Policjanci zatrzymali kierowcę, który pijany spowodował zdarzenie drogowe na krajowej „piątce”, po czym porzucił pojazd, uciekł i obserwował przebieg zdarzeń z pobliskiego lasu. Okazało się, że był pijany.
W czwartek 18 czerwca około 14.30 policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze krajowej nr 5 w Wąsoszu. Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że kierowca renault z naczepą nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go auta osobowego i najechał na tył fiata seicento.
Wstępnie zdarzenie kwalifikowane było jako wypadek drogowy, ponieważ 13-letnia dziewczynka, która była pasażerką fiata z obrażeniami ciała została dowieziona do szpitala w Bydgoszczy. Na szczęście po badaniach lekarskich okazało się, że obrażenia te nie zagrażają życiu dziecka i sprawa będzie rozpatrywana jako kolizja.
- Wszystko prawdopodobnie zakończyłoby się ukaraniem sprawcy kolizji mandatem, gdyby nie fakt, że kierowca „renault” uciekł z miejsca zaraz po tym jak najechał na „fiata”. 43-letni obywatel Białorusi został zatrzymany dopiero po poszukiwaniach jakie prowadzili szubińscy i kcyńscy policjanci, a znaleźli go w pobliskim lesie, skąd spokojnie obserwował to co dzieje się na miejscu zdarzenia – relacjonuje podkom. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy KPP w Nakle. - Kierowca „renault” był pod widocznym działaniem alkoholu, dlatego też został zatrzymany.
Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie prawie 2 promile alkoholu.
Białorusin trzeźwiał w policyjnym areszcie. W piątek 19 czerwca policjanci przedstawili zatrzymanemu zarzuty. 43-latek musi liczyć się z konsekwencjami za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji drogowej. Jego zachowanie oceni sąd.
(rk), 19 VI 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze