21 lutego pani Maria Majchrzak świętowała swoje 102. urodziny. Z tej okazji wizytę jubilatce złożyli burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski oraz z-ca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Oliwia Wachowska, życząc jej wielu kolejnych lat dobrego zdrowia, radości z życia i wszelkiej pomyślności. Do wizyty i życzeń dołączyły: sołtys Królikowa Elżbieta Katafiasz wraz z przewodniczącą Koła Gospodyń wiejskich Jadwigą Katafiasz.
Maria Majchrzak urodziła się 7 lutego 1923 roku w Izbiskach (obecnie gmina Wadowice Górne) jako pierwsze z dwanaściorga dzieci Juli i Jana. Rodzinny dom pani Marii był bardzo skromny, ojciec dorabiał jako stolarz. Już jako dziecko pomagała w domu bezdzietnych ciotek. Mając 16 lat wyjechała do Rzeżuśni w powiecie Miechowskim. Tam zatrudniona została w charakterze pomocy domowej w posiadłości radcy. Dzięki przeprowadzce nie ucierpiała w okresie działań wojennych. Dom w Rzeżuśni był usytuowany z dala od głównych dróg, dzięki czemu żołnierze niemieccy nie niepokoili mieszkańców. Z czasów wojny najmocniej utkwił jej w pamięci odwrót wojsk niemieckich.
Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej z perspektywy domu rodzinnego jubilatki. Tam przetoczył się front - w pierwszej kolejności wojska niemieckie, później radzieckie. Rodzice wraz z młodszymi dziećmi zostali wysiedleni aż za Mielec. Starsze dzieci pomieszkiwały u dalszej rodziny i znajomych. Na szczęście dom nie został spalony. Ogołocony doszczętnie przetrwał wojnę i walki. Rodzina wróciła do niego po wojnie, jednak pani Maria nie pomieszkała w nim długo.
Nie mogąc znaleźć pracy wyjechała do Zakopanego, gdzie zatrudniono ją jako pokojówkę w pensjonacie. Na pogranicze Pałuk i Kujaw przyjechała w odwiedziny do swojej przyrodniej siostry Janiny, która przywędrowała tu za swoim mężem, poznanym w czasie wojny.
Pani Maria spotkała swojego przyszłego męża Zygmunta w Elizewie. Tam też zamieszkali po ślubie w sierpniu 1952 roku. W 1955 roku przeprowadzili się do Królikowa, gdzie 102-latka mieszka do dzisiaj. Urodziła sześcioro dzieci: Władysława, Elżbietę, Eugeniusza, Annę, Mieczysława i Marię. Mąż pracował, a ona zajmowała się domem i potomstwem. Następnie podjęła pracę w Kółku Rolniczym w Królikowie, z którym związana była kilka lat, do czasu choroby. Wówczas przeszła na rentę.
Jubilatka od kilkunastu lat jest wdową. Pomimo upływu czasu cieszy się niezłą kondycją. 102 latka narzeka na coraz słaby słuch i problemy ze wzrokiem, ale nadal jest energiczna i samodzielna. W okresie letnim z chęcią spaceruje, czyta o ile oczy pozwolą i ogląda telewizję. Może liczyć na stałą opiekę córki Elżbiety. Cieszy się także siedmiorgiem wnucząt i czworgiem prawnucząt.
Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze