Dąbrówka Słupska, prędkość, GDDKiA, zasady, ruch
Zmniejszenie prędkości i zakaz wyprzedzania
GDDKiA w Bydgoszczy zmieni zasady ruchu na feralnym wirażu 77 drogi krajowej nr 5 w Dąbrówce Słupskiej. Będzie tam ograniczenie dozwolonej prędkości i zakaz wyprzedzania.
Pod koniec lutego pisaliśmy, że prokurator rejonowy w Szubinie Dariusz Mańkowski na podstawie dużej ilości zdarzeń drogowych na odcinku drogi krajowej nr 5 od Sobiejuch do Wąsosza postanowił wystąpić do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, by ta podjęła kroki w celu poprawy bezpieczeństwa na tym odcinku.
- Po przeprowadzeniu inspekcji w terenie z policją ustalono, że zostanie ograniczona prędkość na skrzyżowaniu i niebezpiecznym łuku do 70 km/h. Będzie również wprowadzony zakaz wyprzedzania na tym odcinku. Projekt organizacji ruchu jest gotowy i niebawem zostanie wdrożony - informuje Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA.
Rzecznik dodał, że jeśli władze lokalne wystąpią do Inspekcji Transportu Drogowego z wnioskiem o postawienie tam fotoradaru, a wniosek o zaopiniowanie wpłynie do GDDKiA, to na pewno go zatwierdzi pozytywnie.
Kierownik referatu dróg w Urzędzie Miejskim w Szubinie Wiesław Stepczyński powiedział, że z takim wnioskiem gmina wystąpiła do ITD, a ten wystąpił do Rejonu Dróg Krajowych o wystosowanie opinii i bardziej szczegółowe dane tego odcinka drogi, na którym ma stanąć fotoradar. Rejon dróg taką opinię do Inspekcji Transportu Drogowego wysłał i teraz trzeba poczekać na ostateczną decyzję ITD.
W najbliższym czasie w Dąbrówce Słupskiej można spodziewać się znaku ograniczającego prędkość do 70 km/h. Słupki już zostały wkopane.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1105 (16/2013)
Komentarz
Zastanowiło mnie dlaczego burmistrzowie i wójtowie w kontaktach z generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad przegrywają. Zastanowienie to przyszło, kiedy dowiedziałem się o krokach podjętych przez GDDKiA, po tym jak pismo do nich skierował szef szubińskiej prokuratury Dariusz Mańkowski. W związku z tym, że na odcinku od Sobiejuch do Wąsosza w latach 2011-2012 doszło do ponad stu zdarzeń drogowych, poszkodowanych było prawie dwadzieścia osób i pięć poniosło śmierć, prokurator postanowił interweniować. Napisał do zarządcy drogi, by ten poczynił kroki w celu poprawy bezpieczeństwa.
Minęły co prawda od wysłania pisma dwa miesiące, ale efekt jest. Jeżdżąc niemal codziennie do Szubina zauważyłem w okolicach słynnego wirażu 77, tam gdzie stoi bar, że pracownicy GDDKiA postawili słupki do znaków drogowych. Okazało się, że nie bez przyczyny, bo najprawdopodobniej to na nich zostaną zawieszone znaki ograniczające prędkość do 70 km/h. I tu należy pochwalić kroki podjęte przez prokuraturę, bo rzeczywiście sytuacja w tym miejscu krajowej piątki była bardzo niebezpieczna, a zarządca jakby jej nie dostrzegał.
Po interwencji prokuratora zarządca drogi zadziałał dość szybko, a to dość nietypowe dla zarządców dróg, a w szczególności GDDKiA. I przypomniałem sobie o tym, jak długo burmistrz Żnina prosił o spotkanie w GDDKiA. I nie doczekał się. Przypomniało mi się, jak długo zapadały decyzje w GDDKiA dotyczące tego, czy w Żninie na skrzyżowaniu koło Zespołu Szkół Specjalnych lub koło Biedronki będą światła. Miały być pieniądze na poprawę bezpieczeństwa, miała być sygnalizacja świetlna, ale tak długo w Bydgoszczy zastanawiano się, gdzie światła postawić, że pieniądze się rozeszły, a świateł jak nie było, tak nie ma. Potem usłyszeliśmy, że instalacja sygnalizacji spowodowałaby w Żninie jeszcze większe korki i dla dobra mieszkańców generalna dyrekcja jej nie zamontuje.
Całe szczęście, że Żnin podlega Prokuraturze Rejonowej w Szubinie. Chciałbym podzielić się pomysłem i złożyć małą propozycję. Skoro prokurator odniósł sukces w kontaktach z GDDKiA, to może pokusić się o kolejny krok. Na żnińskich skrzyżowaniach ulic z drogą krajową nie ma może aż tylu wypadków, jednak zdarzenia drogowe są przez policję odnotowywane. Może warto byłoby spróbować skierować do generalnej dyrekcji kolejne pismo o poprawę bezpieczeństwa na wspomnianych dwóch skrzyżowaniach. Widać, że skoro zarządca drogi słucha organów ścigania, a władz lokalnych jakoś nie bardzo, to może spróbować od tej strony załatwić sprawę?
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1105 (16/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze