Żnin, Spomasz, zarząd, Leszek Fabisiak
Zwolnienia dla 64 pracowników
- Cała załoga ma żal do poprzedniego zarządu i rady nadzorczej firmy, gdyż doprowadzili zakład do takiego stanu - powiedział przewodniczący Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Żninie Edmund Bolewski.
PISMO
Jak nam powiedział przewodniczący Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Żninie Edmund Bolewski, 15 marca do Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie wpłynęło pismo o zwolnieniach 64 pracowników w Spomaszu. W tej chwili w zakładzie pracuje około 140 pracowników. Większość zwalnianych otrzyma wypowiedzenia trzymiesięczne.
Związkowcy powiedzieli, że przyczyną zwolnień podaną przez zarząd spółki jest brak zamówień, brak zbytu na wyroby Spomaszu oraz małe zamówienia ze strony wojska - jednym słowem przyczyny ekonomiczne.
- Zaległości wobec załogi są bardzo duże. Wypłata nie jest uregulowana za styczeń, a powinna być też wypłacona za luty - wyjaśnia przewodniczący zakładowej Solidarności Bernard Zwolenkiewicz.
NEGOCJACJE
W miniony wtorek prezes Spomaszu Leszek Fabisiak zwołał zebranie i poinformował związkowców o zwolnieniach.
Przedstawiciele związków twierdzą, że prezes nie odstąpi od swoich zamierzeń, gdyż utrzymuje, że nie ma dla takiej liczby ludzi pracy. Zdaniem związkowców prezes mówi, że nie ma skąd wziąć na zaległe pobory.
- A przy naszych zarobkach, gdzie średnia wynosi 600 zł, to można sobie wyobrazić jak żyjemy - ubolewa Bernard Zwolenkiewicz.
BEZ KOMPROMISU
Związkowcy z Solidarności skarżą się, że pracownicy, którzy odeszli w ub.r. z zakładu nie otrzymali odpraw, socjalnego oraz wypłat jubileuszowych. Pracownicy ci najprawdopodobniej zwrócą się do Sądu Pracy.
Przed dwoma dniami podczas spotkania z prezesem w sprawie zwolnień grupowych związkowcy nie wypracowali żadnego kompromisu. Zobligowali jedynie prezesa do podania daty wypłaty zaległych poborów wobec pracowników.
- Prezes powiedział, że mamy 45 dni na rozmowy w sprawie wypracowania kompromisu. Podał też trzy grupy pracowników, których obejmą zwolnienia: umysłowi, obsługi produkcji oraz pracownicy produkcyjni - wyjaśnia Bernard Zwolenkiewicz.
BEZRADNOŚĆ
Zdaniem Bernarda Zwolenkiewicza, na dziś związki zawodowe mogą w kierunku zapobiegania zwolnień zrobić niewiele, gdyż - jedynie co mogą uczynić - to napisać uzasadnienie do związków w Bydgoszczy, a prezes i tak zrobi swoje.
Związkowcy dodają, że pracodawca nie liczy się kompletnie ze zdaniem związków zawodowych.
- Do Zarządu Oddziału "Solidarności" przychodzą pracownicy "Spomaszu" i skarżą się na warunki, jakie panują w zakładzie: niewypłacanie wypłat, odpraw i nagród jubileuszowych. Nie są to pojedyncze przypadki. Zarząd Oddziału jest cały czas w kontakcie z Zarządem Regionu i w miarę możliwości staramy się tym ludziom pomóc - wyjaśnia Edmund Bolewski.
WARUNKI
W związku z oszczędnościami w zakładzie zostało wstrzymane ogrzewanie. Ludzie pracują w trudnych warunkach.
- Pomimo tego, że nie otrzymują wypłat, to jest dobra wola z ich strony, gdyż godzą się na takie warunki. Cała załoga ma żal do poprzedniego zarządu firmy, gdyż doprowadził zakład do takiego stanu - dodaje Edmund Bolewski.
Zdaniem związkowców prezes nie powiedział, że ludzie, którzy zostaną zwolnieni, otrzymają odprawy.
- Dowiedzieliśmy się, że odejście tych pracowników może dać efekt dopiero we wrześniu - wyjaśnia Bernard Zwolenkiewicz.
PREZESA NIE MA
We wtorek nie udało nam się porozmawiać z prezesem, gdyż był bardzo zajęty. W środę od sekretarki dowiedzieliśmy się, że prezesa nie ma i najprawdopodobniej nie będzie go też w czwartek.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 526 (12/2002)
Inne teksty na ten temat:
Nowy właściciel Spomaszu
Właściciel sam poprowadzi zakład
Pozostaną: zarząd, kierownicy i mistrzowie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze