Reklama

Zmęczeni wyjaśnieniami

Pod niewłaściwy adres
    Zmęczeni wyjaśnieniami

     Choć nie mieszka pod wskazanym adresem od 10 lat, nadal dociera tam jego korespondencja z policji, prokuratury i sądu. Sytuacja taka niepokoi mieszkańców domu, do którego przychodzi poczta.

    W 1997 r. mieszkaniec Żnina wystąpił do Urzędu Miasta w Żninie z wnioskiem o wymeldowanie brata. Mieszkanie należy do wnioskodawcy. Od 11 sierpnia 1996 r. brat nie przebywa w budynku. Opuścił go z własnej woli. Fakt ten potwierdzili policjanci, którzy dokonali kontroli meldunkowej. Brat oświadczył, że w budynku nie zamieszkuje i nie posiada w nim żadnych rzeczy osobistych. W związku z tym burmistrz wymeldował mężczyznę z mieszkania brata.
    Od decyzji burmistrza minęło ponad 10 lat, a korespondencja wymeldowanego cały czas przychodzi pod ten adres.
    - Korespondencja szwagra przychodzi do nas do chwili obecnej. Dwa razy w miesiącu przychodzą do niego listy urzędowe. Są to listy z prokuratury, sądu i policji. Ostatnie pismo przyszło kilka dni temu. On został wymeldowany na wniosek męża, ponieważ bił mnie i męża. Męża brat już tu nie mieszka. My nie chcemy mieć z nim żadnego kontaktu. Zgłaszałam to już do sądu, na policję, do biura meldunkowego. Rozmawiałam z naczelnikiem poczty. Nikt nie potrafi temu zaradzić. Szwagier podaje zły adres, żeby go nie złapali, żeby procedura, która się przeciwko niemu toczy była opóźniana. My nie odbieramy korespondencji kierowanej do niego. Informuję za każdym razem listowego, że taki pan tutaj nie mieszka. Na policji chyba mają jego PESEL i dane. Powinni wiedzieć, gdzie jest zameldowany. Policjanci w ostatnim czasie byli z 10 razy u nas, bo go szukali. My sobie takich wizyt nie życzymy, bo w ogóle nie utrzymujemy z nim kontaktów. On wcale się tu u nas nie pokazuje. Jesteśmy już zmęczeni tłumaczeniami, że ten człowiek tu nie mieszka. Jak z nami mieszkał, to znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie. Nie chcemy mieć z nim nic wspólnego - wyjaśnia szwagierka wymeldowanego przed laty mężczyzny.
    Jak nas poinformował naczelnik sekcji kryminalnej nadkom. Wojciech Sztejka, żnińska policja nie kieruje korespondencji na adres mieszkania, w którym mieszka szwagierka i brat wymeldowanego mężczyzny.  Dodał, że jeśli inne instytucje przesyłają listy, zainteresowani powinni poinformować urząd pocztowy, by korespondencja na ich adres nie przychodziła.
    Naczelnik żnińskiej poczty Roman Rusiński powiedział, że jeśli korespondencja z sądów i prokuratury kierowana jest pod dany adres, to poczta musi ją tam dostarczyć.
    - Przesyłki sądowe musimy awizować nawet jeśli wiemy, że ktoś nie żyje. W tej sprawie nic nie zrobimy - dodał naczelnik.

Arkadiusz Majszak, 28 XI 2007
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości