Próba bicia rekordu świata w liczbie unoszących sie jednocześnie w powietrzu motoparalotniarzy
fot. Małgorzata Golińska-Fedec
IV Ogólnopolski Zlot Motoparalotniarzy na Pałukach
Zmagania z wiatrem
W miniony weekend na terenie Żnina i Brzyskorzystewka po raz czwarty spotkali się miłośnicy sportu motoparalotniowego. Na skutek złej pogody nie udało się pobić rekordu świata w liczbie unoszących się jednocześnie w powietrzu motoparalotni. Jednak udało się pobić rekord Polski w tej konkurencji - 57 osób na niebie (przed rokiem - 52 osoby).
Przemysław Łasecki z Gąsawy - producent latawców i paralotni
fot. Małgorzata Golińska-Fedec
Do Żnina przybyło około 60 miłośników sportu motoparalotniowego, choć swój udział wcześniej zapowiedziało ponad osiemdziesięciu. Nieobecność tych motoparalotniarzy podyktowana była przede wszystkim złymi warunkami pogodowymi. Zabrakło w tym roku motoparalotniarzy z kadry narodowej, tj. Leszka Mańkowskiego - trenera kadry, Krzysztofa Kaczyńskiego - mistrza Polski, Adama Werenca - wicemistrza Polski, którzy w tym czasie brali udział w Międzynarodowych Zawodach Paralotniowych w Niemczech. W zlocie udział wzięli motoparalotniarze m.in. z Poznania, Gniezna, Mogilna, Trzemeszna, Gdańska, Ełku, Szubina, Wrześni, Wągrowca, Krakowa, Wrocławia, Suwałk, Gorzowa, Włocławka, Elbląga, Torunia, Gdyni. Żnin reprezentowali: Marek Tylewski, Romuald Szymoniak, Marcin Kowalski oraz Jerzy Nowacki z Mogilna - członek klubu "Baszta".
Oprócz paralotniarzy do Żnina zawitali producenci sprzętu motoparalotniowego i wszelkiego rodzaju gadżetów. Na zlocie obecny był Igor Miłoszewski ze Szczecina - producent napędów do motoparalotni, Wojciech Gaj-Jabłoński - producent wózków paralotniowych z opatentowanym, bezpiecznym systemem stawiania skrzydła podczas lotu, Grzegorz Imiłkowski - producent wózków typu "kermit". Nie zabrakło również producenta paralotni z naszego terenu - Przemysława Łaseckiego z Gąsawy - producenta skrzydeł "Ikar".
W sobotę od rana warunki pogodowe na startowisku w Brzyskorzystewku nie były sprzyjające z uwagi na silny wiatr i padający co pewien czas deszcz. Mimo to zawody o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego odbyły się. W rywalizacji udział wzięło 45 motoparalotniarzy.
Kierownikiem organizacyjnym zawodów był Wiesław Berdysz, sędzią głównym - Tomasz Chudziński, kierownikiem sportowym - Ireneusz Lupa, a komandorem zawodów - Jerzy Śniadecki.
Zadanie polegało na precyzyjnym starcie, przelocie nawigacyjnym oraz na precyzyjnym lądowaniu.
Tomasz Chudziński - główny sędzia zawodów oraz organizator złotu
fot. Małgorzata Golińska -Fedec
Najlepszym zawodnikiem powiatu żnińskiego okazał się Jerzy Nowacki z Mogilna (klub "Baszta", Żnin), który zdobył 8 miejsce. Na miejscu 10 uplasował się Romuald Szymoniak. 11 miejsce przypadło Markowi Tylewskiemu. Marcin Kowalski zdobył miejsce dwunaste.
W zawodach o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego wzięło udział 45 motoparalotniarzy . Zadanie polegało na precyzyjnym starcie, przelocie nawigacyjnym oraz na precyzyjnym lądowaniu
fot. Małgorzata Golińska Fedec
Około 17:00 nad startowiskiem w Brzyskorzystewku rozpogodziło się. Szybka decyzja organizatorów i motoparalotniarzy pozwoliła na próbę bicia rekordu świata w liczbie unoszących się jednocześnie w powietrzu motoparalotni, ustanowionego przed kilku laty przez Francuzów.
- "Wszyscy udaliśmy się na startowisko i powoli, po kolei, wzbijaliśmy się w powietrze. Krążyliśmy nad sędziami około 45 minut, oczekując na pozostałych kolegów. Jednocześnie w powietrzu znalazło się prawie 60 motoparalotniarzy, a tym samym udało się pobić rekord Polski, ustanowiony na Pałukach rok wcześniej. Do pobicia rekordu świata zabrakło tak niewiele, bo tylko 19 paralotni" - z żalem poinformował uczestnik z Gniezna.
Motoparalotniarze planowali przelot nad Żninem. Ze względu na turbulencje i nadciągającą od strony Bydgoszczy chmurę, po zaliczeniu bramki sędziowskiej musieli lądować. Przelot ten nie odbył się ze względu na bezpieczeństwo motoparalotniarzy.
Na niedzielny poranek motoparalotniarze przygotowali wiele atrakcji dla mieszkańców Żnina. Od 11:00 na terenie stanicy WOPR miała odbyć się wystawa sprzętu paralotniowego. Jednak pogoda i tego dnia pokrzyżowała plany. Około 12:30 w barze "Wodnik" odbyło się ogłoszenie wyników oraz wręczenie pucharów i nagród. Całość prowadził organizator i sędzia zawodów - Tomasz Chudziński.
Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego otrzymał Rafał Nytko z Suwałk. II miejsce zajął Cezary Skórka, a trzecie miejsce - Mirosław Hołownia. Na czwartym miejscu znalazł się Adam Cegiełka. Piąte miejsce przypadło Andrzejowi Bajorowi. Szóste miejsce zajęli: Piotr Lange, Tomasz Wawrzonkowski, Dariusz Wysocki oraz Stanisław Matławski. Zawodnicy otrzymali od organizatorów dyplomy i nagrody rzeczowe.
Puchar najlepszego zawodnika powiatu żnińskiego z rąk starosty Zbigniewa Jaszczuka otrzymał Jerzy Nowacki. Wiceburmistrz Jarosław Jaworski wręczył puchar burmistrza Żnina Tomaszowi Chudzińskiemu, Ireneuszowi Lupie i Wiesławowi Berdyszowi.
Uczestnicy żnińskiego zlotu spotkają się w tym lub szerszym gronie już niebawem. 5 czerwca przewidziana jest impreza we Władysławowie pod hasłem "Latanie z jajem". W lipcu do Mikołajek mają przyjechać najsławniejsi akrobaci motoparalotniowi. Udział w "Acro-show z gwiazdami" zapowiedział międzynarodowej sławy motoparalotniarz Mike Kung.
Małgorzata Golińska-Fedec
Pałuki nr 641 (22/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze