Posesje wzdłuż przebudowywanej drogi powiatowej w Sulinowie zostały zalane wodą deszczową. Studzienki na drodze odbierają wodę, ale zdaniem mieszkańców, jest tych studzienek zbyt mało.
18 października na naszej stronie internetowej ukazał się artykuł "Taka robota, to marnowanie pieniędzy - na szczęście nie zamawiającego, tylko wykonawcy". Przedstawiliśmy w nim sytuację na teoretycznie dobiegającej końca budowie drogi powiatowej w Sulinowie. Wartość kosztorysowa zadania wynosiła 2.120.189,02 zł. Wykonawcą robót została firma Kowalski Budownictwo sp. z o.o. ze Żnina. Kwota przebudowy zawarta w umowie wynosi 2.077.903,97 zł. Wartość pozyskanego dofinansowania to 1.038.951 zł. Kwota wkładu własnego wynosi 1.038.952,97 zł. Całkowita długość drogi powiatowej nr 2304C Słabomierz - Żnin liczy 8,066 km. Długość przebudowywanego odcinka to 910 m. Inwestycja realizowana jest od początku lata br. Nasz artykuł ukazał się w odpowiedzi na sygnały zaniepokojenia od mieszkańców, że droga na odcinku około 150 m została wykonana źle. Były dziury, spękania i kurzyło się pod kołami pojazdów. Co prawda nie była to wierzchnia warstwa asfaltu, na niej miał być jeszcze położony dywanik, ale taki stan wykonanej jednej z warstw nawierzchni też wzbudził niezadowolenie drogowców z ZDP. Wykonawca miał sfrezować źle wykonany odcinek i zrobić to od nowa. Tak też rzeczywiście się stało, co potwierdzili nam mieszkańcy Sulinowa.
Nie mniej jednak cały projekt przebudowy i wykonanie nadal nie wzbudzają entuzjazmu tych mieszkańców. Obawiają się, że powiat wydał ogromną kwotę na inwestycję, która była potrzebna, i którą nie tylko Sulinowo oczekiwało, bo i mieszkańcy kolejnych miejscowości wzdłuż tej drogi, a także podróżujący ze Żnina do Kcyni.
![]() |
| fot nadesłane imię i nazwisko do wiadomości redakcji |
W sobotnie popołudnie 22 października okazało się, że wykonana kanalizacja deszczowa jest niewydolna. Od około 14.00 pada w Sulinowie rzęsisty deszcz. Zresztą jak w większości pałuckich miejscowości w tę sobotę. Tylko do 17.30, kiedy to rozmawialiśmy z jednym z mieszkańców, który widział odczyt deszczomierza w gospodarstwie, spadło 16 litrów wody na 1 m kwadratowy. Deszcz jednak nie przestaje padać.
![]() |
| fot nadesłane imię i nazwisko do wiadomości redakcji |
Kanalizacja deszczowa na przebudowywanej drodze okazała się być niewydolna. Nasz rozmówca powiedział, że co prawda studzienki, które zostały wykonane odbierają wodę, ale wydaje się, że jest ich zbyt mało, by poradzić sobie z takim deszczem. Według mieszkańca, z którym rozmawialiśmy, na całym odcinku około 1 km jest ich sześć, ale 3 z nich są skoncentrowane w sąsiedztwie najniżej położonej posesji. To oczywiście dobre rozwiązanie dla bezpieczeństwa tej posesji, ale są też inne, po lewej stronie drogi jadąc od Żnina. Na pozostałym odcinku jest więc tych studzienek zbyt mało w opinii naszego rozmówcy. Dodatkowo odpływ tamują krawężniki. Zalana została sama jezdnia, ale woda stoi również na posesjach wzdłuż drogi. Poza tym pojawiła się na podwórkach domostw.
Jeszcze w trakcie opadów mieszkańcy zaczęli sami wypompowywać wodę do beczek. Mamy informację, że z jednej z posesji wywiezionych zostało 8 beczek wypompowanej wody po 2 tyś litrów każda.
![]() |
| fot nadesłane imię i nazwisko do wiadomości redakcji |
Dyrektor ZDP Adrian Kubicki zapowiadał, że być może w przyszłym tygodniu będą realizowane już odbiory techniczne przebudowywanej drogi. Mieszkańcy uważają, że tu nie ma co odbierać poza wodą. Potrzebne są poprawki, bo odwodnienie jest niewydolne. W sobotnie popołudnie z Adrianem Kubickim nie udało nam się skontaktować.
Karol Gapiński, 22 X 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze