Reklama

Żnin zapłaci więcej za śmieci

Żnin, przetarg, cena, śmieci, ZOM Świdnica
     Żnin zapłaci więcej za śmieci
     Po rozstrzygnięciu przetargu, w którym wygrała oferta ZOM Świdnica, wszyscy przecierają oczy ze zdumienia. Wiadomo, że Żnin zapłaci więcej. W ślad za wyższymi opłatami, które poniesie miasto, zmieni się zapewne wysokość podatku śmieciowego. Decyzję o jego wysokości podejmie nowa Rada Miejska.

    ILE BYŁO, ILE JEST
     Małgorzatę Drzewiecką, specjalistkę ds. ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim poprosiliśmy o szczegóły obydwu zwycięskich ofert złożonych przez ZOM Świdnica: w pierwszym przetargu, w oparciu o który obowiązuje jeszcze umowa i w tegorocznym, który ma zacząć obowiązywać od 2015 r - w tym drugim przypadku stosowna umowa jeszcze nie została podpisana. Teraz ZOM Świdnica realizuje usługę za kwotę 142.885 zł i 59 gr miesięcznie. W rozstrzygniętym przetargu najniższa była oferta ZOM Świdnica opiewająca na kwotę 226.951 zł i 20 gr na miesiąc.To 159 procent starej ceny. Stara umowa obowiązuje półtora roku, czyli opiewa na 2.571.940 zł i 62 gr. Najnowsza oferta ZOM ma obowiązywać przez 2 lata, czyli przez 24 miesiące, co daje kwotę 5.446.828 zł i 80 gr. Tyle będzie musiał przez 2 lata zapłacić ratusz w Żninie.

Przetarg na odbieranie i zagospodarowanie odpadów od 1 lipca 2013 r. wygrał Zakład Oczyszczania Miasta Świdnica. Umowa zawarta przez tę firmę z gminą obowiązuje do końca br.
Opłaty za śmieci według składanych przez siebie deklaracji uiszczają na konto gminy właściciele posesji. Obowiązujące stawki uchwaliła Rada Miejska. Wynoszą od 1 lipca zeszłego roku 5 i 10 zł od osoby za miesiąc, w zależności od tego, czy mieszkańcy danej posesji segregują odpady przed odbiorem, czy też oddają do wywozu zmieszane.

     ILE OD MIESZKAŃCÓW
     Jeszcze przed wakacjami ratusz ogłosił nowy przetarg na wywóz odpadów od 1 stycznia 2015 r., tym razem przez 2 lata. W sierpniu ten przetarg został rozstrzygnięty. Z kwoty, jaka okazała się najtańsza w przetargu wynika, że obecne stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów płacone przez mieszkańców są zbyt małe, aby pokryć zakładane koszty.
     Drugą ofertą, odrzuconą z powodów formalnych (brak wniesienia wadium) była oferta firmy Sanikont z Inowrocławia opiewająca na 300.000 zł miesięcznie.
     Po rozstrzygnięciu przetargu na odbiór odpadów stałych na lata 2015-2017 urzędnicy miejscy szacują, że opłata śmieciowa od mieszkańców powinna wzrosnąć nawet      dwukrotnie. Burmistrz zapytał wczoraj na posiedzeniu komisji budżetu i gospodarki radnych, czy proponowane stawki ma wprowadzać w projekcie uchwały pod decyzję rajców on, czy ma to robić już nowy burmistrz wyłoniony w listopadowych wyborach. Wtedy też uchwałę podjęłaby Rada Miejska w nowym składzie.
     NIE WSZYSCY PŁACĄ
     Skarbnik gminy Żnin Irena Pilarska poinformowała, że według stanu na koniec półrocza 16% a dokładnie 965 spośród wszystkich blisko 14.800 deklaracji śmieciowych w gminie, to dłużnicy z tytułu opłaty śmieciowej. Egzekucja polega na wysyłaniu upomnień i są też w wielu przypadkach prowadzone egzekucje komornicze na pensjach i rentach, a nawet są wnioski do Urzędu Skarbowego o zajęcie zwrotów z rocznych deklaracji PIT. Dłużnicy śmieciowi zalegają gminie 126.400 zł.
     Burmistrz powiedział, że 16% niepłacących za śmieci to i tak lepszy wynik niż w opłatach za wodę czy mieszkania, gdzie statystyki pokazują, iż uchyla się nawet 20% zobowiązanych do płatności.
     Rajcy z komisji budżetu wyrazili obawę, że po podwyżce opłaty śmieciowej odsetek zalegających znacznie wzrośnie. Burmistrz wyraził opinię, że jest pewien odsetek ludzi, którzy nie uiszczają pewnych opłat, bo taki styl życia sobie wybrali. - Nie płacą tego, co obowiązkowe, bo tak sobie sami uznali i taki mają styl życia. Ja sam widuję, jak przychodzą do mnie matki z czwórką dzieci, że nie mają dochodów, a tymczasem każde dziecko ma komórkę i jeszcze pytają zniecierpliwione: „mamo, kiedy idziemy na pizzę?” - podzielił się swoimi spostrzeżeniami włodarz Żnina.
     CO SIĘ ZMIENIŁO
     Przewodniczący komisji Kazimierz Jańczak dopytywał się, dlaczego w zeszłym i w bieżącym roku ZOM mieścił się w kosztach, a teraz już nie może. Leszek Jakubowski przyznał w odpowiedzi, że faktycznie podczas pierwszego przetargu firmy ubiegające się o umowę śmieciową z gminą oferowały tańsze oferty, by zwyciężyć, ale też przez kolejne miesiące zmieniła się sytuacja na rynku śmieciowym. W związku z masową segregacją odpadów spadła znacznie cena tego surowca wtórnego na rynkach zbytu. W ten sposób firmy śmieciowe mają z tego źródła mniejsze dochody, a koszty rosną. Trzeba było urealnić oferty składane w przetargu.
     Leszek Jakubowski podkreślił, że i tak Żnin jest w lepszej sytuacji niż inne gminy, bo na tym terenie działa firma Uskom i są możliwości przygotowywania paliw alternatywnych ze śmieci. - Trzeba przypomnieć, że po reformie śmieciowej mieszkańcy płacą za śmieci mniej niż przedtem i wygląda to nawet dziwnie. W Gąsawie np. mają stawki od początku nieco wyższe niż my, więc teraz czekają ich tylko kosmetyczne podwyżki - mówił burmistrz.
     Andrzej Wieczorek, radny opozycji, próbował polemizować. Przedstawił opinię, że podwyżki nie są konieczne, gdyż nowa władza może przetarg unieważnić. - Nawet jeśliby się tak zrobiło, to w wyniku następnego przetargu cena za tę usługę mogłaby być jeszcze większa - zakończył Leszek Jakubowski.
     W efekcie dyskusji rajcy z komisji budżetu przychylili się do tego, by wysokością opłaty śmieciowej zajęła się nowa Rada.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1179 (38/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości