Reklama

Zreorganizować WiK

Propozycja Piotra Horki i Bolesława Cieniawy
     Zreorganizować WiK
     Dyskusja na temat wzrostu taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków przerodziła się na ostatniej sesji Rady Miejskiej w dyskusję o kondycji i konieczności reorganizacji Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żninie.

Piotr Horka stwierdził, że WiK należałoby zreorganizować, a być może nawet sprywatyzować
      fot. Magdalena Kruszka Eugeniusz Dobaczewski podkreślał, że jest to pierwsza podwyżka od czerwca 2008 roku
      fot. Magdalena Kruszka

     Przypomnijmy, mimo iż na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żninie, która odbyła się 31 marca, radni nie podjęli uchwały w sprawie zatwierdzenia zaproponowanych przez WiK taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków, od 1 maja tego roku nowe taryfy i tak będą obowiązywać. Cena 1 m3 wody wzrośnie dla gospodarstw domowych z 2,85 zł netto (3,07 zł z VAT) do 2,95 zł netto (3,19 zł z 8% podatkiem VAT). Dla przemysłu spożywczego i farmaceutycznego koszt 1 m3 wody wzrośnie z 3,05 zł netto (3,29 zł z VAT) do 3,19 zł netto (3,45 zł z VAT), a dla pozostałych odbiorców z 3,01 zł netto (3,25 zł z VAT) do 3,11 zł netto (3,37 zł z VAT). Koszt 1 m3 odprowadzanych ścieków zarówno dla gospodarstw domowych, przemysłu spożywczego i farmaceutycznego, jak i pozostałych odbiorców wzrośnie z 4,32 zł netto (4,66 zł z VAT) do 4,56 zł netto (4,92 zł z VAT). Radni zdecydowali, że gmina będzie dokładać 20 groszy z własnego budżetu do każdego 1 m3 w gospodarstwach domowych.
     SPÓŁKA ŹLE FUNKCJONUJE
     Niektórzy radni nie ukrywali niezadowolenia z materiałów przedstawionych przez WiK oraz ze sposobu jego funkcjonowania.
     - Sprawa WiK-u przeze mnie była poruszana już na początku tej kadencji - mówił Piotr Horka. - Sprawa jest dość skomplikowana. Chciałbym zaznaczyć, że materiały przedstawione przez zarząd spółki są bardzo ograniczone. Nie można z nich zbyt wiele wywnioskować. Interesowałaby nas struktura organizacyjna. Oczywiście zaraz może ktoś zarzucić, że od tego jest rada nadzorcza czy burmistrz, ale uważam, że jeżeli taka uchwała jest podejmowana, należałoby mieć szersze i bardziej zrozumiałe dane. Ta podwyżka 10 gr na wodzie i 24 gr na ściekach jest nieprawdą. Bo w ubiegłym roku obowiązywała dopłata 40 gr do wody, a jeśli teraz nie uznamy dopłaty, to może być podwyżka nawet 50 gr do wody.
     Radny Piotr Horka zaproponował, żeby instytucję zrestrukturyzować, a być może nawet sprywatyzować, jeśli będzie taka konieczność. Przyznał, że stosowanie takich rozwiązań, jakie mają miejsce teraz, przypominają błędne koło, czyli WiK podwyższa stawki, ludzie zaczynają oszczędzać, przez co WiK ma mniejsze wpływy, więc znów podnosi stawki. Radny zaproponował także, aby burmistrz - jako osoba decydująca w tej sprawie - rozważył zmianę formy własności WiK-u.
     Przygotowanie projektu uchwały wraz z uzasadnieniem nie spodobało się też przewodniczącemu Rady Osiedla nr 2 w Żninie Ireneuszowi Starczewskiemu, który także wziął udział w dyskusji.
     - Jak przeczytałem uzasadnienie tej uchwały, to zacząłem się podśmiewać, bo nie wiedziałem, czy to jest forma kabaretu czy jest to coś, co ma ośmieszyć ludzi. Jeżeli się pisze, że niezbędna ma być podwyżka, żeby zapewnić ochronę interesów odbiorców usług przed nieuzasadnionym wzrostem cen, to ja się zastanawiam, o co tu chodzi? Kto nam podwyższy ceny oprócz WIK-u? Powinno się to pisać jakoś logicznie - zwracał uwagę Ireneusz Starczewski.
     Natomiast Bolesław Cieniawa wyraził swoje zastrzeżenia, co do funkcjonowania WIK-u. Podkreślał, że jako radny nie ma wglądu w koszty, jakie ponosi spółka, chociażby na płace dla pracowników, czy co do liczby zatrudnionych. O konieczności zweryfikowania zatrudnień w spółce wspomniał także Czesław Dalewski. Bolesław Cieniawa stanął na stanowisku, że całą spółkę trzeba zrestrukturyzować: - Uważam, że mówienie przez burmistrza, że niewiele może w tym zakresie zrobić, jest wykrętne - stwierdził Bolesław Cieniawa. - Kto jak kto, ale zgromadzenie wspólników może wiele zrobić. Należy się zastanowić nad tym, jak tę spółkę doprowadzić do sytuacji takiej, że będą tam działały mechanizmy gospodarki rynkowej. I powiem tak, jest to chyba firma, w której każdy z nas chciałby pracować. Jakkolwiek byśmy na pewne rzeczy nie patrzyli, to i tak nas czeka 58-groszowy wzrost, biorąc pod uwagę dostawę wody i odprowadzanie ścieków.
     CENY ZBYT WYSOKIE
     Radny wyraził także swoje niezadowolenie, co do metody wprowadzania taryf za wodę i za ścieki. Stwierdził, że należy skończyć z taką formą wprowadzania podwyżek, która uniemożliwia radnym podejmowanie decyzji w tej sprawie
     - Trzeba jak najszybciej skończyć z taką formą organizacyjną WiK-u. Nie można tolerować, żeby co roku podnoszona była o 10 procent opłata za wodę i za ścieki. To jest nie do przyjęcia - protestował Bolesław Cieniawa.
     Wszystkie te zarzuty starał się odpierać Eugeniusz Dobaczewski, prezes WiK. Zwrócił uwagę, że stawki za wodę i za ścieki nie rosną co roku, a ostatni raz wzrosły w lipcu 2008 roku. Tłumaczył też, z jakimi trudnościami musi borykać się spółka: - Myśmy się przez trzy lata gimnastykowali, żeby nie ruszać cen - mówił Eugeniusz Dobaczewski. - W tej chwili podnosimy cenę wody o 3,51 procent. Założyliśmy, że zmniejszymy wydatki na usługi obce o 15 tys. zł, co nie będzie takie proste, ale burmistrz kazał, no to trzeba. Założyliśmy, że nie wzrośnie nam energia elektryczna, ale nie wzrośnie tylko do końca tego roku. A już w roku 2012 to nie wiem, czy uda się tę cenę utrzymać.
     Prezes WiK-u porównał także średnią cenę wody i ścieków w Polsce ze średnią ceną w gminie Żnin. Poinformował, że w 2009 roku średnia cena wody w Polsce wynosiła 2,28 zł za 1 m3, a w 2010 wynosiła 3,35 zł za 1 m3, czyli wzrosła w ciągu roku o 16,27 procent, podczas kiedy w gminie Żnin stawki pozostały na poziomie z 2009 roku. Natomiast w 2009 roku średnia cena ścieków wyniosła 3,97 zł za 1 m3, a rok później stawka ta zwiększyła się do 4,64 zł za 1 m3, czyli o 16,97 procent, podczas kiedy w Żninie opłata za ścieki w 2010 także nie uległa zmianie.
     - 2010 to był rok wyborczy, to się nikt raczej nie odważy przy cenach wody grzebać, bo to byłoby zbyt ryzykowne - ripostował Maciej Grabowski. - Mówił pan o tej podwyżce 3,5 procent. Dla mnie to podwyżka tabelkowa. Dla każdego konsumenta nie będzie istotne to, co jest w tabelce, ale to, ile kto dostanie na kwicie opłaty. Musimy to głośno powiedzieć, że cena samej wody będzie dla klienta o 30 gr netto wyższa. Sama woda, nie uwzględniając ścieków, drożeje o jakieś 10 procent. Ścieki drożeją w mniejszym stopniu.
     Dyskusję na inne tory skierował Adam Kowalewski, który zwrócił uwagę, że nie należy się skupiać na taryfach za wodę, bo na te radni i tak nie mają wpływu, ale na dopłatach do wody pochodzących z budżetu gminy.
     - Trochę ponarzekamy, trochę pogadamy, ale nadal się nic nie dzieje - skwitował dyskusję na temat taryf za wodę i za ścieki Ireneusz Starczewski.
     Radni jednogłośnie wyrazili sprzeciw, co do wzrostu opłat za wodę i za ścieki. Zdecydowali też o dwudziestogroszowej dopłacie z budżetu gminy do 1m3 wody (do tej pory była dopłata w wysokości 40 groszy, ale już w czasie dyskusji np. na posiedzeniach komisji burmistrz stwierdził, że gminy nie będzie stać na tak wysoką dopłatę, a radni nie protestowali).

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 999 (14/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości