Reklama

197 zł za wymianę żarówki

Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek pokazywał faktury i wyliczał, ile „Enea” liczy sobie za wymianę żarówki, bezpieczników i dojazd

           fot. Magdalena Kruszka

Łabiszyn, Enea, burmistrz, interpelacja, problem, oświetlenie, faktura
      197 zł za wymianę żarówki
      Dwóch radnych Rady Miejskiej w Łabiszynie zgłaszało interpelacje dotyczące problemów z oświetleniem. Ich uwagi wywołały dyskusję na temat współpracy gminy Łabiszyn z Eneą. Burmistrz pokazywał faktury i skarżył się na słone rachunki, jakie gmina musi ponosić.

      W gminie Łabiszyn jest problem z oświetleniem. Od kilku tygodni sołtysi i radni zgłaszają awarie lamp lub opieszałość w uruchamianiu nowych punktów świetlnych. Burmistrz wyjaśnia, że to monopolista dyktuje warunki.
      Radny Zenon Mikuła zgłosił w Urzędzie Miejskim, że nie świecą się lampy przy drodze powiatowej, jednak podczas sesji Rady Miejskiej sugerował burmistrzowi, aby w jakiś sposób nacisnąć na firmę, żeby bardziej dbała o to, aby awarie oświetlenia nie występowały. - Jak troszeczkę wiatr powieje, to oświetlenie nie działa i to się powtarza za każdym jednym razem - mówił radny.
      Z kolei radny Leszek Stosik pytał, kiedy zaczną działać nowo założone lampy, między innymi te, które zostały założone w Kąpiu. Zwracał uwagę na to, że nie wszędzie one świecą.
      Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśniał, że obecnie w Polsce obowiązuje prawo energetyczne, które monopolizuje przedsiębiorstwa energetyczne. - Proszę państwa, my „Enei” płacimy cztery faktury: za faktycznie zużyty prąd, za modernizację, za konserwację stałą i za konserwację doraźną - mówił burmistrz Łabiszyna, i pokazywał radnym fakturę za usuwanie skutków awarii lamp za luty. Wyliczał, że gmina Łabiszyn w tym miesiącu zapłaciła za to 6.000 zł, a na kwotę tę składają się m.in. wymiana przepalonych bezpieczników w sieci - 71 zł za jedną wymianę, lokalizacja uszkodzonego przęsła w sieci oświetlenia kablowego - 882 zł, wymiana awaryjna przepalonej żarówki - 197 zł za jedną żarówkę, lokalizacja uszkodzenia i naprawa kabla - 1.369 zł, za jeden dojazd - 441 zł. - Faktura za miesiąc marzec wyniosła ponad 6.000 zł i tutaj usługi mamy podobne - dodał burmistrz.
      - A co z konserwacją, którą ma pan na fakturze? - pytał radny Zenon Mikuła, a burmistrz wyjaśniał, że faktura za konserwację zawiera różnego rodzaju pomiary, analizy i gmina płaci za to miesięcznie około 13.000 zł, i obiecał pokazać radnym tę fakturę na jednym z posiedzeń komisji. - Umówmy się, że dopóki nie będzie jakiegoś ruchu dotyczącego demonopolizacji, to my jesteśmy pod ścianą - stwierdził burmistrz Kaczmarek. - Ktoś nie chce tego zrobić. Jeśli chodzi o telefonię, to zdemonopolizowano ją i jest super.
      Burmistrz Łabiszyna poinformował, że jedyne, co gmina może robić i robi, to wymaga szczegółowych informacji z Enei dotyczących miejsc, w których wymieniane są żarówki i bezpieczniki i sprawdza, czy miejsca te objęte są gwarancją.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1213 (19/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości