Przywieźliśmy do siedziby wydawnictwa w Żninie książkę "Wielcy Polacy z Pałuk: Karłowska, Unrug, Czochralski, Krzyccy". Wieczorną porą, gdy przetaczaliśmy przyczepkę pod drzwi Staszek Goclik - znany działacz sportowy - rzucił się do pomocy a potem nosił z nami ponad 700 kg książek do magazynu. Nakład jest bezpieczny, spoczywa w starym bankowym skarbcu i od poniedziałku będzie w sprzedaży w redakcji, gdzie również można będzie odebrać zamówione egzemplarze. Tom Wielcy Polacy z Pałuk: Karłowska, Unrug, Czochralski, Krzyccy właśnie przyjechał z drukarni i zawiera - zgodnie z tytułem - pięć biogramów.
Internetowa promocja trwała do 27 listopada. Książka sprzedawana była po cenie promocyjnej, niższej o 12 złotych od detalicznej. A jeśli ktoś do tego dnia pomyślał o bliskich przed Bożym Narodzeniem i zamówił w jednym zamówieniu 5 egzemplarzy - otrzyma gratis dodatkowo jedną książkę, wydaną przez nas w ostatnich latach. Książki to - jak wiadomo - najlepszy prezent pod choinkę. Rozpoczęliśmy już sprzedaż na platformie Allegro w naszym sklepie internetowym, książki można również zamawiać osobiście w redakcji (Żnin, Sądowa 4). Wysyłka zamówionych pozycji - od 2 grudnia 2024 r.
Planowane są już spotkania autorów z czytelnikami. W styczniu Tomasz Kardaś przyjedzie do Kcyni, gdzie rozpoczną się obchody Roku Czochralskiego, a Mariusz Borowiak, autor rozdziału o Józefie Unrugu, zaproszony będzie do żnińskiej biblioteki - daty będą znane niebawem.
Błogosławiona Matka Maria Karłowska (1865-1935) to wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II zakonnica, pomagająca prostytutkom, wyrzuconym na bruk pannom z dziećmi. Potrzebujących pomocy poszukiwała odwiedzając więzienia i szpitale dla chorych wenerycznie, znajdowała ich w bramach kamienic, na ulicach, w nielegalnych domach publicznych, spotykała się z nimi w tajemnicy na cmentarzach. Osoby, które dziś - w ramach pomocy społecznej czy misji fundacji - działają w ten sposób, nazywamy streetworkerami - pracującymi na ulicy. Matkę Marię Karłowską można więc uznać za polską prekursorkę tego typu działań. Kierowała się przeświadczeniem, że nie ma kobiet „pozbawionych godności” - a tak przecież często określa się dziewczyny, którym pomagała. Pierwsza polska streetworkerka uważała, że osoba ludzka ma godność niezbywalną, niezależnie od tego, jak krytycznie możemy oceniać to, co robi.
Tomasz Kardaś napisał obszerną biografię błogosławionej, podkreślając chrześcijańską inspirację jej działalności, pisząc o kulcie Błogosławiawionej i ukazując regionalne jego przejawy (Żnin, Smogulec, Kcynia, Toruń, Białe Błota). Książka mówi o odwadze przełamywania społecznych schematów w celu realizacji sedna chrześcijańskiego przesłania, a także zwraca uwagę na nowatorstwo myśli społecznej Marii Karłowskiej.
Józef Unrug (1884-1973) to twórca polskiej Marynarki Wojennej. Rozdział napisany przez znanego marynistę Mariusza Borowiaka wymienia liczne zasługi admirała z Pałuk: praca nad początkami marynarki, nad składem floty, strategią, wyszkoleniem, obrona Wybrzeża. Dzięki jego rozkazowi wyprowadzenia jeszcze przed wybuchem wojny polskich niszczycieli do Wielkiej Brytanii udało się uratować trzy okręty, dzięki czemu rząd emigracyjny miał w dowództwie już od pierwszego dnia wartościowe, będące w ruchu siły zbrojne. Jego nieugięta patriotyczna postawa w obozie jenieckim, a także testament, który nie pozwalał na sprowadzenie jego prochów do Polski przed uhonorowaniem marynarzy skazanych w czasie stalinizmu na podstawie niesłusznych oświadczeń, dopełniają rysu tej niezwykłej postaci XX wieku. Książka przedstawia pełen życiorys Unruga - także służbę w niemieckiej marynarce przed i w czasie I wojny światowej, jego dokonania bojowe przeciw flocie brytyjskiej jako żołnierza, późniejszy akces do polskiej marynarki, zakup pierwszego polskiego statku, jakiego dokonał na własne nazwisko…
Jan Czochralski (1885-1953) to ojciec elektroniki półprzewodnikowej, wynalazca i uczony, porównywany z Marią Skłodowską-Curie i Mikołajem Kopernikiem jeśli chodzi o wkład wniesiony w naukę świata. Biografia napisana przez Tomasza Kardasia przedstawia jego niepokorne lata młodzieńcze, gdy podarł świadectwo, co sprawiło, że na wszelkich uczelniach mógł być tylko wolnym słuchaczem. Prezydent Mościcki namówił go, by pracował w Polsce i dla Polski, otrzymał doktorat honoris causa, co spowodowało zawiść, a prasa miała fajny temat: profesor bez matury. Zresztą - nie będę streszczać biografii - kupcie książkę i przeczytajcie.

Przyczepka z częścią nakładu w trakcie przenoszenia książek do magazynu, fot. Dominik Księski
Alfred Krzycki (1909-1969) to twórca żnińskiego koncernu prasowego, Anna Krzycka (1909-1991) stała na czele Mojej Przyjaciółki największego pisma kobiecego w międzywojennej Polsce.
Gdy mówię komuś, że w Żninie ukazywało się czasopismo w nakładzie 250.000 egzemplarzy, a miasto było w międzywojniu jednym z największych polskich ośrodków wydawniczych - nikt w to nie wierzy (oprócz oczywiście tych, którzy mieszkają w Żninie). Tu mówimy o rozmachu przemysłu poligraficznego. Zobaczmy jednak też rozmach myślowy Mojej Przyjaciółki. Katarzyna Wodniak pisze, że było to czasopismo nastawione na wysokiej jakości treści poradnicze, wychowawcze, edukacyjne, kulturalne, związane z szeroko pojętym rozwojem osobistym i łączące ten wysoki poziom z olbrzymim nakładem. Anna Krzycka umiejętnie godziła tradycyjne wartości z modernistycznymi trendami i nie bała się feministycznych treści, budując to na fundamencie dobrego wychowania, kultury osobistej, życzliwości i patriotyzmu.
Jeśli żelazna kurtyna zapadłaby nie na Odrze, lecz na Bugu - wyjście Żnińskich Zakładów Wydawniczych na rynek europejski i stworzenie międzynarodowego koncernu, jakim dziś jest Burda czy Bauer, byłoby według mnie przesądzone. Przecież Moją Przyjaciółkę stworzyło kilka dwudziestoletnich kobiet. Potem mogło być już tylko lepiej. Świadomość tych wydawniczych osiągnięć jest w Polsce nikła. Przyćmiona przez powojenną Przyjaciółkę, ta przedwojenna jest niewidzialna, choć ukazujący się od marca 1948 roku komunistyczny tygodnik wchodził w niszę rynkową po zakazaniu wydawania tytułu przez Krzyckich i zyskiwał czytelników dzięki popularności ich przedwojennego tytułu!
Nie było dotąd biografii tych wybitnych postaci dwudziestowiecznego Żnina. Skąd się wzięli? W jakim środowisku dorastała Anna, że bez problemu odnalazła się w roli szefowej dużego czasopisma? Jak wyglądało ich życie po wojnie?
Czytelnik
Reasumując - książka zawiera pięć fascynujących biografii, mocno wklejonych w kontekst historyczny. Dzieje wszystkich postaci mocno zakorzenione są w historii Wielkopolski pod koniec zaborów. Przeczytamy o rodzeństwie, rodzicach - czasem nawet pradziadkach, a są wśród nich również posłowie na Sejm Czteroletni!
Wielcy Polacy z Pałuk to drugi tom po Wielkich Polakach ze Żnina - książka popularnohistoryczna pisana z myślą o młodzieży licealnej oraz wszystkich zainteresowanych działalnością wybitnych osób pochodzących z naszego regionu.
Wydawca książki w posłowiu napisał, że w zasadzie książka mogłaby też nosić tytuł Miód i gorycz. Dlaczego? Jak przeczytacie, dowiecie się!
Dominik Księski
Książka ukazuje się dzięki wsparciu partnerów wydania: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, Powiatu Nakielskiego i Powiatu Żnińskiego oraz samorządów Gąsawy, Kcyni i Żnina.
Katarzyna Wodniak, Mariusz Borowiak, Tomasz Kardaś, Wielcy Polacy z Pałuk: Karłowska, Unrug, Czochralski, Krzyccy, Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan; Żnin 2024, okładka i grafiki w tekście: Igor Mikoda, 264 strony tekstu + 32 strony kolorowych ilustracji, oprawa twarda.
[DK-BEST]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze