Piękny strzał Miłosza Miłka dał prowadzenie podopiecznym nowego szkoleniowca Noteci, ale na ligowego outsidera to nie wystarczyło.
Po zakończeniu 24 kolejki czwartoligowych zmagań o mistrzostwo kujawsko-pomorskiej grupy maleją szanse Noteci Łabiszyn na utrzymanie się w tej klasie rozgrywkowej. Podopieczni nowego trenera Grzegorza Sułkowskiego, który przejął drużynę po 1.283 dniach pracy poprzedniego szkoleniowca, nie podnieśli się z kolan i ulegli Unii Gniewkowo 1:3. Honorowego gola w starciu z ostatnią ekipą rankingu strzelił Miłek z rzutu wolnego. W tym momencie Noteć objęła prowadzenie. Niestety kolejne gole zdobywali tylko rywale chociaż trzeba zauważyć, że arbiter nie uznał bramki strzelonej przez Cistowskiego. Gol nie padł również po akcji Babiarza z Miłkiem. Unia dobiła gospodarzy w doliczonym czasie gry. Tego dnia na murawie nie pojawili się kontuzjowani Potempa, Olejniczka, Kociniewski, Lewandowicz. Za kartki pauzował Filipczak. Łabiszynianie lokują się obecnie na przedostatniej pozycji z 5 punktową przewagą nad ekipą z Gniewkowa.
Noteć: Bagiński, Mikołaj Winiecki, Mateusz Winiecki, Cistowski, Hanyżewski, Majchrzak, Jakub Jabłoński, Stanisław Jabłoński, Miłek, Babiarz, Słowiński. Rezerwowi: Lewandowski, Kala, Sangawa, Burkiewicz, Głowski, Jakubowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze