Planem regionalistów jest między innymi wprowadzenie do szkół przedmiotu, który przekaże podstawową wiedzę najmłodszym.
Łabiszyn chce zaistnieć podczas zbliżającego się Wojewódzkiego Kongresu Regionalistów. Wiadomo, że chodzi o odrębność społeczną, kulturową i językową, gdyż to stanowi istotny element dla mieszkających na danym terenie ludzi. Do łabiszyńskiej Wozowni przyjechali rektor bydgoskiej Wyższej Szkoły Gospodarki prof. Marek Chamot oraz Sebastian Witkowski, czyli jego doradca ds. regionalistycznych. Jak się okazało to oni wpadli na pomysł spotkania.
- Takie jak w Łabiszynie rozmowy inicjujemy od dawna. Mam na myśli naszą Pracownię Regionalistyczną umiejscowioną w czasie pandemii przy bydgoskiej szkole, ale z siedzibą w Koronowie. Jej kierownikiem jest docent Włodzimierz Domek. Wcześniej kontaktowaliśmy się z szubińskimi regionalistami. Wszystko po to, aby skonsolidować wszystkie osoby zajmujące się tego tylu działalnością w województwie kujawsko-pomorskim. Zależy nam między innymi na rozwoju turystyki oraz promocji regionu. Przecież w naszym województwie jest wiele krain w tym oczywiście Pałuki, czy ziemie dobrzyńska, chełmińska oraz tzw. Kujawy Garbate w domyśle Koronowo. Celem kongresu jest pokazanie siły naszego województwa w tej różnorodności – opowiada Sebastian Witkowski, który jest dyrektorem Ośrodka Kultury i Turystyki w Pakości.
Działający od mniej więcej czterech lat ruch ma poparcie wicemarszałka województwa Zbigniewa Ostrowskiego. Obejmuje około dwustu funkcjonujących podmiotów. Jest w nim oczywiście Dom Kultury w Łabiszynie z jego dyrektorem Albinem Łakomym na czele oraz inni tamtejsi regionaliści. Wśród nich jest Ewa Leżeń, która tak wyjaśnia powód swojej regionalistycznej aktywności: - Celem naszego spotkania w łabiszyńskiej Wozowni było pozyskanie partnerów do kongresu, który ma się odbyć na jesieni. Oczywiście my łabiszynianie nim będziemy. Nie tylko teraz, ale również podczas kolejnych kongresów. Będą się odbywały rok rocznie.
Ewa Leżoń została wybrana delegatem Łabiszyna na ubiegłotygodniowe spotkanie robocze w Ostromecku. Przyjechali także ludzie ze Strzelna, czy Mogilna. Dyskutowano i przygotowywano grunt pod zbliżający się wielkimi krokami jesienny kongres regionalistów województwa Kujawsko-pomorskiego. Rozmawiało tam około 25 oddelegowanych z całego województwa osób. Wśród wielu propozycji padła zasugerowana przez Witkowskiego chęć włączenia do ruchu prywatnych muzealników. Kolejnym pomysł to tworzenie ośrodków doradczych przy urzędach administracji bądź domach kultury. Tam kompetentne osoby wytłumaczą co się robi w ramach działalności regionalistycznej oraz jak się w nią zaangażować.
Podczas spotkania rozmawiano również o zbliżających się urodzinach województwa kujawsko-pomorskiego. Zapadła decyzja, że regionaliści z poszczególnych ośrodków włączą się w organizację urodzinowych obchodów. Chodzi o równomierne rozłożenie uroczystości zarówno w miastach jaki i w mniejszych trochę wykluczonych społecznościach. Kongres powinien z dużym prawdopodobieństwem odbyć się we wrześniu w Lubostroniu, czyli kilkanaście kilometrów od Łabiszyna. To trzecia edycja, a do tamtejszego Pałacu może przyjechać na jeden dzień ponad stu gości.
- W trakcie kongresowych rozmów będziemy pokazywać co już zrobiliśmy oraz zajmiemy się uszczegółowieniem planów na przyszłość – dopowiada regionalista z Pakości. – Kierujemy się zasadą oddolnej inicjatywy. Założenia, które już realizujemy, to lobbowanie w sprawie wprowadzenia regionalistyki do szkół. Ruch regionalistyczny powinien mieć jakieś ramy, czyli należy stworzyć organizację, która reprezentowałaby osoby związane z naszym ruchem. Mamy nadzieję, że będzie ich coraz więcej.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze