzi, nieustannie im pomagając. Za swoją pracę i zaangażowanie społeczne otrzymała wiele odznaczeń, medali, wyróżnień, dyplomów, podziękowań i tytułów w tym Brązowy i później Złoty Krzyż Zasługi nadany przez prezydenta RP. Pan Zdzisław do czasu przejścia na emeryturę pracował w Zakładzie Poprawczym jako nauczyciel zawodu.

Reklama

 

Irena i Zdzisław HałasOWIE fot. Piotr Bembenek

 

Jubilaci wychowali troje dzieci: Emanuelę, Jacka i Sebastiana. Doczekali się czworga wnucząt i trzech prawnuczek. - Taką receptę na wspólne przeżycie tylu lat jest wzajemna ufność i ta pierwsza miłość, która nigdy nie ustaje trwając do końca – mówi pani Irena.

 KRYSTYNA I EUGENIUSZ JAKUBOWSCY

Krystyna i Eugeniusz Jakubowscy z Szubina są już razem 55 lat. Pani Krystyna pochodzi z Grzecznej Panny, a pan Eugeniusz ze Słonaw. Poznali się na tak zwanej potańcówce – zabawie organizowanej w minionych czasach na wsiach. Pobrali się 19 sierpnia 1967 roku w Szubinie. Pani Krystyna zajmowała się domem, a pan Eugeniusz pracował w Rejonie Dróg Publicznych Szubin.

Reklama

 

Krystyna i Eugeniusz Jakubowscy fot. Piotr Bembenek

 

Państwo Jakubowscy wychowali czworo dzieci, córki: Irenę, Dorotę i Justynę oraz syna Krzysztofa. Doczekali się jedenaściorga wnucząt i czworga prawnucząt. Ich receptą na długoletnie pożycie to wyrozumiałość i wzajemna ustępliwość.

 JOLANTA I KRZYSZTOF BORYS

Jolanta i Krzysztof Borys z Samoklęsk Dużych poznali się podczas występu pani Jolanty w Nakielskim Ośrodku Kultury. Pan Krzysztof był wówczas jednym z gości. Para postanowiła się spotkać, a 24 czerwca 1972 roku zawarli związek małżeński. Ślub odbył się w Mroczy, ponieważ pani Jolanta pochodzi z Krukówka. Jej mąż przyjechał do niej aż z Niechanowa koło Gniezna.

Reklama

 

Jolanta i Krzysztof Borys fot. Piotr Bembenek

 

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci: Wioletty i Damiana oraz czworga wnucząt. Pan Krzysztof pracował jako kierownik gorzelni w Samoklęskach Dużych, a także w PGR-ach. Pani Jolanta najpierw zajęła się wychowywaniem dzieci, a gdy poszły do przedszkola, podjęła pracę, także w gorzelni. - Trzeba dbać o siebie, wybaczać sobie, jeśli trzeba, to ustąpić, trochę też się posprzeczać, żeby mieć potem możliwość się godzić, mieć do siebie szacunek i oczywiście się kochać – to recepta na udany związek według jubilatów.

Reklama

 

 

Piotr Bembenek, 28 X 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości