Zdzisław Kuczma, gmina Gąsawa, środki, fundusze
1.017 zł a 742 zł na mieszkańca to różnica
Gmina Gąsawa przesłała nam zawyżoną kwotę środków z zewnątrz, jaką pozyskała w minionej kadencji. W zestawieniu ujęto kwoty dotyczące zadań z poprzedniej kadencji.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o zadłużeniach gmin. W zestawieniach podaliśmy też informację o wysokości funduszy z zewnątrz pozyskanych przez gminy w bieżącej kadencji. Z gminy Gąsawa otrzymaliśmy informację, że w bieżącej kadencji pozyskano ogółem 5.351.418,47 zł. Podana kwota wzbudziła wątpliwości Wojciecha Szczęsnego, pełnomocnika komitetu wyborczego Gmina Gąsawa - Wspólne Dobro. Okazało się, że w udzielonej nam odpowiedzi podano też kwoty pozyskane w poprzedniej kadencji 2006-2010. W tej sytuacji o wyjaśnienia poprosiła również komisja rewizyjna Rady Gminy w Gąsawie.
Skarbnik gminy Teresa Katulska wyjaśniła, iż pozyskane środki finansowe przez gminę Gąsawa w 2010 roku, które wpłynęły na konto w grudniu 2010 roku, stanowiły kwotę 938.302,89 zł. Pozyskane środki finansowe przez gminę Gąsawa za lata 2011-2013 wynosiły ogółem 2.842.065,83 zł. W roku 2014 gmina Gąsawa pozyskała natomiast 1.066.231,33 zł.
W okresie mijającej kadencji pozyskano środki finansowe ogółem w wysokości 4.846.600,05 zł. Ponadto uprzejmie informuję, że podano do prasy informację, że w latach 2010-2014 gmina Gąsawa pozyskała ogółem 5.351.418,47 zł, czyli policzono cały rok 2010 oraz nie policzono niektórych dochodów w latach 2011-2013 - czytamy w piśmie pani skarbnik do komisji rewizyjnej.
Radny Wiesław Zajączkowski na ostatnim połączonym posiedzeniu wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie wyjaśnił, iż według członków komisji rewizyjnej kwota pozyskanych środków z zewnątrz, którą gmina nam podała, nie zgadzała się o 1 mln zł. Dodał, iż wyjaśnienie, które przesłała pani skarbnik, jest dziwne.
- Okazuje się, że rok 2010 został wliczony do pozyskanych pieniędzy w tej kadencji. Pieniądze wpłynęły na konto w grudniu, ale to pozyskanie pieniędzy to było klepnięcie pewnej umowy. Jeśli wójt był zaprzysiężony 1 grudnia 2010 roku, to te 938.000 zł dotyczy poprzedniej kadencji. Poprzednia kadencja była fantastyczna, bo pozyskano kilkanaście milionów, a ta była chudziutka - powiedział Wiesław Zajączkowski.
Skarbnik Teresa Katulska wyjaśniła, że zliczyła kwotę 5.351.418,47 zł z lat 2010-2014, gdyż tak jej powiedziano. Kwoty z tych lat podała do zestawienia w Pałukach.
- Komisja rewizyjna wnioskowała o kwoty pozyskane w latach 2011-2014. W grudniu 2010 jak ta kadencja już trwała, to wpłynęły te pieniądze z poszczególnych źródeł. Powiedziano mi, że mam zliczyć 2010-2014 i tak liczyłam. Być może był to błąd. Teraz się przyznaję. 2010 rok nie powinien być brany pod uwagę - mówiła pani skarbnik. I dodała, że prawidłowo powinna podać kwotę 4.846.600,05 zł, czyli w jej opinii jest to różnica 500.000 zł (o tyle podano nam za dużo).
Zdaniem Wiesława Zajączkowskiego, czym innym jest pozyskana kwota, a czym innym pieniądze, które wpłynęły, a dotyczą poprzedniej kadencji. W jego opinii kwota, jaką gmina powinna podać naszej redakcji za minioną kadencję, wynosi 3.908.297,16 zł, co w przeliczeniu na 1 mieszkańca dałoby 742,46 zł zamiast 1.016,61, jaka to suma wyszła na podstawie podanej kwoty ponad 5,3 mln zł.
- To trochę trudno określić, bo pewne pieniądze są wcześniej załatwiane, a inne później. Nie wiedziano, kiedy wziąć zero i od którego momentu te pieniądze liczyć. Pani skarbnik nie robiła tego celowo, tylko jak kadencja trwała w latach 2010-2014, to tak liczyła. I ja bym z tego afery nie robił - wyjaśnił wójt.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1184 (43/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze