Reklama

200 lat szkoły w Gorzycach

Historia i wspomnienia
    200 lat szkoły w Gorzycach
    O dacie i powstaniu szkoły w Gorzycach dowiadujemy się z kroniki, którą skrupulatnie prowadził dyrektor Antoni Płocieniak. Szkoła w Gorzycach powstała w 1807 roku.


    Niestety nie wiadomo w jakim miesiącu rozpoczęła działalność szkoła w Gorzycach, stąd też nie wiemy czy był to teren zaboru pruskiego czy Księstwa Warszawskiego. Jeśli szkoła powstała w pierwszej połowie 1807 roku - to pod zaborem pruskim, jeśli natomiast inauguracja pracy szkoły nastąpiła w drugiej połowie 1807 roku, wówczas  Gorzyce,  jak  cała Wielkopolska, wchodziły w skład Księstwa Warszawskiego, które powstało w lipcu 1807 roku z ziem drugiego i trzeciego zaboru pruskiego. Nie wiemy też z czyjego polecenia, czy na mocy jakiego dekretu powstała szkoła.

Z okazji jubileuszu 200-lecia otwarto Izbę Pamięci Szkoły, w której zgromadzono archiwalne zdjęcia, kronikę oraz inne pamiątki. W sobotę  Izbę oblegał tłum absolwentów i gości. Więcej zdjęć z uroczystości w naszej internetowej galerii. fot. Marta Złotnicka

HISTORIA
    Kronika dość dokładnie opisuje wygląd pierwszego budynku szkoły. Był to gliniany budynek pokryty strzechą i stał w samym środku wsi. Wewnątrz była tylko jedna izba lekcyjna, a w szkole pracował jeden nauczyciel. Ilu uczniów miał pod swoją opieką? Także i tego nie wiemy. Nauczyciel nie pobierał pensji. Dostawał od mieszkańców wynagrodzenie w naturze np. zboże, czy drewno na opał. Do obwodu szkoły wchodziły wsie: Gorzyce, Dochanowo, Górki Zagajne, Nadborowo, Słabomierz, Sielec, Podobowice, Sulinowo i Słębowo.
    Opisywany wcześniej pierwszy budynek istniał co prawda do końca XIX wieku, ale już w 1850 w miejscu pomiędzy obecnym pierwszym i drugim budynkiem szkolnym, powstała nowa szkoła. Do dziś na boisku można znaleźć cegły sprzed 150 lat. Ten budynek był większy od poprzedniego, posiadał jedną izbę lekcyjną oraz mieszkanie składające się z dwóch pokoi i kuchni. Z obwodu szkolnego odeszły miejscowości: Naborowo, Górki Zagajne, Sielec, Słębowo i Podobowice. Spowodowane to było pobudowaniem szkół w tych miejscowościach.
    Obecny budynek szkoły (środkowy) został wybudowany w latach 1910-1912. Koszt budowy w połowie ponieśli mieszkańcy z obwodu szkoły, a w połowie rząd niemiecki. Ten budynek służy szkole do dziś. Oczywiście budowniczy nie zapomnieli o nauczycielu, który w nowym budynku obok izb lekcyjnych miał swoje mieszkanie. Kronika wymienia z nazwiska tylko jednego nauczyciela sprzed 1919 roku. Był nim Wacław Jeszke, który opieszale wprowadzał w życie zapisy rządu niemieckiego dotyczące prowadzenia nauki w języku niemieckim.
    Po odzyskaniu niepodległości w 1919 roku w szkole uczyła siostra miejscowego proboszcza Maria Suszczyńska. Od 1920 roku kierownikiem szkoły przez kolejnych 9 lat był Wiktor Sporny. W tym czasie nauczycielem pomocniczym był Walenty Schweitzer, który w latach 1929-1930 był kierownikiem. Po nim kierownikiem został Antoni Płocieniak, który tę funkcję (z przerwą spowodowaną wybuchem wojny) pełnił do 1964 roku.
    Przed II wojną światową kierownik szkoły pracował razem z nauczycielem pomocniczym, ale na krótko przed wybuchem wojny Antoni Płocieniak w szkole był sam. W chwili wybuchu wojny w szkole uczyło się 75 uczniów. Po wkroczeniu Niemców kierownik i proboszcz Józef Duczmal zostali 5 grudnia 1939 roku wysiedleni do Mińska Mazowieckiego. Przebywali tam do końca wojny. W szkole w latach 1939-1945 uczyły się dzieci niemieckie.
    Po wojnie nauka w szkole w Gorzycach rozpoczęła się 21 marca 1945 roku. Do września 1945 r. dzieci uczyły się w trzech klasach, nadrabiając sześcioletnie zaległości. W pierwszej klasie było 51 uczniów w wieku od 7 do 17 lat, w drugiej klasie 17 uczniów w wieku od 9 do 15 lat, a w trzeciej 10 uczniów w wieku od 12 do 16 lat. Pod koniec roku szkolnego utworzono klasę czwartą, a w nowym roku szkolnym w szkole było już pięć klas. W 1946 roku do obwodu szkolnego wchodziły Gorzyce, Słabomierz i Sielec.

Reklama
Dyrektor Aleksander Chmielowski wraz z żoną Ireną pracowali w szkole przeszło 30 lat fot. Remigiusz Konieczka

    Antoni Płocieniak był dyrektorem szkoły do 1964 roku. Po nim przez kolejne 20 lat tę funkcję pełnił Kazimierz Wiktorowski. W 1984 roku dyrektorem został Aleksander Chmielowski, który dyrektorem był do 1997 r. Kolejnym dyrektorem była Anna Mężydło (1997-2002), a obecnie funkcję dyrektora (od 2002 r.) pełni Maria Błońska.
    W latach 70. szkoła powiększona została o budynek zajmowany przez Gromadzką Radę Narodową. Budynek został w latach późniejszych wyremontowany, a obecnie – oprócz sal lekcyjnych – znajduje się w nim gabinet dyrektora. Pod koniec lat 80. ówczesny dyrektor Aleksander Chmielowski rozpoczął działania w celu wybudowania przy szkole sali gimnastycznej. Powstał projekt sali gimnastycznej, który nie spełniał wymagań konstrukcyjnych. Projekt zakładał wykonanie płaskiego dachu, a powinien być spadzisty. Projekt zmieniono i powstał budynek wielofunkcyjny z małą salą gimnastyczną na piętrze. Zajęcia w nowym budynku rozpoczęły się w 1995 roku, a cała inwestycja trwała blisko 10 lat i była kontynuowana dzięki zaangażowaniu rodziców. Teraz szkoła mieści się w trzech budynkach. Do obwodu szkolnego wchodzą: Gorzyce, Nadborowo, Sulinowo, Słabomierz i Dochanowo.
    WSPOMNIENIA
    Aleksander Chmielowski uczył w szkole w Gorzycach od 1966 roku. Miał wtedy 19 lat i właśnie skończył Studium Nauczycielskie. Jego specjalnością jest matematyka i fizyka, ale w szkole uczył także chemii i przez krótki okres wychowania fizycznego. Etat tygodniowy nauczyciela wynosił wtedy 36 godzin, ale Aleksander Chmielowski pracował niekiedy przez 42 godziny tygodniowo.
    - Dojeżdżałem wtedy z Żarczyna. W szkole byłem od 900 do 1530. Wszyscy zostawali po godzinach, aby pracować z uczniami - wspomina dyrektor, który z dumą pokazuje notatkę prasową autorstwa Stanisława Czabańskiego dotyczącego sukcesu Małgorzaty Płockiej w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Matematycznej w 1979 roku.
    - Moja uczennica zajęła drugie miejsce w kraju. Poziom matematyki w naszej szkole był wysoki. Na egzaminach wstępnych uczniowie osiągali dobre wyniki. Rzadko się zdarzało, aby ktoś nie zdał. Matematyk ze żnińskiego liceum Andrzej Wybrański brał uczniów Gorzyc do klasy matematyczno-fizycznej, bo prezentowali wysoki poziom - mówi Aleksander Chmielowski.
Ale chyba najcieplej były dyrektor wspomina sukcesy sportowe swoich uczniów, a w szczególności w sportach zimowych.
    - Na glinicy mieliśmy sztuczne lodowisko. Uczniowie brali udział w zawodach „Złoty krążek”, to chłopcy, a dziewczęta w „Błękitnej sztafecie”. Wygrywaliśmy nawet ze Szkołą Podstawową nr 17 z Bydgoszczy o profilu sportowym. Szkoła miała 50 łyżew, a uczniowie ćwiczyli i nikt do tego ich nie zmuszał - mówi dyrektor.
I    rena Chmielowska uczyła w klasach I-III oraz śpiewu od 1972 do 1999 roku. Po godzinach prowadziła próby szkolnego chóru. W jednym z przeglądów chór z Gorzyc zajął drugie miejsce.
Aleksander Chmielowski podkreśla dobrą współpracą z Radą Rodziców. Dzięki niej w szkole były organizowane gwiazdki dla uczniów, na których każdy otrzymywał paczki, wycieczki do teatru w Bydgoszczy, do Zakopanego, Wrocławia, w Góry Świętokrzyskie.
Oczywiście w szkole zdarzały się też sytuacje humorystyczne. Jedna z nich utkwiła w pamięci dyrektora.
    - Na boisku chłopcy grali w piłkę. Bramka stała pod oknem Urzędu Gminy. Powiedziałem jednemu z uczniów, że jak strzeli w lewe górne okienko, to dostanie piątkę z matematyki. Jak trzasnął, to w Urzędzie Gminy wyleciało podwójne okno. Piątkę dostał, bo mu obiecałem, ale do dziennika, a nie na okres. Okna w Urzędzie zostały później okratowane - powiedział Aleksander Chmielowski. - W tamtych czasach żarty i wygłupy także się zdarzały, ale trudności wychowawczych nie było.
    Z kolei Irena Chmielowska mówi o wspaniałej atmosferę w pokoju nauczycielskim: - W szkole była rodzinna atmosfera. Nauczycieli pracowało kilku, od ośmiu do dziesięciu. Wszyscy angażowali się w pracę z uczniami. Dyrektor nie musiał dodatkowo zachęcać nas do pracy.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 801 (25/2007)


Obecni nauczyciele pracujący w szkole
Pełnozatrudnieni: Maria Błońska - dyrektor, matematyka, Barbara Nowak, Zofia Maszudzińska, Marlena Bucholc - nauczanie zintegrowane, Krzysztof Ejankowski - historia, biblioteka, Anna Mężydło - biologia, biblioteka, Aldona Pniewska - język polski, Urszula Rochowiak - religia, informatyka. Niepełnozatrudnieni: Robert Luchowski - język niemiecki, Anna Bąk - język angielski, Katarzyna Cichońska - matematyka.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości