Reklama

Zysk żnińskiego szpitala

Nowe łóżko porodowe, które trafiło na oddział ginekologiczno-położniczy jest wielofunkcyjne. Próbują się o tym przekonać starosta Zbigniew Jaszczuk i prezes Aleksander Kmiećkowiak. Sprzęt prezentuje ordynator oddziału dr Wiesław Ilnicki.
        fot. Arkadiusz Majszak

Szpital złapał oddech
  Zysk żnińskiego szpitala
    W styczniu Pałuckie Centrum Zdrowia spółka z o.o. w Żninie wypracowało zysk brutto w wysokości prawie 50.000 zł. Dług szpitala w likwidacji zmalał do 17.000.000 zł.

     Starosta Zbigniew Jaszczuk nie ukrywa zadowolenia, że w nowej jednostce usługi medyczne wykonywane są bez zakłóceń. Nie ma oczekiwania w dłuższych kolejkach na wykonywanie świadczeń medycznych. Bierze się to stąd, że PCZ przyjmuje wszystkich pacjentów, również w ramach nadlimitu. Z tytułu usług nadlimitowych w styczniu spółka wypracowała nadlimity w ramach świadczonych usług medycznych na kwotę 55.221,60 zł. Spółka wypracowała też w styczniu zysk brutto w wysokości 49.112,32 zł. Uwzględniając wypracowany dodatni wynik (pieniądze, które pozostały na koncie ze stycznia) jak również po uwzględnieniu nadwykonań, wypracowano łącznie ponad 100.000 zł. Zapytaliśmy Zbigniewa Jaszczuka, czy optymizm nie jest przedwczesny, bo nie wiadomo czy NFZ zwróci za usługi ponadlimitowe.
    - "Część usług jest wykonana, lecz nie zapłacona przez NFZ. Chodzi tu właśnie o nadlimity. Nadlimity trzeba wykonywać, ale z wyczuciem, bo tym, którzy będą mieli za duże nadlimity to poniosą koszty, a nie ma 100% gwarancji, że NFZ za nie zapłaci. W przeszłości pod koniec 2003 i 2004 r. NFZ częściowo zapłacił za nadwykonania. Myślę, że jest to bezpieczna ilość nadwykonań. W poprzednich latach było to nawet od 200 do 300.000 zł miesięcznie" - wyjaśnia starosta.
     Zyski wypracowane przez spółkę mają w przyszłości być przeznaczone na remonty, zakup sprzętu oraz podwyżkę płac dla osób najmniej zarabiających. Zbigniew Jaszczuk podkreślił również to, że żnińską lecznicę cechuje niski koszt wykonywanych usług.
    Sprawa funkcjonowania PCZ była również przedmiotem przedwczorajszych obrad Zarządu Powiatu. Prezes Aleksander Kmiećkowiak stwierdził, że szpital by się nie bilansował, gdyby nie zakupiono nowego sprzętu. Prezes nie ukrywa, że przekształcenie szpitala w spółkę oraz zakup sprzętu to bardzo dobre decyzje.
    - "Bez tego sprzętu szpital zszedłby do stanu lecznicy na peryferiach. My nie bylibyśmy w stanie tego sprzętu kupić" - powiedział prezes.
Przypomnijmy, że szpital wyposażył się w sprzęt, który trafił na oddział ginekologiczno-położniczy, a także OIOM i blok operacyjny. Poza tym lecznica posiada między innymi nowe narzędzia laparoskopowe, aparat EKG, aparat RTG i USG. Wartość sprzętu, która trafiła już do szpitala wynosi 1.050.000 zł.
    Starosta zdradził sposób zwiększenia kapitału założycielskiego spółki, który na dzień dzisiejszy wynosi 50.000 zł.
    - "Chcemy aportem wnieść ten majątek, który kupimy od komornika. Spowoduje to podniesienie wartości kapitału założycielskiego spółki" - mówi starosta. Spółka, która ma większy kapitał założycielski jest bardziej wiarygodna.
    Zbigniew Jaszczuk poinformował również, że likwidator Edward Wolnik przedłożył sprawozdanie, z którego wynika, że dług szpitala zmalał do 17 mln zł. Kwota ta może jeszcze się zmniejszyć, gdyż dokładną analizę likwidator złoży pod koniec marca.
- "Dług pierwotnie przez likwidatora szacowany był na kwotę około 35 mln zł" - dodał starosta. 

Arkadiusz Majszak

Reklama

Pałuki nr 681 (9/2005)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości